Informator » apteki · kościoły · urzędy · kino · lekarze · MZK · PKS . Taxi • Kontakt » redakcja · reklama
Rozrywka » puby · kawiarnie · bary · restauracje · pizzerie · hotele · OKO-Chat • Konkursy » konkursy · Konkurs Inwestycyjny


Baza firm
Aktualności
Wideo
Galeria
Ogłoszenia
Forum
Menu OnLine
Szukaj w aktualnościach :
![]() | Kacice: Wypadek. Nie żyją dwaj młodzi mieszkańcy Makowa Mazowieckiego
|
Dział: Policja
Tagi: Kacice Kacice wypadek Kacice śmiertelny wypadek śmierć wypadek śmiertelny wypadek policja Pułtusk Maków Mazowiecki
Śmiertelny wypadek na drodze K-61 w Kacicach (pow. Pułtusk). Dwie osoby zginęły w karambolu czterech aut. Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w poniedziałek około godziny 15 na drodze K-61 w miejscowości Kacice. Jadący mazdą w stronę Warszawy na wzniesieniu drogi wyprzedzał kolumnę pojazdów.
Niestety, nie zdążył, uderzył w bok jadącego z naprzeciwka matiza, następnie w vw vento, a następnie wpadł do rowu. Matiz natomiast na skutek uderzenia z całym impetem uderzył w opla astrę.
W wyniku zderzenia aut, śmierć ponieśli dwaj młodzi mężczyźni 25 i 28-letni mieszkańcy Makowa Mazowieckiego, którzy jechali mazdą. Bardzo poważnych uszkodzeń ciała doznała 46-letnia pasażerka vw vento. Ze złamaniem obojczyka, podudzia prawego i obrażeniami klatki piersiowej przewieziona została do ciechanowskiego szpitala.
Pułtuska policja wyjaśnia okoliczności tragicznego wypadku.
Więcej wydarzeń kryminalnych znajdziesz w dziale policyjnym
[źródło: KWP Radom]
Zobacz również:
- Regów Nowy: Wypadek. Trzy osoby nie żyją
- Pawłowo: Wypadek. Cztery osoby zginęły po zderzeniu samochodów
- Psary Rososzyca: Wypadek, cztery osoby nie żyją
- Łódź: Wypadek, dwie młode osoby nie żyją
- Poznań: Wypadek, dwie osoby nie żyją. BMW wjechało na chodnik
- Obwodnica Nakła: Wypadek, cztery osoby nie żyją [ZDJĘCIA]
- Wierzbno: Wypadek, trzy osoby zginęły
- Grabownica Starzeńska: Wypadek, cztery osoby poniosły śmierć
- Dłutowo - Jabłonowo: Wypadek, trzy młode osoby nie żyją
- Trzemżal: Wypadek, trzy osoby nie żyją, cztery ranne [ZDJĘCIA]
Wasze opinie
|
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.

http://www.youtu be.com/wa
12:14
27-12-2011
27-12-2011
http://www.youtube.com/watch?v=9xtpVC9HW-8&feature
=channel_video_title

http://wiadomosc i.wp.pl/p
14:12
27-12-2011
27-12-2011
http://wiadomosci.wp.pl/page,2,title,I-nagle-slych
ac-krzyki-przerazenia,wid,14114731,prasa_wiadomosc
.html
Stwierdza więc pan poseł, że ludzie w tupolewie widzą, co się dzieje?
Tak. Widzą, czują, są świadomi przebiegu dramatu. Zarówno piloci, jak i pasażerowie.
Jak długo trwa ten stan?
Do pięciu sekund. Tyle czasu widzą, że samolot zaraz się rozpadnie.
Ale przecież nie było w tym tupolewie rejestratora tego, co dzieje się w kabinie pasażerskiej.
Rejestrator w kabinie pilotów zbiera głosy z całego samolotu, zwłaszcza gdy są one pełne przerażenia i bardzo głośne. Ale chcę podkreślić, że to nie jest jedyne źródło. Jest też źródło drugie, które niestety prokuratura próbuje zdezawuować. Otóż do żony jednego z posłów, dziesięć minut po tym, jak dowiedziała się o tragedii z telewizji, dotarło nagranie głosowe od jej męża na jej telefonie. Odsłuchała je i zrelacjonowała Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. A po kilku miesiącach przekazała do wiadomości publicznej.
Co usłyszała?
Głos męża wołającego ją po imieniu: „Asiu, Asiu”. W tle słychać głosy przerażonych ludzi oraz trzask rozpadającego się samolotu. To jest jej relacja: „… na poczcie głosowej zarejestrowane było nagranie głosu mojego męża, który krzyczał »Asia, Asia«. W tle słychać było trzaski, a właściwie to głos mojego męża był w tle, a dominujące były huk i trzaski. Słychać było też głosy ludzi, jakby głos tłumu. Nie było to wyraźne. Nie rozpoznałam jakichkolwiek słów. Był to krzyk ludzi. Nagranie to trwało dwie, trzy sekundy. Głos męża był niewyraźny. Trzaski to były krótkie, ostre dźwięki. Tak, jakby łamał się wafel lub plastik plus dźwięk przypominający hałas wiatru w słuchawce telefonu”.
Ale nagrania nie ma?
