2018-01-23T14:02:00+01:00 eOstroleka.pl 2 1 0 -
Ostrołęka,

Jest praca w ratuszu

0
0
12
Urząd Miasta Ostrołęki prowadzi nabór na dwa wolne stanowiska urzędnicze. Będą one dostępne w Wydziale Spraw Społecznych i Mieszkaniowych.

Pierwsze stanowisko określono jako ds. zdrowia i pieczy zastępczej. Wymagania to pełna zdolność do czynności prawnych i korzystanie z pełni praw publicznych, brak skazania za przestępstwa umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwa skarbowe, wykształcenie wyższe: kierunki: zdrowie publiczne, pedagogika, socjologia, psychologia, administracja i doświadczenie zawodowe: staż pracy 3 lata, w tym 1 rok przy wykonywaniu podobnych czynności. Dodatkowymi wymaganiami jest znajomość wybranych ustaw i przepisów oraz obsługa komputera. Preferowane cechy kandydata to sumienność, rzetelność, bezstronność, zdolność organizacji pracy, komunikatywność, kreatywność, zdolność podejmowania inicjatyw, umiejętność pracy w zespole, kultura osobista.

Kolejne stanowisko w tym samym wydziale to stanowisko ds. gospodarki lokalowej. Wymagania są podobne, inne są jedynie preferowane kierunki ukończenia studiów: prawo, ekonomia, administracja, gospodarowanie nieruchomościami.

Osoby zainteresowane zatrudnieniem, są proszone o składanie kompletu wymaganych dokumentów wskazanych w pkt. 5 ogłoszenia do dnia 29 stycznia 2018r. w Punkcie Obsługi Interesantów Urzędu Miasta w Ostrołęce, znajdującego się w Ostrołęce, przy Pl. Gen. Bema 1 lub przesłanie ich na adres urzędu drogą pocztową. Wykaz dokumentów dostępny jest w Biuletynie Informacji Publicznej.

