Informator » apteki · kościoły · urzędy · kino · lekarze · MZK · PKS . Taxi • Kontakt » redakcja · reklama
Rozrywka » puby · kawiarnie · bary · restauracje · pizzerie · hotele · OKO-Chat • Konkursy » konkursy · Konkurs Inwestycyjny


Baza firm
Aktualności
Wideo
Galeria
Ogłoszenia
Forum
Menu OnLine
Szukaj w aktualnościach :
![]() | AntyKomor.pl zamknięty: PiS ostro krytykuje akcję ABW
|
Dział: Polska
Tagi: ABW Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego antykomor.pl prokuratura Bronisław Komorowski antykomor.pl ABW Komorowski wpadki Jacek Kurski Zbigniew Ziobro Antoni Macierewicz PiS Prawo i Sprawiedliwość
Europarlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości - Zbigniew Ziobro oraz Jacek Kurski - są oburzeni przeszukaniem, które ABW przeprowadziła w mieszkaniu właściciela strony AntyKomor.pl. Zdaniem polityków PiS, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego jest wykorzystywana nie do ścigania przestępców i korupcji, "ale przeciwników politycznych premiera Donalda Tuska i prezydenta Bronisława Komorowskiego".
Kurski i Ziobro zarzucili służbom podległym premierowi "wyjątkową nadgorliwość". I podkreślili, że gdyby do podobnego wydarzenia doszło za czasów PiS, "wywołałoby piekło na skalę nie tylko Polski, ale i połowy Europy".
Oświadczenie w tej sprawie wydał także Antoni Macierewicz. Informuje w nim, że „podejmie wszystkie możliwe kroki w celu ukarania winnych nadużycia prawa, złamania Konstytucji RP zapewniającej każdemu obywatelowi wolność słowa oraz próby zastraszenia opozycji politycznej”.
Przypominamy. We wtorek o 6 rano funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego weszli do mieszkania właściciela strony AntyKomor.pl. Przeszukali je i zarekwirowali komputer pod zarzutem obrazy prezydenta.
Sprawdzili też jego piwnicę. 25-latkowi oznajmiono, że działania te mają związek z obrazą prezydenta. Po interwencji ABW, właściciel strony zdecydował się ją zamknąć.
[źródło: Niezależna.pl /RMF FM / tvn24.pl]
Zobacz również:
- AntyKomor.pl zamknięta. ABW weszła do mieszkania właściciela
- Poradnik antywpadkowy dla prezydenta Komorowskiego
- Wpadka prezydenta Komorowskiego z kieliszkiem szwedzkiej królowej
- Wpadka Bronisława Komorowskiego z Konstytucją 3 Maja (WIDEO)
- Kolejna wpadka Bronisława Komorowskiego. Prezydent łączy się w „bulu” i „nadzieji” (ZDJĘCIA)
- W „bulu” i „nadzieji” Bronisława Komorowskiego usunięte ze strony prezydent.pl
- Wpadki Bronisława Komorowskiego podczas szczytu Trójkąta Weimarskiego
- Przemówienie Bronisława Komorowskiego w USA: Trudno uwierzyć (WIDEO)
- Komorowski do Małysza: „Żegnają pana wąsy prezydenckie"
- Platforma Obywatelska w konwencji disco polo (WIDEO)
Wasze opinie
|
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.

Gość
23:32
20-05-2011
20-05-2011
Oto autentyczne czyny i słowa prezydenta Komorowskiego:
1. W czasie spotkania ze studentami w Rzeszowie mowa była o uprawnieniu kobiet i mężczyzn. Komorowski tłumaczył, że równouprawnienie owszem, jest ważne, ale trzeba pamiętać, że są zajęcia nieodpowiednie dla pań. Jako przykład podał anegdotę: - Gdy byłem wiceministrem obrony narodowej, pojechałem do Danii. Tam chciałem koniecznie zobaczyć statek marynarki, na którym służyły także kobiety. Nie mogłem zrozumieć, dlaczego taka sytuacja nie budzi tam żadnych problemów. No i w końcu mnie tam zawieźli i pokazali. Wtedy zrozumiałem. Dunki nie są najpiękniejszymi kobietami, a to były... kaszaloty - śmiał się.