Nie. Choć natychmiast przekazano tę informację. ABW stwierdziła, że nagranie zostało skasowane, i operator nie może go odzyskać. Moja wiedza na temat rejestracji rozmów telefonicznych każe mi wątpić w słowa funkcjonariuszy ABW. A prokuratura po pięciu miesiącach milczenia wydała komunikat stwierdzający, że pani Joanna D. się pomyliła, bo to nie był głos jej męża, ale dzwonił ktoś inny i w innej sprawie. Trudno uwierzyć, że żona może pomylić głos męża. I że wymyśliła ten opis, tak zgodny z zapisem dźwiękowym z pokładu samolotu. Zwłaszcza że uczyniła to w czasie, kiedy nasze ustalenia nie były znane, a media dezinformowały o uderzeniu w brzozę.
Wracając do przebiegu wydarzeń. Piloci w pewnym momencie podejmują decyzję o odejściu. Ono się udaje?
Wbrew twierdzeniom rosyjskich śledczych – tak. Samolot odchodzi, piloci nie popełniają żadnego błędu. Sprawdzili, że nie można lądować, decydują się odejść. W tym momencie na wysokości 26 m, gdy się wznoszą, odpada skrzydło. Maszyna zaczyna spadać. Na 15 m zanika zasilanie. Samolot się rozpada. Części spadają na ziemię.
Utrata zasilania mogła być wynikiem utraty skrzydła?
Żaden ze znanych mi ekspertów nie potwierdza takiej możliwości. W tym tupolewie były trzy generatory, dwa równoległe systemy zasilania w energię elektryczną. Ten samolot – z tego punktu widzenia – był bardzo bezpieczny. I tylko rozpad samolotu mógł doprowadzić do tego, że zasilanie padło.
W potwierdzeniu tego lub zaprzeczeniu temu mogło pomóc badanie wraku tupolewa. Niestety go nie przeprowadzono.
Tak. To niezrozumiałe. Ale podjęliśmy prace nad analizą tysięcy zdjęć wraku i szczątków. Badania jednego z zespołów naszych ekspertów pozwoliły zidentyfikować miejsce, gdzie zaczął się rozpad kadłuba. Oczywiście, badanie śladów, które widać na zdjęciach, nie jest tak wiarygodne jak badania na miejscu. To hipoteza, ważna wskazówka. Na rekonstrukcjach widać, że w śródpłaciu, a więc w najmocniejszej części samolotu, znajduje się miejsce najbardziej zniszczone, rozerwane. Od niego zapewne rozchodziła się fala uderzeniowa, która była przyczyną rozpadu samolotu. Podkreślam, że to hipoteza, ale zbieżna z innymi danymi i analizami.
.poprzednia12345następna.
Stwierdza więc pan poseł, że ludzie w tupolewie widzą, co się dzieje?
Tak. Widzą, czują, są świadomi przebiegu dramatu. Zarówno piloci, jak i pasażerowie.
Jak długo trwa ten stan?
Do pięciu sekund. Tyle czasu widzą, że samolot zaraz się rozpadnie.
Ale przecież nie było w tym tupolewie rejestratora tego, co dzieje się w kabinie pasażerskiej.
Rejestrator w kabinie pilotów zbiera głosy z całego samolotu, zwłaszcza gdy są one pełne przerażenia i bardzo głośne. Ale chcę podkreślić, że to nie jest jedyne źródło. Jest też źródło drugie, które niestety prokuratura próbuje zdezawuować. Otóż do żony jednego z posłów, dziesięć minut po tym, jak dowiedziała się o tragedii z telewizji, dotarło nagranie głosowe od jej męża na jej telefonie. Odsłuchała je i zrelacjonowała Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. A po kilku miesiącach przekazała do wiadomości publicznej.
Co usłyszała?
Głos męża wołającego ją po imieniu: „Asiu, Asiu”. W tle słychać głosy przerażonych ludzi oraz trzask rozpadającego się samolotu. To jest jej relacja: „… na poczcie głosowej zarejestrowane było nagranie głosu mojego męża, który krzyczał »Asia, Asia«. W tle słychać było trzaski, a właściwie to głos mojego męża był w tle, a dominujące były huk i trzaski. Słychać było też głosy ludzi, jakby głos tłumu. Nie było to wyraźne. Nie rozpoznałam jakichkolwiek słów. Był to krzyk ludzi. Nagranie to trwało dwie, trzy sekundy. Głos męża był niewyraźny. Trzaski to były krótkie, ostre dźwięki. Tak, jakby łamał się wafel lub plastik plus dźwięk przypominający hałas wiatru w słuchawce telefonu”.
Ale nagrania nie ma?
Nie. Choć natychmiast przekazano tę informację. ABW stwierdziła, że nagranie zostało skasowane, i operator nie może go odzyskać. Moja wiedza na temat rejestracji rozmów telefonicznych każe mi wątpić w słowa funkcjonariuszy ABW. A prokuratura po pięciu miesiącach milczenia wydała komunikat stwierdzający, że pani Joanna D. się pomyliła, bo to nie był głos jej męża, ale dzwonił ktoś inny i w innej sprawie. Trudno uwierzyć, że żona może pomylić głos męża. I że wymyśliła ten opis, tak zgodny z zapisem dźwiękowym z pokładu samolotu. Zwłaszcza że uczyniła to w czasie, kiedy nasze ustalenia nie były znane, a media dezinformowały o uderzeniu w brzozę.
Wracając do przebiegu wydarzeń. Piloci w pewnym momencie podejmują decyzję o odejściu. Ono się udaje?
Wbrew twierdzeniom rosyjskich śledczych – tak. Samolot odchodzi, piloci nie popełniają żadnego błędu. Sprawdzili, że nie można lądować, decydują się odejść. W tym momencie na wysokości 26 m, gdy się wznoszą, odpada skrzydło. Maszyna zaczyna spadać. Na 15 m zanika zasilanie. Samolot się rozpada. Części spadają na ziemię.