Wasze opinie

Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.
~Gość, 14:26 23-01-2018,   71%
Przyjmują tylko po znajomościach . Ludzie nie chodźcie do
Prezydenta o pomoc w poszukiwaniu pracy  bo się wypnie . A w szczególności w-ce prezydent
odpowiedz   •   oceń :  
~Tomek, 17:29 23-01-2018,   38%
Od poszukiwania pracy jest Urząd Pracy jak nazwa wskazuje. Po drugie pracować trzeba chcieć, a nie pozorować chęci. Po trzecie trzeba się przygotować na to, że nie od razu dostanie się furę, komórę i dyrektorską pensję. To takich klika obserwacji ze strony pracodawcy. A ogłoszeń o pracy ostatnio nie brakuje, wystarczy zajrzeć na stronę PUP.
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 21:49 23-01-2018,   50%
@~Tomek Oczywiście ze każdy zagłada na stronę PUP ale moj drogi kolego wszystko
Jest do 30
Roku życia .
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 23:41 23-01-2018,   100%
@~Tomek Pracodawco, Tomku, podaj namiary. Sprawdzimy jakim faktycznie jesteś pracodawcą. Jeśli rzeczywiście rzetelnym, uczciwym w stosunku do pracowników, pochwalimy !!!! Jeśli nie...zostaniesz...pracobiorcą.
odpowiedz   •   oceń :  
~Normalny, 08:33 24-01-2018,   100%
@~Tomek Widać jakie masz denne pojęcie  o ofertach UP i jak po tych znajomościach pierdzisz w stołek oglądając witryny z ogłoszeniami szukając  zabawek za 100 tyś.  albo lepiej.
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 12:03 24-01-2018,   0%
@~Tomek W teorii to jesteś dobry , gorzej z praktyką. Każdy kto szuka pracy wie, że przez UP dobrej pracy nie dostaniesz. Może staż.
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 15:19 23-01-2018,   20%
a wiceprezydenta nie szukaja?
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 16:46 23-01-2018,   90%
W Urzędzie juz dawno wiedzą kto ma pracować.
odpowiedz   •   oceń :  
~XXX, 23:28 23-01-2018,   0%
Witam, tez mi sie wydaje ze po znajomosci w urzedach przyjmuja, nawet na staz. Wydaje mi sie, iz oferty o prace moga byc w taki sposob tworzone, aby tylko ta konkretna osoba ktora chca przyjac spelniala okreslone wymagania. Ale moge sie mylic. Nie powinno sie zatrudnianiac po znajomosci w jednostkach samorzadu terytorialnego. Z prostej przyczyny, nie kazdy znajomy ma odpowiednie predyspozycje na dane stanowisko i juz nie chodzi nawet o wiedze, bo ja mozna zawsze zdobyc w trakcie pracy, przypomniec sobie, itd. W koncu na poczatku kazdej nowej pracy w ktorej jeszcze nigdy nie pracowalismy to sie uczymy, a szczegolnie praktyki. Niestety za bledy urzednikow placa obywatele nie konkretny Pan X ktory zatrudnia po znajomosci. W prywatnych firmach jak chca to niech sie zatrudniaja po znajomosci, w tedy przez bledy zatrudnionych po znajomosci pracownikow traci firma, a nie obywatele bogo ducha winni.
odpowiedz   •   oceń :  
~XXX, 14:22 24-01-2018,   50%
Z mojego punktu widzenia w urzedach glownie, siedza ludzie po znajomosci (nie mam na mysli wszystkich) nawet nie maja co niektorzy studiow skonczonych, nie wspominajac juz nawet o predyspozycjach na dane stanowisko, czy checi do podnoszenia swoich kwalifikacji. A do tego daleko im jeszcze do emerytury. Ba nawet nie staraja sie byc milym dla interesanta, pomoc mu, wytlumaczyc. Interesant ma prawo nie wiedziec. Wiekszosc interesantow nie pracuje na danym stanowosku urzedniczym (ten urzednik tez musial sie kiedys uczyc swojej pracy i nie wszystko od razu wiedzial). Mam nadzieje, ze komuterstwo i nepotyzm w koncu w urzedach sie zmniejszy i beda pracowac osoby z odpowiednimi predyspozycjami i kompetencjami, bo praktyke dopiero mozna zdobyc pracujac. Wazne aby tylko zaczac w urzedzie pracowac, tylko pytanie jak sie tam dostac ? A co do wlodarzy czy to wojtow, prezydentow miast, burmistrzow itd, to nie powinni oni opowiadac bajek ludziom, bo ludzie starajacy sie np majacy jakis problem, watpliwosci, czy starajacy sie o prace nie sa malymi, naiwnymi dziecmi. Po za tym co o tych urzednikach swiadczy. Proponuje zastanowic sie czy czasem nie pomylono profesji, miejsc i stanowisk pracy. Moze niektorzy urzednicy itd, powinni bajki pisac, zamiast pracowac tam gdzie pracuja. Ja osobiscie juz bym na taka osobe nigdy nie glosowala i jej nie wierzyla. Czasem jest lepiej mniej obiecywac, nie dawac nadziei, a wiecej robic, nie rozczarowywac, a milo ewentualnie
