2018-09-29T20:00:00+02:00 eOstroleka.pl 2 1 2 50%
Powiat ostrołecki,

Śmiertelny wypadek w Wydmusach. Pijany sprawca uciekł z miejsca zdarzenia [AKTUALIZACJA]

REKLAMA
zdjęcie ilustracyjne, fot. eOstroleka.pl
REKLAMA
1
1
0

Uwaga kierowcy DK-53 między Ostrołęką a Myszyńcem jest całkowicie zablokowana w obu kierunkach po tragicznym wypadku, do którego doszło w miejscowości Wydmusy. Śmierć na miejscu poniósł pasażer jednego z aut. Sprawca uciekł z miejsca wypadku i porzucił auto w pobliskim lesie.

 
Do wypadku doszło po godzinie 19:00 w miejscowości Wydmusy. W zdarzeniu uczestniczyły nissan i mitsubishi. Obecnie na miejscu trwa ustalanie szczegółowych okoliczności w jakich doszło do tego wypadku. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że auta zderzyły się czołowo. Ofiara śmiertelna wypadku to pasażer nissana. Mężczyzna został zakleszczony we wraku pojazdu. Strażacy zdołali go wydobyć z auta, jednak mimo akcji reanimacyjnej mężczyzna zmarł.
 
- Za kierownicą mitsubishi siedział 36-letni mężczyzna. Oprócz niego w aucie jechała także o cztery lata młodsza pasażerka. Nissanem kierowała kobieta. Nie odniosła ona poważniejszych obrażeń. Została jednak przewieziona do szpitala – mówi aspirant Tomasz Żerański, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
 
Ruch na DK-53 jest całkowicie zablokowany w obu kierunkach. Policja przygotowała objazdy.
 
[AKTUALIZACJA]
 
Z ustaleń śledczych wynika, że do wypadku doprowadził kierowca audi, który uderzył w tył nissana spychając auto wprost pod jadące z przeciwnego kierunku mitsubishi. Po wypadku kierowca audi oddalił się z miejsca. Rozbite auto porzucił w oddalonym o kilka kilometrów lesie. Policjantom udało się już ustalić tożsamość dwóch osób podróżujących audi. Obaj to młodzi mężczyźni. W chwili zatrzymania byli kompletnie pijani. Obecnie trzeźwieją w policyjnym areszcie.
 
- Najważniejszą w tym momencie kwestią jest ustalenie, który z zatrzymanych mężczyzn prowadził auto. Nasze działania prowadzone są właśnie pod tym kątem – mówi asp. Żerański.
 
W wyjaśnieniu sprawy pomoże zabezpieczony na miejscu zdarzenia materiał dowodowy. Sprawca tego tragicznego w skutkach wypadku z całą pewnością nie uniknie odpowiedzialności.
REKLAMA

Wasze opinie

Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.

Brak Waszych opinii do tego artykułu, bądź pierwszy.

Zobacz również