Informator » apteki · kościoły · urzędy · kino · lekarze · MZK · PKS . Taxi • Kontakt » redakcja · reklama
Rozrywka » puby · kawiarnie · bary · restauracje · pizzerie · hotele · OKO-Chat • Konkursy » konkursy · Konkurs Inwestycyjny


Baza firm
Aktualności
Wideo
Galeria
Ogłoszenia
Forum
Menu OnLine
Szukaj w aktualnościach :
![]() | ACTA: Polska podpisała dokument
|
Dział: Polska
Tagi: ACTA Anti-Counterfeiting Trade Agreement ACTA Polska Polska podpisała ACTA Polska rząd internet cenzura
W czwartek, w siedzibie MSZ Japonii, ambasador Polski podpisał ACTA. Dokument parafowali również ambasadorowie większości państw Unii Europejskiej. Nie zrobiły tego Cypr, Estonia, Słowacja, Holandia oraz Niemcy. Dwa ostatnie państwa opóźniły podpisanie dokumentu z powodów proceduralnych - mają to zrobić w późniejszym terminie.
ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement) to układ między Australią, Kanadą, Japonią, Koreą Południową, Meksykiem, Maroko, Nową Zelandią, Singapurem, Szwajcarią i Stanami Zjednoczonymi - dołącza do niego Unia Europejska. Nazwę ACTA można przetłumaczyć jako „porozumienie przeciw obrotowi podróbkami”. Dotyczy ono jednak ochrony własności intelektualnej w ogóle; również w internecie.
Według części osób porozumienie otwiera drogę do monitorowania wielu legalnych treści. Niektórzy europejscy prawnicy i specjaliści zaczęli bić na alarm - ich zdaniem przyjęcie ACTA może prowadzić do blokowania legalnych i wartościowych treści dostępnych w internecie, a tym samym ograniczenia wolności słowa. Niektórzy mówią wprost o planowanej cenzurze internetu.
Przeciwko kontrowersyjnemu porozumieniu prowadzona jest ogromna akcja protestacyjna - nie tylko w internecie. W środę w wielu polskich miastach odbyły się manifestacje, w których łącznie przeciwko ACTA protestowało dziesiątki tysięcy osób.
Zobacz również:
- Pikieta przeciwko ACTA w Ostrołęce: „Donald matole, skąd będziesz ściągać pornole” [VIDEO, ZDJĘCIA]
- Wipler: „Polska nie potrzebuje ACTA” [VIDEO]
- PiS o ACTA: „Nie ratyfikować, najpierw konsultacje społeczne”
- ANONYMOUS: Atak na polski rząd trwa
- ACTA Polska: Co to jest i czym może grozić? [VIDEO]
- Atak hakerów: Strony Sejmu i premiera nie działają
- Strona premiera zhakowana: „Donald Tusk jest złym człowiekiem” [VIDEO]
- Strona Pawła Grasia przestała działać
Wasze opinie
|
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.

~Ateista Polityczny: Sios
10:53
26-01-2012
26-01-2012
~Ateista Polityczny: Siostra z Londynu dzwoni do brata.
- Cześć Michał, co tam u Was w Polsce słychać?
- Mam dwie wiadomości, dobrą i złą.
- Zacznij od złej.
- Mama chora, dom zajął komornik, mój zakład upadł,babcia umarła bo nie miała na leki,sąsiad się powiesił po stracie pracy, zamknęli szkołę .
Ania wiec nie chodzi do szkoły bo nie mają pieniędzy na dojazdy, Wojtkowi odmówili chemioterapii wiec szykuje się kolejny pogrzeb...
- A dobra!?
- Na szczęście To PO jest u władzy nie PiS
- Cześć Michał, co tam u Was w Polsce słychać?
- Mam dwie wiadomości, dobrą i złą.
- Zacznij od złej.
- Mama chora, dom zajął komornik, mój zakład upadł,babcia umarła bo nie miała na leki,sąsiad się powiesił po stracie pracy, zamknęli szkołę .
Ania wiec nie chodzi do szkoły bo nie mają pieniędzy na dojazdy, Wojtkowi odmówili chemioterapii wiec szykuje się kolejny pogrzeb...
- A dobra!?
- Na szczęście To PO jest u władzy nie PiS