Utrata zasilania mogła być wynikiem utraty skrzydła?
Żaden ze znanych mi ekspertów nie potwierdza takiej możliwości. W tym tupolewie były trzy generatory, dwa równoległe systemy zasilania w energię elektryczną. Ten samolot – z tego punktu widzenia – był bardzo bezpieczny. I tylko rozpad samolotu mógł doprowadzić do tego, że zasilanie padło.
W potwierdzeniu tego lub zaprzeczeniu temu mogło pomóc badanie wraku tupolewa. Niestety go nie przeprowadzono.
Tak. To niezrozumiałe. Ale podjęliśmy prace nad analizą tysięcy zdjęć wraku i szczątków. Badania jednego z zespołów naszych ekspertów pozwoliły zidentyfikować miejsce, gdzie zaczął się rozpad kadłuba. Oczywiście, badanie śladów, które widać na zdjęciach, nie jest tak wiarygodne jak badania na miejscu. To hipoteza, ważna wskazówka. Na rekonstrukcjach widać, że w śródpłaciu, a więc w najmocniejszej części samolotu, znajduje się miejsce najbardziej zniszczone, rozerwane. Od niego zapewne rozchodziła się fala uderzeniowa, która była przyczyną rozpadu samolotu. Podkreślam, że to hipoteza, ale zbieżna z innymi danymi i analizami.
.poprzednia12345następna.

http://tu154eu.s alon24.pl
14:33
27-12-2011
27-12-2011
Immunitetem w Macierewicza
Uchylenie mandatów poselskich wobec prokuratorów w stanie spoczynku – Barskiego oraz Święczkowskiego (a później także uchylenie Święczkowskiemu mandatu radnego) – było nie tylko doraźnym działaniem politycznym, ale także eksperymentem, jak daleko obecna władza może się posunąć. Uchylenie immunitetu Macierewiczowi, co jest obecnie sondowane wśród opinii publicznej, jest wielce prawdopodobne. Byłby to kolejny polityk pozbawiony realnej możliwości wpływu na to, co się dzieje w parlamencie oraz w komisjach.
Po raz kolejny temat podejmuje internetowa Niezależna. Atak na Macierewicza przeprowadza środowisko związane z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi, którymi z tylnego fotela kierował radziecki Wywiad Wojskowy (GRU). Wpływy WSI w tzw. Wolnej Polsce, a co za tym idzie wpływy dawnych sowieckich służb, są ciągle znaczne – rząd Donalda Tuska żyruje dawne układy, które pozwalają odrodzić się komunistycznemu wywiadowi. Tuskowi musi wyraźnie zależeć na „zdarciu skalpu” z Macierewicza – wszak parlamentarny Zespół ds. Katastrofy Smoleńskiej nie daje zapomnieć Polakom o wydarzeniach z 10 kwietnia 2010 i wszystkiemu, co działo się później. Dla rządu i polityków PO Macierewicz jest niewygodny – idealnie gdyby znalazł się za burtą oficjalnego nurtu polityki.
„Żołnierze WSI, którzy domagają się ścigania posła Antoniego Macierewicza, w przeważającej większości byli szkoleni przez GRU. Klasycznym przykładem jest gen. Marek Dukaczewski, jeden z ostatnich szefów WSI, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, a ostatnio kandydat partii Palikota na eksperta sejmowej komisji ds. służb specjalnych.
Postępowanie prokuratorskie dotyczące twórcy kontrwywiadu wojskowego nabrało przyspieszenia po umorzeniu w lipcu 2010 r. przez wojskową prokuraturę trwającego od lat 90. tajnego śledztwa dotyczącego nielegalnego handlu bronią przez WSI. Ówczesny minister obrony narodowej, Bogdan Klich, nie odwołał się od tej decyzji, dlatego się uprawomocniła.”
Dla wszystkich, którzy mają na tyle oleju w głowie, żeby przyjąć do wiadomości, że polska polityka jest i była zależna od działań operacyjnych służb specjalnych zwłaszcza z dawnego bloku wschodniego presja na prokuratorze generalnym, by pogrążyć Macierewicza jest grubymi nićmi szytą prowokacją i dowodzi absolutnego braku niezależności
http://tu154eu.salon24.pl/
Uchylenie mandatów poselskich wobec prokuratorów w stanie spoczynku – Barskiego oraz Święczkowskiego (a później także uchylenie Święczkowskiemu mandatu radnego) – było nie tylko doraźnym działaniem politycznym, ale także eksperymentem, jak daleko obecna władza może się posunąć. Uchylenie immunitetu Macierewiczowi, co jest obecnie sondowane wśród opinii publicznej, jest wielce prawdopodobne. Byłby to kolejny polityk pozbawiony realnej możliwości wpływu na to, co się dzieje w parlamencie oraz w komisjach.
Po raz kolejny temat podejmuje internetowa Niezależna. Atak na Macierewicza przeprowadza środowisko związane z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi, którymi z tylnego fotela kierował radziecki Wywiad Wojskowy (GRU). Wpływy WSI w tzw. Wolnej Polsce, a co za tym idzie wpływy dawnych sowieckich służb, są ciągle znaczne – rząd Donalda Tuska żyruje dawne układy, które pozwalają odrodzić się komunistycznemu wywiadowi. Tuskowi musi wyraźnie zależeć na „zdarciu skalpu” z Macierewicza – wszak parlamentarny Zespół ds. Katastrofy Smoleńskiej nie daje zapomnieć Polakom o wydarzeniach z 10 kwietnia 2010 i wszystkiemu, co działo się później. Dla rządu i polityków PO Macierewicz jest niewygodny – idealnie gdyby znalazł się za burtą oficjalnego nurtu polityki.