2. Podczas dyskusji z kontrkandydatem Radosławem Sikorskim Komorowski stwierdził, iż popiera finansowanie przez państwo zabiegu in vitro, ale tylko wtedy, gdy "jest szansa, że się urodzą dzieci zdrowe i będą dobrze wychowane, na dobrych obywateli". Ciekawe, co by powiedział, gdyby poczęci w ten sposób obywatele okazali się źle wychowani.
3. Na Uniwersytecie Śląskim, tak tłumaczył powolne wprowadzanie reform przez rząd PO: - To tak, jak zawsze pytają obcokrajowcy: dlaczego całujemy kobiety w rękę? Ja odpowiadam: Od czegoś trzeba zacząć - mówił.
4. Mówiąc o relacjach polsko-amerykańskich polski prezydent podkreślił: - Fundamentem tych relacji jest umiłowanie - amerykańskie i polskie - wolności. Jeśli mamy razem iść na wielkie polowanie, to najpierw musimy mieć pewność, że nasz dom, nasze kobiety, nasze dzieci są bezpieczne - powiedział Komorowski. - Wtedy też lepiej się poluje - dodał.
5. Na wspólnej konferencji z Barackiem Obamą, podczas której poruszony został temat stosunków polsko-rosyjskich, Komorowski zapewniał, że Polska chce inwestować w relacje z Rosją. Zrobił jednak zastrzeżenie, podpierając się przy tym - jak sądził - rosyjskim przysłowiem. - Z głębokim przekonaniem, ze szczerą wolą inwestujemy w dobre relacje z Rosją. Ale akcentujemy to, że trzeba, na zasadzie znanej w rosyjskim przysłowiu "ufać, ale sprawdzać" - mówił. Problem w tym, że zacytowany zwrot to nie tyle przysłowie, co powiedzenie ukute przez sowieckiego zbrodniarza Feliksa Dzierżyńskiego.
6. W trakcie tegorocznej powodzi, pełniący akurat obowiązki głowy państwa Komorowski, odwiedzał zalane przez wodę miejscowości i rozmawiał z poszkodowanymi. Po jednej z takich wizyt poinformował dziennikarzy, że "miał przyjemność wizytowania terenów zalanych". Innym razem mówił: - W zeszłym roku powódź, w tym roku powódź, więc pewnie ludzie są już oswojeni, obyci z żywiołem". Dla tych, którzy jednak nie byli oswojeni i obyci, przyszły prezydent miał pocieszenie: - Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do Bałtyku.
7. Przy okazji powodzi udało mu się jeszcze pomylić stan wyjątkowy ze stanem klęski żywiołowej. - Jeżeli będzie trzeba wprowadzić stan wyjątkowy, to na jakimś terenie, nie na terenie całego kraju i na pewno nie na długi okres - ogłosił. Trzeba zauważyć, iż stan wyjątkowy wprowadza się w okolicznościach szczególnego zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, w tym spowodowanego działaniami terrorystycznymi, które nie może być usunięte poprzez użycie zwykłych środków konstytucyjnych. Jednak powódź w Polsce była bardziej klęską żywiołową, aniżeli atakiem na ustrój państwa lub porządek publiczny. W następstwie powodzi wyszła na jaw również nieznajomość konstytucji przyszłego prezydenta, który stwierdził, że nawet, gdyby wprowadzono stan nadzwyczajny, to zbliżające się wybory prezydenckie mogłyby odbyć się w terminie. Co innego stanowi Konstytucja RP, według której w czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu wybory nie mogą być przeprowadzone.