w razie czego zaskoczyc. A jak juz sie cos komus mowi, obiecuje, dotrzymywac slowa. Tu potrzeba konkretnych ludzi, rzeczowych, slownych, a nie leniwych marzycieli i bajkopisarzy. Ktorzy pchaja sie na stolek dla kasy, wygodnej posadk itd.Wkurza mnie to ze jak zblizaja sie wybory, to sie dopiero Ci ludzie bardziej uaktywniaja spolecznie itd. A caly prawie rok niewiele robiac, w wiekszosci tylko pokazujac sie, obiecujac gruszki na wierzbie,  pierdzac w stolek, podnoszac swoje ego, ludzmi i pracownikami ktorzy wchodza im i to bez wazeliny nawet w 4 .... Albo przed wyborami chwala sie ze to i owo zrobili, kazdy chyba juz wie co, kto, gdzie, kiedy, w jakim tempie, dlaczego i dla kogo zrobil. Ponad to uwazam ze mozna zawsze zrobic bylo wiecej przez ten czas, inni jakos potrafia w tym samym czasie zrobic wiecej, biorac sie do pracy, nie oczerniajac sie i nie robiac sobie na zlosc. Na koniec napisze, ze nie pisalam o wszystkich urzednikach i urzedach, pisalam ogolnie z wlasnych doswiadczen i opserwacji. Domyslam sie tez ze niektorzy moze sie idealnie nadaja do tej pracy, ciezko pracuja i wychodza na przeciw interesantowi, nie traktujac go jako zlo konieczne. Im wiecej w urzedach Towarzystwa Wzajemnej Adoracji, komuterstwa i nepotyzmu, tym gorzej dla obywateli, spoleczenstwa. Zamiast sami najlepsi pracownicy, pracuja sredni, jak nie najgorsi, ale najwazniejsze ze po znajomosci. Pozdrawiam uczciwie, ciezko pracujacych ludzi.
odpowiedz   •   oceń :  
~...., 15:51 24-01-2018,   -
W urzedach powinna byc moim zdaniem po zdobyciu odpowiwdniego okresu doswiadczenia (np 3 lata), wieksza rotacja pracownikow (tak jak w firmach powinno byc) chociazby dlatego by:
- nie obrastali pracownicy w piorka;
- bardziej sie starali w pracy;
- lepiej wykonywali swoje obowiazki;
- byli bardziej uprzejmi dla interesantow;
- nie wypalili sie zawodowo;
- doswiadczenie mogli tez zdobyc w innym charakterze pracy, np w sklepie (ludzie po studiach tez tam pracuja), kazda praca czegos uczy, a powinno chodzic o to by zdobywac jak najwiecej, roznych doswiadczen zawodowych, by w przyszlosci nie nazekac na brak pracy;
- by sami co niektorzy na wlasnej skorze mogli doswiadczyc jak to jest byc po drugiej stronie;
- by i inni mieli wieksze szanse zdobyc tez doswiadczenie w urzedzie, a nie tylko okreslona grupa.
Zmieniajac troche temat, nie rozumiem tez po co np jest kadencja, po co to wymyslono. Jestem zdania ze powinno byc tak jak w wiekszosci duzych firm, kontrola, ocena i jesli dobrze wykonujesz swoje obowiazki, albo realizujesz swoj program to siedzisz, pracujesz i dobrze zarabiasz, a jak zle pracujesz to wypad, a nie zabawa w jakies referendum itp. To nie zdaje egzaminu, bo polowa bedzie np zadowolona z pracy Pana/Pani X np znajomi, rodziny itp, a polowa nie i takim to sposobem Pan, czy Pani X dalej beda siedziec i grzac stolek, a chodzi o to by wiekszosc, prawie kazdy byl zadowolony z pracy tego czlowieka, a nie np tylko polowa, albo niewiele wieksza polowa. Nie chcialabym placic tez komus za nie wykonana prawie zadna prace i trzymac go na stolku. Ja bym nigdy na cos takiego sie nie zgodzila. Szkoda mi by bylo czasu, pieniedzy i niewykorzystanego cudzego potencjalu ktory moglby przyczynic sie do rozwuju mojej firmy, gdybym zatrudnila w to miejsce kogos innego. A trzymajac w pracy leni, kombinatorow, bajkopisarzy, intrygantow, plotkarzy i osoby konfliktowe, firma, samorzady, obywatele traca. Nie ryzykowalabym tez ze mi firma upadnie, czy mniejsze zyski bedzie przynosic, zamiast wiekszych. Moim zdaniem zarzadzanie w firmie i polityce niewiele sie powinno roznic, najwazniejsza roznica to w tym kto jest szefem i na czyja kozysc ten wybrany czlowiek, pracownik powinien pracowac. W przypadku firmy, na szefa.., w przypadku Polityki itp. na korzysc duzej wiekszosci obywateli. A nie tylko na korzysc swojego konta w banku, znajomych czy rodziny. Ale moze sie myle :-)
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 21:33 24-01-2018,   -
To ściema już dawno mają dwie osoby, ogłoszenie dla zamydlenia oczu, konkurs też tak się przeprowadza, ze wygrywa osoba "z właściwej opcji". Konkurs ustawia się pod swojego kandydata, nikt spoza nie ma szans.
odpowiedz   •   oceń :  
Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Najlepszy komentarz
~Gość, 16:46 23-01-2018,   90%
W Urzędzie juz dawno wiedzą kto ma pracować.
odpowiedz   •   oceń :  
Zobacz również