http://niezalezn a.pl/2237
10:54
26-01-2012
26-01-2012
Centrum Informacyjne Rządu potwierdza, że z profilu kancelarii premiera na Facebooku usunięto wczoraj ok. 5 tys. wpisów krytycznych wobec rządu i sprzeciwiających się podpisaniu ACTA.
Jak wynika z informacji RMF FM, autorzy usuniętych wpisów zostali zablokowani i nie mogą dodawać komentarzy na profilu kancelarii premiera na Facebooku.
Internauci mówią już otwarcie o cenzurze sieci i ograniczaniu wolności słowa.
W odpowiedzi na pytania RMF FM, Centrum Informacyjne Rządu tłumaczy, że internauci wypowiadający się w komentarzach nie stosowali się do standardów netykiety, spamowali i pisali wulgaryzmy.
W ten sposób z sieci zniknęło niemal 5 tys. wpisów internautów, którzy kategorycznie sprzeciwiali się podpisaniu przez Polskę porozumienia ACTA.
Jak wynika z informacji RMF FM, autorzy usuniętych wpisów zostali zablokowani i nie mogą dodawać komentarzy na profilu kancelarii premiera na Facebooku.
Internauci mówią już otwarcie o cenzurze sieci i ograniczaniu wolności słowa.
W odpowiedzi na pytania RMF FM, Centrum Informacyjne Rządu tłumaczy, że internauci wypowiadający się w komentarzach nie stosowali się do standardów netykiety, spamowali i pisali wulgaryzmy.
W ten sposób z sieci zniknęło niemal 5 tys. wpisów internautów, którzy kategorycznie sprzeciwiali się podpisaniu przez Polskę porozumienia ACTA.

http://niezalezn a.pl/2240
10:55
26-01-2012
26-01-2012
W związku z zamieszaniem wokół ACTA, portal WikiLeaks ujawnił zestawienie depesz obrazujące przebieg tajnych negocjacji związanych z tworzeniem porozumienia.
Z depesz opublikowanych przez WikiLeaks wynika, że USA zależało na tym, aby porozumienie zostało podpisane jedynie przez zainteresowane państwa i nie było negocjowane na poziomie organizacji międzynarodowych takich jak OECD, G8 i Parlament Europejski.
Twórcy ACTA zdawali sobie sprawę, że poziom utajnienia negocjacji „jest większy niż standardowy” i najprawdopodobniej wywoła protesty.
W depeszy z Tokio z 28 czerwca 2006 roku pojawia się informacja dotycząca stanowiska pełnomocnika rządu USA ds. Handlu zagranicznego. Nalegał on, aby porozumienie pomijało organizacje międzynarodowe, ponieważ w przeciwnym razie można byłoby napotkać trudności przy tworzeniu dokumentu o „wysokich standardach”.
Z treści depesz opublikowanych przez WikiLeaks wynika, że twórcy ACTA od początku byli świadomi, że włączenie struktur międzynarodowych w proces tworzenia porozumienia będzie nastręczał wiele problemów, dlatego zdecydowano, że najlepiej byłoby przeprowadzić rozmowy z poszczególnymi krajami UE, a dopiero po fakcie włączyć we wszystko Komisję Europejską.
Już od początku tajność negocjacji ACTA budziła poważne zastrzeżenia internautów oraz mediów. Stefan Johansson, reprezentant UE w czasie szwedzkiej prezydencji zwracał uwagę na fakt, że USA mogły konsultować projekt porozumienia z różnymi środowiskami i dopasować go do własnych potrzeb, a krajom Unii Europejskiej nie dano żadnej szansy na prowadzenie konsultacji i negocjacji.
Z depesz opublikowanych przez WikiLeaks wynika, że USA zależało na tym, aby porozumienie zostało podpisane jedynie przez zainteresowane państwa i nie było negocjowane na poziomie organizacji międzynarodowych takich jak OECD, G8 i Parlament Europejski.
Twórcy ACTA zdawali sobie sprawę, że poziom utajnienia negocjacji „jest większy niż standardowy” i najprawdopodobniej wywoła protesty.
W depeszy z Tokio z 28 czerwca 2006 roku pojawia się informacja dotycząca stanowiska pełnomocnika rządu USA ds. Handlu zagranicznego. Nalegał on, aby porozumienie pomijało organizacje międzynarodowe, ponieważ w przeciwnym razie można byłoby napotkać trudności przy tworzeniu dokumentu o „wysokich standardach”.
Z treści depesz opublikowanych przez WikiLeaks wynika, że twórcy ACTA od początku byli świadomi, że włączenie struktur międzynarodowych w proces tworzenia porozumienia będzie nastręczał wiele problemów, dlatego zdecydowano, że najlepiej byłoby przeprowadzić rozmowy z poszczególnymi krajami UE, a dopiero po fakcie włączyć we wszystko Komisję Europejską.
Już od początku tajność negocjacji ACTA budziła poważne zastrzeżenia internautów oraz mediów. Stefan Johansson, reprezentant UE w czasie szwedzkiej prezydencji zwracał uwagę na fakt, że USA mogły konsultować projekt porozumienia z różnymi środowiskami i dopasować go do własnych potrzeb, a krajom Unii Europejskiej nie dano żadnej szansy na prowadzenie konsultacji i negocjacji.

