2018-12-28T19:27:00+01:00 eOstroleka.pl 2 1 1 100%
Ostrołęka,

Wyjątkowa wystawa ostrołęckich pocztówek [ZDJĘCIA]

REKLAMA
REKLAMA
1
0
7
Najlepszy komentarz
~Izolda, 22:25 28-12-2018,   88%
Fajny i wdzięczny temat, sporo świetnych pocztówek, a wystawa bardzo, bardzo słaba. A strasznie szkoda! Pracy nad nią musiało towarzyszyć sporo refleksji, odkryć, analiz (przynajmniej taką mam nadzieję), a na wystawie kompletnie tego nie pokazano. Brak pomysłu wykraczającego poza "wrzućmy co mamy i ...
odpowiedz   •   oceń :  
W Muzeum Kultury Kurpiowskiej w Ostrołęce można obejrzeć wyjątkową wystawę pocztówek związanych z naszym miastem. Zobaczyć można naprawdę wyjątkowe pocztówki, niektóre zostały wydane w bardzo niewielkim nakładzie, jest więc co podziwiać. Kuratorem wystawy jest Barbara Kalinowska.

W przyszłym roku minie 150 lat od wysłania pierwszej karty pocztowej. To w 1869 roku Poczta Cesarstwa Austro-Węgierskiego wypuściła pierwszą na świecie kartę pocztową. Jak każdy genialny wynalazek, również pocztówka ma wielu ojców. Uznaje się za niego Emanuela Hermanna, profesora Akademii Wojskowej w Wiener-Neustadt, który 26 stycznia 1869 roku opublikował memoriał „O nowym sposobie korespondowania pocztą”. Wynalazek pocztówki zrewolucjonizowały charakter kontaktów międzyludzkich.

Na wystawie zgromadzono blisko 400 pocztówek prezentujących Ostrołękę od początku XX wieku aż po 1989 rok. Pochodzą one ze zbiorów muzeum oraz z kolekcji prywatnych. Najstarsza znana nam pocztówka z Ostrołęki pochodzi z 1902 roku (data obiegu). Czas pokaże, czy były wcześniejsze. Poprzez to niewielkie medium mamy okazję przyjrzeć się zmianom zachodzącym w mieście w okresie blisko 90 lat. Dzięki pocztówce możemy obserwować różne obiekty czy miejsca utrwalane systematycznie zarówno w czasach pokoju, jak też okresach wojen. To dzięki pocztówce wiemy, jak wyglądała miniona rzeczywistość. Oczywiście, pocztówka podlegała cenzurze. Ukazywała tę bardziej reprezentatywną stronę miasta, omijając jego ubogie dzielnice. Ukazywała też miasto w ruinie, np. podczas pierwszej wojny światowej, ale wówczas miała wydźwięk propagandowy, mając za zadanie ukazanie niszczycielskiej działalności wroga. Badanie historii ostrołęckiej pocztówki roztacza przed nami wiele wątków. Oprócz widoków, ich analizy, badamy wydawców, techniki edycji, historie kolekcji itp.

Wystawa została podzielona na kilka wątków tematycznych, w ramach których można zapoznać się z panoramami miasta od początku XX wieku po 1989 rok, z widokami Narwi, mostów, kładek, rynku, ulic, obiektów miejskich, koszar i innych.

Wystawa czynna będzie do 31 maja 2019 r.

Wasze opinie

Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.
~Izolda, 22:25 28-12-2018,   88%
Fajny i wdzięczny temat, sporo świetnych pocztówek, a wystawa bardzo, bardzo słaba. A strasznie szkoda! Pracy nad nią musiało towarzyszyć sporo refleksji, odkryć, analiz (przynajmniej taką mam nadzieję), a na wystawie kompletnie tego nie pokazano. Brak pomysłu wykraczającego poza "wrzućmy co mamy i nazwijmy to wystawą", brak jakiegokolwiek tekstu przewodniego, o komentarzach odnośnie do pojedynczych obiektów nie wspomnę, bo podpisy ograniczono do suchych i nudnych danych technicznych. Jedynym wkładem odautorskim była selekcja i podział na grupy wg tematów i przedziałów czasowych (co w przestrzeni wystawy wprowadza zresztą niemały chaos). Pani kurator we wprowadzeniu do wystawy opowiedziała co nieco o historii samej pocztówki, było to ciekawe i bardzo żałuję, że nie otrzymają tej wiedzy przeciętni zwiedzający w najbliższych miesiącach, bo w treści wystawy zwyczajnie nie ma o tym ani słowa. Zbrodnią jest też moim zdaniem nie pokazanie obu stron obiektów - przynajmniej tych, które zawierają coś ciekawego, o co można zahaczyć i osnuć narrację. Liniatury adresowe, znaczki i stemple, dane wydawców to cała masa detali, które mieszczą się w temacie pocztówki, a o których wystawa milczy. O tym, że treść wiadomości, czasem smaczki z życia nadawców (np. Ostrołęczan sprzed stu lat!) to temat, wokół którego też można wiele zdziałać na wystawie, nie muszę chyba mówić... Do tego dochodzą kwestie wizualno-techniczne (nieciekawy projekt graficzny i miejscami zbyt jasne, zlewające się z tłem napisy, pofałdowane kartki w ramkach, podoklejane krzywo poprawki). Mam nadzieję, że folder/katalog do wystawy choć trochę nadrobi te braki!