8. Podczas kampanii prezydenckiej (która jak widać - była wyjątkowo obfita we wpadki ówczesnego kandydata PO na urząd głowy państwa), Joanna Kluzik-Rostkowska, szefowa kampanii PiS, wytknęła mu kolejny błąd. Mianowicie, Komorowski mówiąc o równym dostępie do opieki zdrowotnej stwierdził, że prawo do niej zapisane jest w artykule 70. polskiej konstytucji. Tymczasem artykuł 70. konstytucji dotyczy nie służby zdrowia, lecz prawa do nauki, a właściwy artykuł ma numer 68.
9. Wspominając tegoroczną kampanię prezydencką nie sposób też pominąć niefortunną wypowiedź, którą nasz mistrz gaf naraził się mieszkańcom Poznania i Krakowa. Podczas prezentacji komitetu honorowego kandydata na prezydenta, premier Tusk wręczył mu szalik kibica, który towarzyszył mu podczas zwycięskich wyborów w 2007 r. Dziękując za szalik obdarowany wypalił: - Widać, że nie jesteś z Poznania, ani z Krakowa, ani ze Szkocji Donaldzie, skoro zrobiłeś taki wielki i wspaniały dar - stwierdził sugerując, iż poznaniacy i krakowianie, podobnie jak Szkoci, są skąpi.
10. Zapytany przez "Dziennik Gazetę Prawną" o to, kiedy Polska powinna wejść do strefy euro, odpowiedział: - Wówczas, gdy gospodarka europejska będzie się rozwijała szybciej od polskiej, bo wtedy członkostwo w tym klubie będzie niosło nas w górę. A dziś, gdy mamy szybsze tempo rozwoju, jest odwrotnie - to my byśmy ciągnęli gospodarkę europejską. Nie wiadomo skąd Komorowski zaczerpnął informacje, którymi się posłużył w tej wypowiedzi, w rzeczywistości bowiem Polska to kraj słabiej rozwinięty od strefy euro, który musi rozwijać się szybciej, by dorównać poziomowi strefy. Według ekonomistów, wypowiedź ówczesnego p.o. prezydenta znaczyła tyle samo, co powiedzenie, że do strefy euro nie wejdziemy przez kilkadziesiąt najbliższych lat.
11. Uzasadniając wysunięcie kandydatury Marka Belki na prezesa NBP mówił, iż jest to były premier, były wicepremier, minister finansów, a obecnie zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. gospodarczych Europy. Problem w tym, że Belka owszem, pełnił obowiązki sekretarza wykonawczego Komisji Gospodarczej ONZ ds. Europy (to nie to samo, co zastępca sekretarza generalnego), ale do grudnia 2008 roku. W styczniu 2009 roku został jednak dyrektorem Departamentu Europejskiego Międzynarodowego Funduszu Walutowego i gdy Komorowski zaproponował mu objęcie stanowiska prezesa NBP, wciąż dyrektorem Funduszu pozostawał.
12. Podczas II Kongresu Gospodarczego w Katowicach Komorowski mówiąc o gospodarce Grecji pomylił deficyt budżetowy z długiem publicznym. Miesiąc później zaliczył kolejną wpadkę twierdząc, iż Polska jest w Unii Europejskiej płatnikiem netto, dzięki czemu otrzymuje więcej pieniędzy z budżetu Unii, niż do niego wpłaca. Tymczasem płatnik netto to ten, który więcej wpłaca, niż otrzymuje, a nasz kraj jest beneficjentem netto. Także w czasie kampanii prezydenckiej Komorowski ujawnił swoją (nie)wiedzę na temat wydobywania gazu łupkowego w Polsce. Przyszły reprezentant naszego kraju stwierdził, iż jest przeciw eksploatacji gazu łupkowego, gdyż wydobywa się go metodą odkrywkową, co grozi dewastacją obszarów krajobrazowych Polski.