http://niepopraw ni.pl/blo
11:56
26-01-2012
26-01-2012
W cieniu ACTA chowa się informacja o nowych uprawnieniach NIK. A gdy już się pojawi, to jakoś umyka wszystkim jeden szczegół. Więc wołam "Autor! Autor!"
Nowa ustawa daje NIK uprawnienia szersze, niż te, jakimi dysponują wszystkie inne służby w Polsce, a te przecież mają ich całkiem sporo. Na portalu "Polityki" czytamy:
Każdy kontroler NIK będzie mógł zbierać i gromadzić m.in. informacje na temat pochodzenia rasowego, preferencji seksualnych, poglądów politycznych, wyznania, a nawet informację genetyczną, nałogów oraz stanu zdrowia. Takie uprawnienia daje pracownikom Izby wchodzący w życie 2 czerwca tego roku przepis znowelizowanej w 2010 r. ustawy o NIK. Chodzi o dość enigmatyczny art. 29 pkt. 2, odsyłający do innego artykułu ustawy o ochronie danych osobowych, który wylicza dane szczególnie wrażliwe.
Redakcja ilustruje artykuł dwoma zdjęciami - Jacka Jezierskiego, szefa NIK, oraz przeciwnej ustawie dr Ewy Kuleszy, niedawnej szefowej GIODO. Można odnieść wrażenie, ze mamy tu dwie strony konfliktu, jednak wczytując się w tekst, można się zorientować, że niekoniecznie.
http://niepoprawni.pl/blog/3/mirosla w-sekula-napisal-pod-siebie
Nowa ustawa daje NIK uprawnienia szersze, niż te, jakimi dysponują wszystkie inne służby w Polsce, a te przecież mają ich całkiem sporo. Na portalu "Polityki" czytamy:
Każdy kontroler NIK będzie mógł zbierać i gromadzić m.in. informacje na temat pochodzenia rasowego, preferencji seksualnych, poglądów politycznych, wyznania, a nawet informację genetyczną, nałogów oraz stanu zdrowia. Takie uprawnienia daje pracownikom Izby wchodzący w życie 2 czerwca tego roku przepis znowelizowanej w 2010 r. ustawy o NIK. Chodzi o dość enigmatyczny art. 29 pkt. 2, odsyłający do innego artykułu ustawy o ochronie danych osobowych, który wylicza dane szczególnie wrażliwe.
Redakcja ilustruje artykuł dwoma zdjęciami - Jacka Jezierskiego, szefa NIK, oraz przeciwnej ustawie dr Ewy Kuleszy, niedawnej szefowej GIODO. Można odnieść wrażenie, ze mamy tu dwie strony konfliktu, jednak wczytując się w tekst, można się zorientować, że niekoniecznie.
http://niepoprawni.pl/blog/3/mirosla w-sekula-napisal-pod-siebie