Szkoda, że nie ma w tym mieście medium, które ma chęć i odwagę kreować opinie i pisać o kulturze nieco więcej niż opis przeklejony od organizatora...
odpowiedz   •   oceń :  
~Marek Kulikowski, 13:21 29-12-2018,   -
@~Izolda Niestety, jak będzie wyglądała wystawa można było przewidywać po plakacie zapraszającym na wernisaż. Dla mnie masakra. Chciałoby się zawołać : Moniko wróć !!!  Po raz kolejny zatrudniono w muzeum osobę o dośč niskich umiejętnościach w projektowaniu graficznym. Dyrekcji ciągle wydaje się, że można zatrudniać ludzi za najniższą krajową a oni szczęśliwi, że mają pracę będą wymyślać rzeczy jak najlepsi graficy dużych agencji reklamowych. Niestety nie ma nic za darmo. Jeśli do braku umiejętności dołożymy najtańszy papier, brak podklejenia na piankę , stare odrapane ramki i brak aranżacji to mamy to co mamy czyli buro ponurą pofalowaną wystawę.  Parę miesięcy na Placu Bema wisiała świetna wystawa dobrze zaprojektowana przez Zenka. Widzicie różnicę? Kolejny raz Muzeum pokazało lichą wystawkę "zapchaj dziurę". Dziwię się pani Kalinowskiej, że pozwoliła sobie na coś takiego. Odnoszę wrażenie, że bez względu na ilość wydanych pieniędzy na budynki i remonty, w muzeum od lat jest ciągle to samo. Świetlicową prowincjonalną mentalność zmienić najtrudniej.
odpowiedz   •   oceń :  
~Izolda, 17:17 29-12-2018,   100%
@~Marek Kulikowski Wystawa plenerowa z widokami Ostrołęki graficznie była o wiele lepsza, ale treściowo równie uboga co omawiana w MKK. Nie zrozumiem, dlaczego twórcy obu wystaw poprzestali na operowaniu wyłącznie obrazem, bez odpowiedniego, pisemnego komentarza, o który bogata historia naszego miasta zapisana w tych ulicach aż się prosi.
odpowiedz   •   oceń :  
~Marek Kulikowski, 18:41 29-12-2018,   -
@~Izolda Wystawa plenerowa pokazywała te same miejsca dawniej i dziś. Członkowie OTF wykonali sporo pracy by znaleźć te same miejsca z których wykonano stare fotografie i zrobić zdjęcia wykorzystując nowoczesną technikę. Moim zdaniem zabieg przenikania wyszedł całkiem dobrze. Można by zrobić przy okazji to o czym piszesz ale wymagałoby to zaangażowania miejscowych historyków. Potrzebne są wtedy sporo większe pieniądze dla grafika, fotografów i ludzi piszących teksty. Z tego co pamiętam większą część prac wykonano niedpłatnie.
A co do dokumentowania historii Ostrołęki i ostrołęczan, zawsze brakowało czasu i pomysłów by to zrobić gdy żyli świadkowie mogący udzielić informacji. Wiele rzeczy nigdy nie zostało udokumentowanych. Ostatni ludzie pamiętający Polskę miedzywojenną odchodzą i niczego się już od nich nie dowiemy. Był czas gdy można było to zrobić, ale nikogo to nie interesowało. Woleliśmy ciągłe budowanie i remonty, niż skrupulatne dokumentowanie i niewdzięczną bo niewidoczną pracę prawdziwych muzealników.  Puste mury niczego nam nie opowiedzą. Dla niewygodnych pasjonatów w muzeum nie ma miejsca, bo pasjonat zawsze czegoś chce i wprowadza zamęt w wygodnym poukładanym urzędniczym światku.
odpowiedz   •   oceń :  
~Nawiedzony, 18:29 29-12-2018,   34%
Tekst o wystawie, który mówi, że będzie czynna do 31 maja 2019 r., a więc do święta Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, zamieszczone zdjęcia i komentarze pod tekstem skłoniły mnie do przywołania słów, które wypowiedziała Maryja podczas Nawiedzenia, a które można byłoby nazwać Ostrołęckim Magnificat, gdyż wypowiada je Ostrołęka na przestrzeni dziejów:
"Wtedy Maryja rzekła:
«Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest Jego imię -
a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją.
On przejawia moc ramienia swego,
rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych.
Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia.
Ujął się za sługą swoim, Izraelem,
pomny na miłosierdzie swoje -
jak przyobiecał naszym ojcom -
na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki»."
Szczęśliwego Nowego Roku 2019!
odpowiedz   •   oceń :  
~ZARABIANIE BTC, 19:21 29-12-2018,   0%
Cześć, Chciałbym Tobie Polecić Strone w Której Wydobywa Się Bitcoiny
www.cpuwin.com/bitcoin-mining/ref/357167
Zakładamy Portfel auth.bitbay.net Lub www.blockchain.com  Żebyśmy Mogli Wypłacać Zarobione Środki Wszystko Jest Za Darmo.
Rejestrujemy się https://www.cpuwin.com/bitcoin-mining/ref/357167 Logujemy Się Potem w Lewym Górnym Rogu Naciskamy Start Mining i Czekamy Aż Serwer Się Załaduję i Już Zarabiamy Automatycznie Bitcoin Jak Wyskakują Reklamy To w Środku Reklamy Będzie Czerwony Krzyżyk Najeżdżamy Na Niego On Nam Ucieknie To Dalej Najeżdżamy Aż Przestanie Najeżdżać i Wtedy Klikamy Na Krzyżyk i Reklamy Nie Ma Potem Co 5 min Naciskamy Na Dysketke Żeby Zapisywać Zebrane Pieniądze Powodzenia
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 13:00 30-12-2018,   0%
I jeszcze ten obleśny gość z łażący z kamerą
odpowiedz   •   oceń :  
Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.