„Żołnierze WSI, którzy domagają się ścigania posła Antoniego Macierewicza, w przeważającej większości byli szkoleni przez GRU. Klasycznym przykładem jest gen. Marek Dukaczewski, jeden z ostatnich szefów WSI, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, a ostatnio kandydat partii Palikota na eksperta sejmowej komisji ds. służb specjalnych.
Postępowanie prokuratorskie dotyczące twórcy kontrwywiadu wojskowego nabrało przyspieszenia po umorzeniu w lipcu 2010 r. przez wojskową prokuraturę trwającego od lat 90. tajnego śledztwa dotyczącego nielegalnego handlu bronią przez WSI. Ówczesny minister obrony narodowej, Bogdan Klich, nie odwołał się od tej decyzji, dlatego się uprawomocniła.”
Dla wszystkich, którzy mają na tyle oleju w głowie, żeby przyjąć do wiadomości, że polska polityka jest i była zależna od działań operacyjnych służb specjalnych zwłaszcza z dawnego bloku wschodniego presja na prokuratorze generalnym, by pogrążyć Macierewicza jest grubymi nićmi szytą prowokacją i dowodzi absolutnego braku niezależności
http://tu154eu.salon24.pl/

http://wiadomosc i.wp.pl/t
14:35
27-12-2011
27-12-2011
I nagle słychać krzyki przerażenia"
Uważam Rze | dodane (08:15)
zobacz galerię
fot.
AAA
Wywiad z Antonim Macierewiczem, posłem PiS, szefem zespołu badającego tragedię smoleńską.
Galeria
Tak honorują polskiego prezydenta
Oni już mają ulicę Lecha Kaczyńskiego
Co dziś wiemy o tym, co naprawdę wydarzyło się rankiem 10 kwietnia 2010 r. nad lotniskiem Siewiernyj w Smoleńsku?
Na pewno zginęła polska elita narodowa. To jest bezsporne. Doszło do tego na skutek katastrofy samolotu rządowego Tu-154M, którym prezydent wraz z delegacją leciał, żeby złożyć hołd pomordowanym przez Sowietów w Katyniu. Wiemy już dzisiaj z pewnością, że ta katastrofa nie była wynikiem ani błędu pilotów, ani naturalnych właściwości aerodynamicznych samolotu. Wiemy, że mieliśmy do czynienia z działaniem osób trzecich. Samolot rozpadł się w powietrzu, nie uderzając o żadne drzewa, i dopiero później spadł na ziemię.
Kiedy i gdzie dokładnie doszło do momentu kluczowego? Innymi słowy, w którym momencie zaczęła się ta tragedia, skoro – jak pan mówi – nie było to uderzenie w ziemię ani w drzewa?
Szczątki tupolewa spadły na ziemię zapewne z wysokości 15 m, chociaż wydaje się, że główny moment katastrofy nastąpił na wysokości 26 m, kiedy odpadło skrzydło maszyny. To było początkiem katastrofy. Chwilę później, na wysokości 15 m, padło zasilanie i samolot się rozpadł.
Do tej pory Rosjanie i wtórujące im polskie czynniki oficjalnie utrzymują, że miało miejsce zderzenie z brzozą i wtedy doszło do tragedii.
Nic takiego się nie wydarzyło. Skrzydło odpadło w powietrzu na wysokości 26 m, to się zdarzyło wiele metrów nad brzozą.
Którą szybko ścięto.
Nie zajmuję się demaskowaniem wszystkich działań Rosjan i weryfikacją wszystkich fałszywych tropów. Szukam prawdy wraz z zespołem parlamentarnym, którym kieruję, i z wieloma ekspertami, w tym głównie skupionymi wokół profesorów Wiesława Biniendy i Kazimierza Nowaczyka z USA, ale także z ekspertami pracującymi na polskich uczelniach.
I z tych prac wynika teza o rozpadzie samolotu nad ziemią?
Tak. Z tych badań wynika, że samolot zaczął rozpadać się na wysokości 26 m. I jest to zsynchronizowane z dwoma wstrząsami odzwierciedlonymi w trajektorii lotu i zapisanymi w rejestratorach lotu ATM.
Przyczyna?
Na razie to badamy. Sądzę, że pierwsze miesiące przyszłego roku przyniosą odpowiedź.
Kiedy dochodzi do tych dwóch wstrząsów?
Na kilka sekund przed zatrzymaniem się rejestratorów. To z kolei nastąpiło 15 m nad ziemią, gdy padł system zasilania elektrycznego.
Piloci zdają sobie wtedy sprawę, że coś się dzieje? Dotychczasowa interpretacja stenogramów z kokpitu na to nie wskazuje.
Wskazuje. Jedno z badań, które prowadzimy, polega na zsynchronizowaniu głosów z kabiny z przebiegiem wydarzeń fizycznych, zrekonstruowanych przez naszych ekspertów. Widać, że przebieg wydarzeń wywołuje bardzo dojmującą, głośną, tragiczną i wstrząsającą swoim dramatyzmem reakcję zarówno pilotów, jak i pasażerów. Są nagrane głosy zbiorowe i pojedyncze. Pierwszą ich falę słychać na wysokości 26 m, gdy dochodzi do oderwania skrzydła. Najpierw poznajemy reakcję pilotów, potem słychać pierwszą falę głosów przerażenia pasażerów, a na wysokości 15 m, gdy wszystko gaśnie, drugą.
