2018-11-05T10:00:00+01:00 eOstroleka.pl 2 1 0 -
Ostrołęka,

Pomóżmy Pani Ani w walce z ciężką chorobą. Cel jest bardzo blisko

REKLAMA
REKLAMA
0
0
W serwisie pomagam.pl trwa zbiórka pieniędzy na operację endometriozy u pani Anny z Ostrołęki. Założony cel – 29 tysięcy złotych jest już bardzo blisko, czasu jednak jest już niewiele. 10 grudnia ma odbyć się operacja, która jest jedyną szansą na powrót do normalnego życia.

Na stronie pomagam.pl pani Anna szczegółowo opisuje swoją chorobę.

- Endometrioza to podstępna choroba. Atakuje w najmniej oczekiwanym momencie. Endometrioza to endometrium wyściółki macicy, który objawia się w innych miejscach - poza jamą macicy. Powstają nacieki endometrialne, guzy, torbiele a w konsekwencji zrosty, unieruchomione narządy wewnętrzne... U mnie choroba objawia się przewlekłym bólem - wyjaśnia. Jak dodaje w opisie zbiórki, próbowała już różnych metod leczenia, w tym zabiegów chirurgicznych.

- Niestety operacje są niewystarczające, ostatnią miałam w marcu 2016 roku, podczas zabiegu straciłam lewy jajowód. Bóle po zabiegu były mniejsze ale nie zniknęły. Choroba skutecznie wpłynęła na moje życie codzienne, dolegliwości bólowe wyłączyły mnie na ponad 2 lata z życia zawodowego. Mimo moich wysiłków, w wyniku silnych stresów związanych z problemami finansowymi i nie tylko, choroba ponownie zaatakowała - dodaje.

Pani Annie można ulżyć w cierpieniu. Szansą jest operacja w niemieckim Dortmundzie. Jest to jednak kosztowna sprawa – łączny kotsz leczenia to około 29 tysięcy złotych.

- Moją szansą jest operacja przeprowadzona na najlepszym poziomie, w klinice Miracolo w Niemczech w Dortmundzie. Pracuje tam lekarz, Polak dr Jan Olek, który specjalizuje się w usuwaniu endometriozy m.in. za pomocą noża plazmowego. W Polsce lekarze nie stosują noża plazmowego. Poznałam wiele pacjentek, które z Polski jeżdżą do tej kliniki i szczęśliwie, wracają do życia po przeprowadzonych tam operacjach. Jest jedno ALE - koszt operacji za granicą to ok 20 000zł. NFZ nie refunduje operacji. Nie mam możliwości wyprowadzenia się za granicę aby podjąć pracę oraz skorzystać z operacji na tamtejszą kasę chorych. Nie mam też możliwości zaciągnięcia kredytu, gdyż już posiadam tego typu obciążenia finansowe. Dla mojej rodziny jest to kwota nieosiągalna - pisze pani Anna, zwracając się z prośbą o pomoc w serwisie pomagam.pl.

Jakie są marzenia pani Anny? - Moim marzeniem jest normalne życie. Możliwość pracy zawodowej, pomaganie innym, chorym kobietom. Kładzenie się spać bez bólu i strachu o życie. Budzenie się o poranku bez obaw, że nie stać mnie na leczenie i myśli, że w brzuchu noszę bombę zegarową, która może w każdej chwili wybuchnąć zagrażając mojemu życiu - czytamy.

W chwili obecnej zebrano 21 271 zł z potrzebnych 29 000 zł. Ostatnio mieliśmy przykład TEJ zbiórki, gdzie błyskawicznie udało się uzbierać 70 tysięcy złotych, także dzięki naszym czytelnikom. Oby tym razem było podobnie! Więcej o sytuacji pani Anny przeczytasz w serwisie chcemybycrodzicami.pl.

KLIKNIJ TUTAJ i pomóż pani Annie!

REKLAMA
Zobacz również