http://www.bibul a.com/?p=
11:57
26-01-2012
26-01-2012
Któregoś dnia obudzicie się bez Polski – wywiad z Władimirem Bukowskim
Aktualizacja: 2011-06-25 10:00 pm
Proszę spojrzeć na historię Polski, na wszystkie ofiary, które poniosła, by wywalczyć i utrzymać swoją niepodległość. Rezygnując z tego, zdradzacie wszystkie generacje, które były przed wami, zdradzacie swoją historiBukowski, legendarny rosyjski opozycjonista w rozmowie z Rafałem Kotomskim.
Tragedia smoleńska to najnowsza otwarta i bardzo bolesna karta stosunków polsko-rosyjskich. Przyznam, że byłem pod wrażeniem listu, który napisał Pan wraz z innymi swoimi rodakami.
Byliśmy absolutnie zaskoczeni brakiem reakcji ze strony polskich władz na to, co się stało. Wydarzyła się rzecz niezwykła i symboliczna w swojej wymowie. Katastrofa wzbudziła tak wiele wątpliwości. Ale to, że polski rząd właściwie nie podjął żadnych działań, by je rozwiać, jest zdumiewające.
Ma Pan osobistą teorię na temat tego, co się stało?
Nie podejrzewam, by rozbicie samolotu było zamierzone. Ale dostrzegam brudną grę z rosyjskiej strony. Putin i Tusk ewidentnie nie chcieli, by prezydent Kaczyński brał udział w rocznicy katyńskiej. Opracowali wspólne oświadczenie z myślą, by przemilczeć najtrudniejsze sprawy. Kaczyński w tym przeszkadzał, bo miał swoje zdanie na ten temat i mocno je akcentował. Nie był im potrzebny, ale uparł się, by do Katynia pojechać.
Przecież miał do tego pełne prawo jako głowa państwa. Trudno wyobrazić sobie, by w 70. rocznicę ludobójstwa zabrakło polskiego prezydenta.
Oczywiście. Przypuszczam, że Putin musiał powiedzieć swoim kagiebistom: sprawcie, by lądowanie w Smoleńsku było niemożliwe, niech lądują w Mińsku albo w Moskwie. Jak się spóźni czy nie dotrze, Kaczyński zostanie ośmieszony, wybuchnie skandal. Wtedy przesłanie o ludobójstwie i potrzebie wyjaśnienia zbrodni przejdzie niezauważone. Taki mógł być zamysł. Lotnisko w Smoleńsku nie było przygotowane na przyjęcie samolotu. Wiadomo, że sprowadzono specjalny sprzęt ułatwiający lądowanie, ale 10 kwietnia zniknął. Nie mam wątpliwości, że pilot został wprowadzony w błąd przez wieżę kontrolną. Nie zamknięto lotniska i robiono wszystko, by zrzucić winę na Polaków. Bo to przecież oni zdecydowali o lądowaniu w bardzo złych warunkach, na złym lotnisku. Katastrofa była niezamierzonym efektem takiej brudnej gry prowadzonej przez rosyjską stronę. Po prostu przesadzili, wymknęło im się to spod kontroli. Dobrym tropem jest mgła, która pojawiła się nad lotniskiem. Przecież wiadomo, że można ją sztucznie wyprodukować. I w Rosji to się robi. Nawet pracownicy lotniska w Smoleńsku przyznawali, że podobne zjawisko nie zdarza się o tej porze roku.
Zgodziłby się Pan z Wiktorem Suworowem, że zachowanie Putina w sprawie smoleńskiej wskazuje na nieczyste sumienie? Gdyby nie miał nic do ukrycia, skwapliwie zgodziłby się na międzynarodową komisję, wręcz nalegał na jej powołanie.
http://www.bibula.com/?p=39817
Aktualizacja: 2011-06-25 10:00 pm
Proszę spojrzeć na historię Polski, na wszystkie ofiary, które poniosła, by wywalczyć i utrzymać swoją niepodległość. Rezygnując z tego, zdradzacie wszystkie generacje, które były przed wami, zdradzacie swoją historiBukowski, legendarny rosyjski opozycjonista w rozmowie z Rafałem Kotomskim.
Tragedia smoleńska to najnowsza otwarta i bardzo bolesna karta stosunków polsko-rosyjskich. Przyznam, że byłem pod wrażeniem listu, który napisał Pan wraz z innymi swoimi rodakami.
Byliśmy absolutnie zaskoczeni brakiem reakcji ze strony polskich władz na to, co się stało. Wydarzyła się rzecz niezwykła i symboliczna w swojej wymowie. Katastrofa wzbudziła tak wiele wątpliwości. Ale to, że polski rząd właściwie nie podjął żadnych działań, by je rozwiać, jest zdumiewające.
Ma Pan osobistą teorię na temat tego, co się stało?
Nie podejrzewam, by rozbicie samolotu było zamierzone. Ale dostrzegam brudną grę z rosyjskiej strony. Putin i Tusk ewidentnie nie chcieli, by prezydent Kaczyński brał udział w rocznicy katyńskiej. Opracowali wspólne oświadczenie z myślą, by przemilczeć najtrudniejsze sprawy. Kaczyński w tym przeszkadzał, bo miał swoje zdanie na ten temat i mocno je akcentował. Nie był im potrzebny, ale uparł się, by do Katynia pojechać.
Przecież miał do tego pełne prawo jako głowa państwa. Trudno wyobrazić sobie, by w 70. rocznicę ludobójstwa zabrakło polskiego prezydenta.
Oczywiście. Przypuszczam, że Putin musiał powiedzieć swoim kagiebistom: sprawcie, by lądowanie w Smoleńsku było niemożliwe, niech lądują w Mińsku albo w Moskwie. Jak się spóźni czy nie dotrze, Kaczyński zostanie ośmieszony, wybuchnie skandal. Wtedy przesłanie o ludobójstwie i potrzebie wyjaśnienia zbrodni przejdzie niezauważone. Taki mógł być zamysł. Lotnisko w Smoleńsku nie było przygotowane na przyjęcie samolotu. Wiadomo, że sprowadzono specjalny sprzęt ułatwiający lądowanie, ale 10 kwietnia zniknął. Nie mam wątpliwości, że pilot został wprowadzony w błąd przez wieżę kontrolną. Nie zamknięto lotniska i robiono wszystko, by zrzucić winę na Polaków. Bo to przecież oni zdecydowali o lądowaniu w bardzo złych warunkach, na złym lotnisku. Katastrofa była niezamierzonym efektem takiej brudnej gry prowadzonej przez rosyjską stronę. Po prostu przesadzili, wymknęło im się to spod kontroli. Dobrym tropem jest mgła, która pojawiła się nad lotniskiem. Przecież wiadomo, że można ją sztucznie wyprodukować. I w Rosji to się robi. Nawet pracownicy lotniska w Smoleńsku przyznawali, że podobne zjawisko nie zdarza się o tej porze roku.
Zgodziłby się Pan z Wiktorem Suworowem, że zachowanie Putina w sprawie smoleńskiej wskazuje na nieczyste sumienie? Gdyby nie miał nic do ukrycia, skwapliwie zgodziłby się na międzynarodową komisję, wręcz nalegał na jej powołanie.
http://www.bibula.com/?p=39817