12345następna.
TopNews - najpopularniejsze materiały WP.PL
TAGI:antoni macierewicz, katastrofa smoleńska, rosja, tupolew, komisja, lech kaczyński, brzoza
oceń
1522
404
Podziel się
Przeczytaj też
Czemu Rosjanie zniszczyli wrak Tu-154? Jest odpowiedź
aktualizacja 2011-12-23 (14:33)
"Ciała ofiar katastrofy smoleńskiej traktowali gorzej niż..."
dodane 2011-12-22 (15:55)
Rosja przekazała dokumenty ws. wizyty Kaczyńskiego
dodane 2011-12-20 (12:30)
Smutne święta Marty Kaczyńskiej
dodane 2011-12-20 (07:35)
Prokuratura nie chce ekspertów od Millera
dodane 2011-12-19 (02:40)
Faktów ws. katastrofy przybywa - PO umywa ręce?
dodane 2011-12-17 (13:21)
"To mogło być motywem zamachu na prezydenta Polski"
dodane 2011-12-14 (21:22)
"Rosja nie jest gotowa na oddanie wraku Tu-154M"
dodane 2011-12-14 (13:35)
Polscy prokuratorzy w Rosji: zeznania są interesujące
dodane 2011-12-13 (08:50)
Afera w przeddzień rocznicy katastrofy smoleńskiej
dodane 2011-12-10 (07:12)
Wrak tupolewa
dodane 2011-04-10 (16:39)
Miejsca pamięci katastrofy smoleńskiej
dodane 2011-04-06 (08:45)
Konferencja z rosyjskimi ekspertami
dodane 2011-02-17 (11:17)
W innych serwisach
Pytamy.pl: Czy Lech Kaczyński został zamordowany ?
Książki: Lech Kaczyński. Opowieść arcypolska
Wyślij świąteczne zdjęcia
Masz wyjątkowe ozdoby świąteczne? Chcesz pokazać, jak wygląda Twoje miasto przed Bożym Narodzeniem?
Wyślij nam zdjęcia! Opublikujemy Twój materiał!
Opinie (2146)
Masz pomysł? Uwagi? Napisz do nas!
Nick
Masz konto na WP? Zaloguj sięNie masz konta? Załóż konto!
Twoja opinia
Pozostało znaków: 4000
[Pokaż regulamin]
Akceptuję regulamin zamieszczania opinii w serwisie i wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę S.A. moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem mojej opinii w serwisie.
Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.
ostatnio aktywne | najnowsze | najstarsze | najczęściej oceniane | najczęściej odpowiadane
Zgłoś do moderacji |-1 [29]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~Kamil[przed kwadransem]
Dlaczego wyzywacie Macierewicza od psycholi? Rząd Polski boi się wyjasnienie prawdy W 2012 roku odbedzie się konferencje miendzynarodowa o bezpieczenstwie lotu W Paseadenie w USA tego sie wlasnie boja zaprzancy.
odpowiedz
Zgłoś do moderacji |+3 [17]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~Wacław[przed kwadransem]
Tak z ciekawości pytam: Kto z piszących tutaj jest przekonany, że Macierewicz wierzy w te bzdury, które głosi?
odpowiedz
Zgłoś do moderacji |+6 [36]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~poldekk[pół godziny temu]
Macierewicz to geniusz... hochsztaplerstwa, manipulacji i świadomego mijania się z prawdą. Ale i on juz zaczyna się plątać we własnych kłamstwach. Powiedział, że pasażerowie widzieli i byli świadomi że rozpada się samolot przez max 5 sekund a potem mówi o rzekomym telefonie z pokładu tupolewa pewnego posla do żony. Czyli w ciągu 5 sekund(kilku) wyciągnął telefon, wybrał numer, odczekał aż odbierze żona i jeszcze zdążył przez jak to powiedział macierewicz "dwie, trzy sekundy" coś powiedziec.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Zgłoś do moderacji |-8 [66]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~Starsi[godzinę temu]
Tak,tylko kogo to jeszcze interesuje ?
odpowiedz
pokaż 5 ukrytych odpowiedzi
Zgłoś do moderacji |-12 [42]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~naiwbny[pół godziny temu]
I CO POLACZKI WY NAWET NIW WIECIE JAKIEGOI NARODU JESTESCIE , BDZIECIE NIEDŁUGO DZIAMGOLIĆ W NIEZNANYM WAM JEZYKACH OCH NARODZIE GŁUPI NARODZIE NIE WART JESTES ZEBY ISTNIEĆ
odpowiedz
pokaż 3 ukryte odpowiedzi
Zgłoś do moderacji |+10 [44]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~zez.[przed kwadransem]
Prace nad katastrofą jasno wskazują na zamach !. Gdyby nie było zamachu Polacy i Rosjanie pracowaliby przy otwartej kurtynie, a wnioski rodzin o otwarcie trumien, czy sekcje zwłok nie czekałyby 1,5 roku !.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Zgłoś do moderacji |-1 [19]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~edi[godzinę temu]
a moja ciocia to słyszała jak Kaczor sapał , bo ktoś go dusił (wiadomo kto:Tusk i Putin) i póżniej zbiegł z miejsca wypadku.I se teraz żyje w kaczogrodzie
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Zgłoś do moderacji |0 [6]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~sliverson[przed kwadransem]
Moim zdaniem cos tu i tak nie jest w porządku. Podejrzewam ze Rosja ma w tej katastrofie udział i nie zdziwie sie jesli moje twierdzenie sie potwierdzi. Po co zamazuja ślady no logiczne pytanie po co? Ktos w tym jakis cel mial a ze tak Rosja dziala to widac prosto i czysto ze cos nie tak. Nie wiem czemu u nas tez tak dziwnie sie dziala. Mam wrażenie ze te całe komisje czy jak im tam cos spiskuja z Rosjanami. Tuska nie mieszam w to bo nie wierze by to on zrobił. Ale ci inni i ten machloj putin no ja nie wiem jak mozna odpuscic takie rzeczy Rosjanom. Zacieraja ślady a Polska nic. Calkiem mozliwe ze jak wyda sie ze to wina Rosjan to mamy III wojnę światowa. Nie widze innej opcji a poza tym predzej ta sprawę rozwiązałaby ekipa csi: smolensk - kryminalne zagadki smolenska . No niestety te działania polaków sa śmieszne. A rosja sobie ubaw ma z tego
odpowiedz
Zgłoś do moderacji |+1 [15]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
zojeczka[przed kwadransem]
Panie Macierewicz! Czekam właśnie na prawdę, a manipulacji i głuPOty ludzkiej mam już dość. Dziękuję Panu za wszystko co Pan robi w tej sprawie i dla Polski. Proszę na siebie uważać
odpowiedz
Zgłoś do moderacji |+1 [7]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~Grażka[przed kwadransem]
Znowu ten Smoleńsk...ble ble ble...