13. Najczęściej wspominaną gafą Komorowskiego był jego komentarz, którym będąc jeszcze marszałkiem sejmu w 2008 roku, skwitował incydent w Gruzji z udziałem ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dzień po ostrzelaniu konwoju z polskim i gruzińskim prezydentem marszałek stwierdził, iż incydent ten jest niepoważny. - Jaka wizyta, taki zamach, bo z 30 metrów nie trafić z samochód to trzeba ślepego snajpera - ironizował.
14. W kontekście katastrofy 10 kwietnia w Smoleńsku, w której zginął prezydent Lech Kaczyński, jeszcze przynajmniej dwie wypowiedzi Komorowskiego zasłużyły na miano wpadek. Na początku maja ówczesny marszałek sejmu wypowiadając się w radiu RMF FM na temat problemów z podpisywaniem przez Lecha Kaczyńskiego nominacji ambasadorskich powiedział niczym rasowy terrorysta: - Przyjdą wybory, albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni.
15. Niewybredne dowcipy w stosunku do kobiet to swoisty znak firmowy Bronisława Komorowskiego. - Wielkie dzięki, ale przyznam, że gdy tyle pań dokoła, nie wybory mi się marzą, ale inne kwestie zgoła ? błysnął Komorowski jeszcze w kampanii wyborczej. ? To takie męskie dowcipy. Ja jako kobieta nie czułabym się dobrze w takiej sytuacji ? mówi Jolanta Kwaśniewska.
16. Innym dobrze ilustrującym rzecz przykładem może być sytuacja podczas wręczania nagród w konkursie Chopinowskim, gdzie Bronisław Komorowski powiedział, że "muzyka Chopina jest jak armata w krzakach". Na pewno miał na myśli słowa Mikołaja I, który mówił o muzyce Chopina, że to "armaty ukryte wśród kwiatów". Być może prezydentowi przydałaby się lekcja stylu np. u Jolanty Kwaśniewskiej, bo praca nad sobą to podstawa.
17. Wpis w Księdze Kondolencyjnej w Ambasadzie Japonii z trzema bledami ortograficznymi: bul, nadzieji, Japoni.
18. Podczas spotkania z uczniami gimnazjum z Ożarowa Mazowieckiego w Ogrodach Belwederskich Bronisław Komorowski nie ustrzegł się kolejnej wpadki. Zapraszając do udziału w "majówce z Polską" prezydent powiedział, że Konstytucja 3 Maja była "drugą na kontynencie europejskim konstytucją nowoczesną".
Te najnowsze pewnie znacie: twierdzenie, że Jarosław Kaczyński źle napisał słowo obiad i wzniesienie toastu kieliszkiem królowej Szwecji.
Teraz czekam na ABW. Podać IP dla ułatwienia namiaru na mnie?
1. W czasie spotkania ze studentami w Rzeszowie mowa była o uprawnieniu kobiet i mężczyzn. Komorowski tłumaczył, że równouprawnienie owszem, jest ważne, ale trzeba pamiętać, że są zajęcia nieodpowiednie dla pań. Jako przykład podał anegdotę: - Gdy byłem wiceministrem obrony narodowej, pojechałem do Danii. Tam chciałem koniecznie zobaczyć statek marynarki, na którym służyły także kobiety. Nie mogłem zrozumieć, dlaczego taka sytuacja nie budzi tam żadnych problemów. No i w końcu mnie tam zawieźli i pokazali. Wtedy zrozumiałem. Dunki nie są najpiękniejszymi kobietami, a to były... kaszaloty - śmiał się.
2. Podczas dyskusji z kontrkandydatem Radosławem Sikorskim Komorowski stwierdził, iż popiera finansowanie przez państwo zabiegu in vitro, ale tylko wtedy, gdy "jest szansa, że się urodzą dzieci zdrowe i będą dobrze wychowane, na dobrych obywateli". Ciekawe, co by powiedział, gdyby poczęci w ten sposób obywatele okazali się źle wychowani.
