2018-11-14T09:50:00+01:00 eOstroleka.pl 2 1 0 -
Region,

Kaski narciarskie – konieczność czy zbędny wydatek?

REKLAMA

Jest obowiązkowy do 16 roku życia. A potem – na tyle wielofunkcyjny, że warto w niego zainwestować. Dobrze dopasowany kask narciarski chroni twoje centrum dowodzenia – głowę. A że narciarstwo to sport, w którym zdarzają się upadki, często przy dużej szybkości, więc zabezpieczenie głowy jest rozsądną decyzją.

Kask narciarski składa się ze skorupy, amortyzującej pianki i zapięcia. Do tego oczywiście dochodzą różne systemy dopasowywania, wentylacji i amortyzacji. Kask może zabezpieczać całą głowę, łącznie ze szczęką i karkiem, i takie modele wybierają głównie doświadczeni narciarze, jeżdżący z dużą prędkością. Dla preferujących jazdę rekreacyjną czy mniej doświadczonych narciarzy, są dostępne modele 3/4, których skorupa przykrywa tylko czaszkę, a uszy zabezpieczone są miękkim materiałem. Takie rozwiązanie jest znacznie tańsze.

W profesjonalnych kaskach, np. marki Salomon, skorupa, pokryta matowym lakierem, składa się z dwóch części: górnej, formowanej warstwowo, bardzo twardej i dolnej, odlewanej w całości, lekkiej. To połączenie materiałów o różnych właściwościach zwiększa wytrzymałość kasku – jego podstawową funkcję. Musi być wytrzymały, by dobrze chronić nasze głowy. Stąd takie hybrydowe technologie, stąd też użycie karbonu czy polikarbonu do produkcji skorup. Jeżeli zdarzy nam się zaliczyć upadek połączony z uderzeniem w głowę, trzeba kask wymienić na nowy. Ewentualnie, gdy uraz był stosunkowo lekki i nie widać żadnych odkształceń na kasku, z zewnątrz i od wewnątrz, warto poprosić o opinię specjalistę w profesjonalnym sklepie sportowym. Materiały, z których wykonuje się kaski, są bardzo wytrzymałe, posiadają specjalne atesty i certyfikaty, ale jednak z czasem tracą swoje właściwości. I nawet jeżeli nie mieliśmy żadnego wypadku na stoku, trzeba rozglądać się za nowym modelem kasku po trzech, pięciu latach użytkowania. Szerokie oferty sklepów internetowych - https://www.snowshop.pl/kaski-narciarskie pomogą nam w skróceniu czasu na poszukiwanie konkretnych modeli.

Głowa w kasku dobrze się czuje, jeżeli jest sucha i ciepła. Odpowiednia temperatura jest możliwa do utrzymania dzięki miękkim, ocieplającym wkładkom wyściełającym, w droższych modelach nawet z wełny merino, oddychającym i przeciwalergicznym, które zwykle można wyjmować i wyprać. Druga sprawa to systemy wentylacyjne. One przydają się i przy przegrzaniu głowy po intensywnym wysiłku, i podczas silnego wiatru, kiedy jednym ruchem możemy zamknąć otwory wentylacyjne w skorupie i tym sposobem zachować potrzebne ciepło i odpowiedną wilgotność. Możliwość regulacji stopnia wentylacji jest więc bardzo przydatna.

Uszy narciarza też potrzebują ochrony, przede wszystkim przed zimnem. Miękkie nauszniki w wielu modelach kasków posiadają specjalną, perforowaną konstrukcję, pozwalającą na lepsze przenoszenie dźwięku. Idealnie jest, gdy w kasku nie słyszymy za bardzo szumu wiatru, natomiast wyraźnie słyszymy wszystkie pozostałe odgłosy. W wyższych modelach nauszniki w kasku są kompatybilne z systemem audio.

Od kilku lat coraz większą popularność zdobywają kaski z zamontowaną szybką – tzw. przyłbicą –  które nie wymagają używania gogli. Świetnie chronią całą twarz narciarza przed chłodem, łącznie z zatokami, a fotochromatyczna soczewka, dopasowująca swoją jasność do zmieniających się warunków oświetleniowych zapewnia dobrą widoczność i stuprocentową ochronę przed promieniowaniem UV. Dodatkowo może być pokryta lustrzaną powłoką odbijającą promienie słońca oraz warstwą zabezpieczającą ją przed zarysowaniem. Użytkownicy chwalą sobie to rozwiązanie, szczególnie że zamontowaną szybę można w prosty sposób odczepić i używać kasku razem z goglami. Tego typu kaski są też bardzo wygodnym rozwiązaniem dla narciarzy noszących okulary korekcyjne.