odpowiedz
Zgłoś do moderacji |+1 [3]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~saf[przed kwadransem]
Chiny ich wymasują i wytasują!!!
odpowiedz
Zgłoś do moderacji |-2 [10]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~k[przed kwadransem]
wy wszyscy antypolacy was jeszcze spotka sprawiedliwość
odpowiedz
Zgłoś do moderacji |-7 [19]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~henio[pół godziny temu]
W najbliższych wyborach trzeba głosować na pryszczatych ! Nie ma innego wyjścia.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Zgłoś do moderacji |+1 [7]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~kr[przed kwadransem]
U nas trzeba zrobić porządek z SB i komuną!
odpowiedz
Zgłoś do moderacji |-16 [82]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~romeo5011[2 godziny temu]
Miejsca w szpitalach w Tworkach k.Warszawy lub w Świeciu k.Bydgoszczy na tego faceta ciągle czekają.
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Zgłoś do moderacji |-10 [54]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~komuh[przed kwadransem]
Dzięki PiS-owi na hasło Smoleńsk zbiera mi się na wymioty! To PiS z tragedii zrobił komedię. Naprawdę Wam nie wstyd?
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Zgłoś do moderacji |+2 [8]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~hej[przed kwadransem]
prorosyjska politykę to prowadzi obecnie PiS i Solidarna Polska podważając nasze uczestnictwo w UE
odpowiedz
Zgłoś do moderacji |+4 [10]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~ulcia[przed kwadransem]
Państwo wybaczą, ale człowiekowi takiemu jak pan Macierewicz niczego racjonalnymi dowodami wytłumaczyć się nie da. Do ludzi, którzy wszędzie węszą spisek nie trafiają żadne dowody. Ot co
odpowiedz
Zgłoś do moderacji |+31 [65]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~Alek[pół godziny temu]
Przez ten zamach zlikwidowano całą jednostkę wojskową. Dlaczego Polacy rozbrajają się gdy Putin buduje groźne rakiety jądrowe.
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Zgłoś do moderacji |+1 [9]Nie zgadzam się z opinią Zgadzam się z opinią
~tomasz[przed kwadransem]
Przed wybuchem pierwszej wojny światowej niemiecki wywiad miał na liście płac 40tys francuzów polityków dziennikarzy. Myślicie że w Polsce teraz jest inaczej? Przeczytajcie te wpisy!
http://wiadomosci.wp.pl/title,I-nagle-slycha c-krzyki-przerazenia,wid,14114731,wiadomosc.html

Gość
14:40
27-12-2011
27-12-2011
Komusze łapy, precz od Macierewicza
Czy jestem zaskoczony wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu posłowi Antoniemu Macierewiczowi? Czy, jak nieoficjalnie wiadomo, te około dwadzieścia zarzutów, jakie reżim chce mu postawić oraz zagrożenie karą ośmiu lat więzienia może dziwić?
Przyznam szczerze, że tak.
Ci, którzy zaatakowali wiedzą przecież doskonale, że Antoniego Macierewicza zastraszyć się nie da. Świadczy o tym cały jego wspaniały opozycyjny życiorys i walka z postkomuną już po 1989 roku.
W zasadzie jest to jedna z bardzo nielicznych postaci w polskiej polityce gotowa, właśnie jak przystało na prawdziwego polityka, podejmować się zadań ryzykownych, niebezpiecznych, niepopularnych, lecz niezbędnych dla dobra państwa i narodu.
Tak było z ujawnieniem przez niego agentury w 1992 roku czy rozwiązanie w 2006 roku nafaszerowanych „kursantami” KGB i GRU, Wojskowych Służb Informacyjnych.
Podobnie stało się po smoleńskim zamachu. To jemu powierzono przewodniczenie sejmowym zespołem wyjaśniającym tragedie smoleńską.
Powiem nawet mocniej. Ilekroć do władzy dochodziła prawica i rzeczywiście chciała oczyścić kraj z komuszych złogów w postaci obcej i miejscowej agentury to do dyspozycji był tylko jeden jedyny fachowiec gotowy podjąć się tego ryzyka. Był i jest nim Antoni Macierewicz.
