2018-11-21T12:17:00+01:00 eOstroleka.pl 2 1 0 -
Ostrołęka,

Czas na nową siedzibę, czyli jak migrują firmy z Ostrołęki

REKLAMA
miasto
0
0
2
Najlepszy komentarz
~G20, 18:50 21-11-2018,   100%
Wszystkie trzy firmy? Ha ha ha...
Teraz to nie są dobre czasy dla biznesu.
Urzędnicy szukają pieniędzy to nagonka na biznesmenów.
odpowiedz   •   oceń :  
We wszystkich miastach subregionalnych Mazowsza, również w Ostrołęce, firmy zdecydowanie częściej przenoszą swoją siedzibę poza obszar miasta, przy czym w większości przypadków wybierają nową lokalizację w niewielkim oddaleniu od dotychczasowej. Najczęściej migrują przedsiębiorstwa młode, działające krócej niż 5 lat. Migracje przedsiębiorstw są ściśle powiązane z decyzjami ich właścicieli o zmianie miejsca zamieszkania.
 
 
W 2017 r. zarejestrowanych było w Ostrołęce prawie 6 tys. firm. Oznaczało to, że na tysiąc ostrołęczan przypadało 114 podmiotów gospodarczych. Był to najlepszy wynik w gronie subregionalnych miast województwa mazowieckiego (ex aequo z Radomiem). Na kolejnych miejscach znalazły się Siedlce (109 firm na 1 tys. ludności), Płock (103) oraz Ciechanów (101). W całym województwie mazowieckim zarejestrowanych było łącznie 809 tys. firm (150 na 1 tys. mieszkańców).
 
 
Wśród miast subregionalnych Mazowsza, tylko w Ostrołęce dodatni bilans firm (rozumiany jako różnica między liczbą firm nowo zarejestrowanych a wyrejestrowanych) zrekompensował ujemne saldo migracji przedsiębiorstw.
 
 
Podobnie jak w przypadku ruchu ludności, migracje ostrołęckich firm odbywały się w obrębie najbliższego sąsiedztwa miasta. Wysoka współzależność między migracjami mieszkańców i firm wynikała przede wszystkim z faktu, że ponad dwie trzecie migrujących przedsiębiorstw na Mazowszu stanowiły osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą.
 
 
Na ostrołęcki adres decydowały się najczęściej podmioty z gmin powiatu ostrołęckiego, w tym przede wszystkim Rzekunia oraz Olszewa-Borek. Do tych samych gmin przenosiły się firmy, które z kolei opuszczały Ostrołękę.
 
 
Jeśli pominiemy osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, to w przypadku napływu firm do Ostrołęki przeważały przede wszystkim firmy z Mazowsza. Co ciekawe, żadna firma nie napłynęła z najbliższego sąsiedztwa Ostrołęki czy nawet całego podregionu ostrołęckiego. Natomiast jeśli chodzi o odpływ firm, najwięcej podmiotów z Ostrołęki przeniosło siedzibę do Warszawy oraz do gmin sąsiedniego powiatu.
 
 
Biorąc pod uwagę kierunki napływu do Ostrołęki firm według rodzaju prowadzenia działalności (sekcji PKD):
- z gmin w sąsiednim powiecie najliczniej migrowały firmy reprezentujące sekcję G (Handel i naprawa pojazdów samochodowych);
- z Warszawy – najliczniej migrowały firmy reprezentujące sekcję M (Działalność profesjonalna, naukowa i techniczna).
 
 
Uwzględniając kierunki odpływu firm z Ostrołęki według rodzaju prowadzenia działalności (sekcji PKD):
- do gmin w innych województwach najliczniej przenosiły się firmy prowadzące działalność związaną z Budownictwem (sekcja F);
- do pozostałych gmin województwa najliczniej przenosiły się firmy prowadzące Działalność profesjonalną, naukową i techniczną (sekcja M);
- do gmin w sąsiednim powiecie – najliczniej przenosiły się firmy prowadzące działalność związaną z Handlem i naprawą pojazdów samochodowych (sekcja G);
- do Warszawy (stolicę wybierała co piąta firma migrująca z Ostrołęki) – najliczniej przenosiły się firmy prowadzące Działalność profesjonalną, naukową i techniczną (sekcja M).
 
 
Adres zmieniały najczęściej młode przedsiębiorstwa, tj. działające krócej niż 5 lat.

Wasze opinie

Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.
~gosc, 18:14 21-11-2018,   -
że by Ostrołęka przyciągała firmy - musi być normalny most, drogi dojazdowę do miasta, tereny pod inwestycję. Tereny są ale między terenami pod inwestycję powstają domki lub bloki
odpowiedz   •   oceń :  
~G20, 18:50 21-11-2018,   100%
Wszystkie trzy firmy? Ha ha ha...
Teraz to nie są dobre czasy dla biznesu.
Urzędnicy szukają pieniędzy to nagonka na biznesmenów.
odpowiedz   •   oceń :  
Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Zobacz również