http://niezalezn a.pl/2241
16:44
26-01-2012
26-01-2012
ACTA podpisana. Będzie odwet
(foto. demotywatory.pl)
Grupa aktywistów Anonymous przygotowuje odwet za podpisanie przez Polskę porozumienia ACTA - informuje interia.pl. "Wasz rząd myśli, że może wyłączyć internet. Pora, abyście wyłączyli swój rząd" - napisali Anonimowi na swoim koncie w serwisie Twitter.
Międzynarodowa grupa haktywistów Anonymous namawia polskich internautów do wspólnych ataków na strony rządowe. Prawdopodobnie zastosują oni tę samą strategię, która okazała się skuteczna podczas ostatnich fal ataków na rządowe strony - czytamy na portalu interia.pl.
Chodzi o DDoS (Denial of Service), czyli przeciążeniu systemu komputerowego lub usługi sieciowej w celu uniemożliwienia działania. Wystarczy stały dostęp do internetu i udostępniona przez Anonimowych aplikacja lub strona internetowa, a każdy będzie mógł uczestniczyć w planowanej akcji.
Autor: wg, | Źródło: interia.pl
Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

KALENDARZ IMPREZ

CHMURA TAGÓW
Janusz Kotowski Jarosław Kaczyński Ostrołęka PO PiS Platforma Obywatelska Polska Prawo i Sprawiedliwość Rosja Sejm Smoleńsk Warszawa areszt katastrofa smoleńska konkurs matura matura 2012 mecz piłka piłka nożna policja powiat ostrołęcki prokuratura szkoła szpital sąd tragedia smoleńska wypadek zatrzymanie śmierć