Jeśli więc nie chodzi o zastraszenie to, o co?
Myślę, że układ rządzący chce rzeczywiście zamknąć Antoniego Macierewicza do więzienia i w ten oto sposób zastraszyć nie jego, ale wszystkich tych, którzy są na tropie smoleńskich zamachowców i morderców, a także zdrajców polskiego narodu. Przy okazji dokonać przez towarzyszy „fachowców” z WSI aktu zemsty na człowieku, który doskonale rozumie, że byli(są) oni zwykłymi sługusami Kremla.
Ludziom młodym, którzy od lat bombardowani są przez media wizerunkiem „szalonego Antka” o „wilczym wzroku” oraz wszystkim tym, którzy ulegli wieloletniej nagonce na najbardziej po Jarosławie Kaczyńskim, znienawidzonego przez establishment III RP polityka, warto przybliżyć jego sylwetkę i uzmysłowić, że ten strach i nienawiść salonu są spowodowane jego ogromną wiedzą o tajemnicach III RP, patriotyzmem, bezkompromisowością i odwagą.
Antoni Macierewicz już w wieku 19 lat założył tajną organizację studencką „Liga Niepodległościowa”. Był instruktorem harcerskim i przez kilka lat drużynowym słynnej „Czarnej Jedynki”, Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Romualda Traugutta przy liceum im. Reytana.
Po masakrze polskich robotników na Wybrzeżu zorganizował akcję oddawania krwi dla ofiar
Mało mówi się dzisiaj o tym, że Antoni Macierewicz był założycielem KOR-u i współautorem jego pierwszego apelu.
Wszyscy, którzy choćby tylko otarli się kiedyś o KOR, dziś przywołują to w swoich życiorysach pozując na wielkich bohaterów. O Macierewiczu cisza gdyż porzucił KOR zawłaszczony w podobny sposób jak ruch Solidarność przez pamiętnych sławnych doradców, Kuronia i Michnika.
W 1968 roku brał udział w studenckich protestach. Taki kombatancki epizod jest ciągle przywoływany przy innych słusznych bohaterach, niestety nie przy Macierewiczu. Od 1977 roku wydawał podziemny miesięcznik „Głos”. Był wielokrotnie aresztowany.
Współorganizował Wolne Związki Zawodowe i NSZZ „Solidarność” w Warszawie. Wydawał pierwszy niezależny dziennik Wiadomości Dnia. 27 Września 1981 roku był sygnatariuszem Klubów Służby Niepodległości.
W stanie wojennym internowany i osadzany w więzieniach w Iławie, Kielcach, Rzeszowie, zostaje przeniesiony do zakładu karnego w Łupkowie (Bieszczady) skąd brawurowo ucieka i ukrywa się do 1984 roku kierując wydawaniem Głosu i tygodnika Wiadomości.
Dziś bohaterem solidarnościowej opozycji jest prezydent Bronisław Komorowski, który odsiedział w PRL-u 30 dni aresztu, a internowany był wraz z większością dzisiejszych „elit” w wojskowym ośrodku wypoczynkowym Dowództwa Wojsk Lotniczych w Jaworzu. Nie było tam cel, krat i zamykanych na klucz drzwi.
Wszyscy „kombatanci” z Jaworza, aby dodać sobie opozycyjnego splendoru, opowiadają dziś, że w stanie wojennym „więziono” ich na poligonie drawskim. Ach, jak to groźnie brzmi. Dużo lepiej niż wspaniały wojskowy ośrodek wypoczynkowy na Pojezierzu Drawskim.
Obecny atak na Antoniego Macierewicza musi się spotkać z ostrym społecznym protestem. Jesteśmy mu to winni.
Nie może być tak, aby bezkarnością i medialną sympatią cieszyły się tabuny komuchów w postaci różnych Ciosków, Millerów, Dukaczewskich i podobnych im typów, a prawdziwy polski patriota był poniewierany przez tą komunistyczną bezkarną mafię ciągle rozdająca nad Wisłą karty.
To niewiarygodne, aby po 22 latach „wolnej Polski” swoją nieukrywaną radość z ataku na Macierewicza demonstrowali, fetowani w „wolnych mediach” zdrajcy, którzy przez całe lata służyli w instytucji będącej sowieckim instrumentem utrzymywania polskiej podległości Kremlowi.
Czas powiedzieć DOŚĆ!!!
Artykuł opublikowany w tygodniku Warszawska Gazeta
http://lubczasopismo.salon24.pl/jamajka/post/37633 4,komusze-lapy-precz-od-macierewicza
Czy jestem zaskoczony wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu posłowi Antoniemu Macierewiczowi? Czy, jak nieoficjalnie wiadomo, te około dwadzieścia zarzutów, jakie reżim chce mu postawić oraz zagrożenie karą ośmiu lat więzienia może dziwić?
Przyznam szczerze, że tak.
Ci, którzy zaatakowali wiedzą przecież doskonale, że Antoniego Macierewicza zastraszyć się nie da. Świadczy o tym cały jego wspaniały opozycyjny życiorys i walka z postkomuną już po 1989 roku.
W zasadzie jest to jedna z bardzo nielicznych postaci w polskiej polityce gotowa, właśnie jak przystało na prawdziwego polityka, podejmować się zadań ryzykownych, niebezpiecznych, niepopularnych, lecz niezbędnych dla dobra państwa i narodu.
Tak było z ujawnieniem przez niego agentury w 1992 roku czy rozwiązanie w 2006 roku nafaszerowanych „kursantami” KGB i GRU, Wojskowych Służb Informacyjnych.
Podobnie stało się po smoleńskim zamachu. To jemu powierzono przewodniczenie sejmowym zespołem wyjaśniającym tragedie smoleńską.
Powiem nawet mocniej. Ilekroć do władzy dochodziła prawica i rzeczywiście chciała oczyścić kraj z komuszych złogów w postaci obcej i miejscowej agentury to do dyspozycji był tylko jeden jedyny fachowiec gotowy podjąć się tego ryzyka. Był i jest nim Antoni Macierewicz.
Jeśli więc nie chodzi o zastraszenie to, o co?
Myślę, że układ rządzący chce rzeczywiście zamknąć Antoniego Macierewicza do więzienia i w ten oto sposób zastraszyć nie jego, ale wszystkich tych, którzy są na tropie smoleńskich zamachowców i morderców, a także zdrajców polskiego narodu. Przy okazji dokonać przez towarzyszy „fachowców” z WSI aktu zemsty na człowieku, który doskonale rozumie, że byli(są) oni zwykłymi sługusami Kremla.
Ludziom młodym, którzy od lat bombardowani są przez media wizerunkiem „szalonego Antka” o „wilczym wzroku” oraz wszystkim tym, którzy ulegli wieloletniej nagonce na najbardziej po Jarosławie Kaczyńskim, znienawidzonego przez establishment III RP polityka, warto przybliżyć jego sylwetkę i uzmysłowić, że ten strach i nienawiść salonu są spowodowane jego ogromną wiedzą o tajemnicach III RP, patriotyzmem, bezkompromisowością i odwagą.
Antoni Macierewicz już w wieku 19 lat założył tajną organizację studencką „Liga Niepodległościowa”. Był instruktorem harcerskim i przez kilka lat drużynowym słynnej „Czarnej Jedynki”, Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Romualda Traugutta przy liceum im. Reytana.
Po masakrze polskich robotników na Wybrzeżu zorganizował akcję oddawania krwi dla ofiar
Mało mówi się dzisiaj o tym, że Antoni Macierewicz był założycielem KOR-u i współautorem jego pierwszego apelu.
Wszyscy, którzy choćby tylko otarli się kiedyś o KOR, dziś przywołują to w swoich życiorysach pozując na wielkich bohaterów. O Macierewiczu cisza gdyż porzucił KOR zawłaszczony w podobny sposób jak ruch Solidarność przez pamiętnych sławnych doradców, Kuronia i Michnika.
W 1968 roku brał udział w studenckich protestach. Taki kombatancki epizod jest ciągle przywoływany przy innych słusznych bohaterach, niestety nie przy Macierewiczu. Od 1977 roku wydawał podziemny miesięcznik „Głos”. Był wielokrotnie aresztowany.
Współorganizował Wolne Związki Zawodowe i NSZZ „Solidarność” w Warszawie. Wydawał pierwszy niezależny dziennik Wiadomości Dnia. 27 Września 1981 roku był sygnatariuszem Klubów Służby Niepodległości.
W stanie wojennym internowany i osadzany w więzieniach w Iławie, Kielcach, Rzeszowie, zostaje przeniesiony do zakładu karnego w Łupkowie (Bieszczady) skąd brawurowo ucieka i ukrywa się do 1984 roku kierując wydawaniem Głosu i tygodnika Wiadomości.
Dziś bohaterem solidarnościowej opozycji jest prezydent Bronisław Komorowski, który odsiedział w PRL-u 30 dni aresztu, a internowany był wraz z większością dzisiejszych „elit” w wojskowym ośrodku wypoczynkowym Dowództwa Wojsk Lotniczych w Jaworzu. Nie było tam cel, krat i zamykanych na klucz drzwi.
Wszyscy „kombatanci” z Jaworza, aby dodać sobie opozycyjnego splendoru, opowiadają dziś, że w stanie wojennym „więziono” ich na poligonie drawskim. Ach, jak to groźnie brzmi. Dużo lepiej niż wspaniały wojskowy ośrodek wypoczynkowy na Pojezierzu Drawskim.
Obecny atak na Antoniego Macierewicza musi się spotkać z ostrym społecznym protestem. Jesteśmy mu to winni.
Nie może być tak, aby bezkarnością i medialną sympatią cieszyły się tabuny komuchów w postaci różnych Ciosków, Millerów, Dukaczewskich i podobnych im typów, a prawdziwy polski patriota był poniewierany przez tą komunistyczną bezkarną mafię ciągle rozdająca nad Wisłą karty.
To niewiarygodne, aby po 22 latach „wolnej Polski” swoją nieukrywaną radość z ataku na Macierewicza demonstrowali, fetowani w „wolnych mediach” zdrajcy, którzy przez całe lata służyli w instytucji będącej sowieckim instrumentem utrzymywania polskiej podległości Kremlowi.
Czas powiedzieć DOŚĆ!!!
Artykuł opublikowany w tygodniku Warszawska Gazeta
http://lubczasopismo.salon24.pl/jamajka/post/37633 4,komusze-lapy-precz-od-macierewicza
Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

KALENDARZ IMPREZ

CHMURA TAGÓW
Janusz Kotowski Jarosław Kaczyński Narew Ostrołeka PO PiS Platforma Obywatelska Polska Prawo i Sprawiedliwość Rosja Smoleńsk Warszawa katastrofa smoleńska konkurs matura matura 2012 mecz piłka piłka nożna policja powiat ostrołęcki prokuratura szkoła szpital sąd tragedia smoleńska wypadek zatrzymanie złodziej śmierć