3. Na Uniwersytecie Śląskim, tak tłumaczył powolne wprowadzanie reform przez rząd PO: - To tak, jak zawsze pytają obcokrajowcy: dlaczego całujemy kobiety w rękę? Ja odpowiadam: Od czegoś trzeba zacząć - mówił.
4. Mówiąc o relacjach polsko-amerykańskich polski prezydent podkreślił: - Fundamentem tych relacji jest umiłowanie - amerykańskie i polskie - wolności. Jeśli mamy razem iść na wielkie polowanie, to najpierw musimy mieć pewność, że nasz dom, nasze kobiety, nasze dzieci są bezpieczne - powiedział Komorowski. - Wtedy też lepiej się poluje - dodał.
5. Na wspólnej konferencji z Barackiem Obamą, podczas której poruszony został temat stosunków polsko-rosyjskich, Komorowski zapewniał, że Polska chce inwestować w relacje z Rosją. Zrobił jednak zastrzeżenie, podpierając się przy tym - jak sądził - rosyjskim przysłowiem. - Z głębokim przekonaniem, ze szczerą wolą inwestujemy w dobre relacje z Rosją. Ale akcentujemy to, że trzeba, na zasadzie znanej w rosyjskim przysłowiu "ufać, ale sprawdzać" - mówił. Problem w tym, że zacytowany zwrot to nie tyle przysłowie, co powiedzenie ukute przez sowieckiego zbrodniarza Feliksa Dzierżyńskiego.
6. W trakcie tegorocznej powodzi, pełniący akurat obowiązki głowy państwa Komorowski, odwiedzał zalane przez wodę miejscowości i rozmawiał z poszkodowanymi. Po jednej z takich wizyt poinformował dziennikarzy, że "miał przyjemność wizytowania terenów zalanych". Innym razem mówił: - W zeszłym roku powódź, w tym roku powódź, więc pewnie ludzie są już oswojeni, obyci z żywiołem". Dla tych, którzy jednak nie byli oswojeni i obyci, przyszły prezydent miał pocieszenie: - Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do Bałtyku.
7. Przy okazji powodzi udało mu się jeszcze pomylić stan wyjątkowy ze stanem klęski żywiołowej. - Jeżeli będzie trzeba wprowadzić stan wyjątkowy, to na jakimś terenie, nie na terenie całego kraju i na pewno nie na długi okres - ogłosił. Trzeba zauważyć, iż stan wyjątkowy wprowadza się w okolicznościach szczególnego zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, w tym spowodowanego działaniami terrorystycznymi, które nie może być usunięte poprzez użycie zwykłych środków konstytucyjnych. Jednak powódź w Polsce była bardziej klęską żywiołową, aniżeli atakiem na ustrój państwa lub porządek publiczny. W następstwie powodzi wyszła na jaw również nieznajomość konstytucji przyszłego prezydenta, który stwierdził, że nawet, gdyby wprowadzono stan nadzwyczajny, to zbliżające się wybory prezydenckie mogłyby odbyć się w terminie. Co innego stanowi Konstytucja RP, według której w czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu wybory nie mogą być przeprowadzone.
8. Podczas kampanii prezydenckiej (która jak widać - była wyjątkowo obfita we wpadki ówczesnego kandydata PO na urząd głowy państwa), Joanna Kluzik-Rostkowska, szefowa kampanii PiS, wytknęła mu kolejny błąd. Mianowicie, Komorowski mówiąc o równym dostępie do opieki zdrowotnej stwierdził, że prawo do niej zapisane jest w artykule 70. polskiej konstytucji. Tymczasem artykuł 70. konstytucji dotyczy nie służby zdrowia, lecz prawa do nauki, a właściwy artykuł ma numer 68.
9. Wspominając tegoroczną kampanię prezydencką nie sposób też pominąć niefortunną wypowiedź, którą nasz mistrz gaf naraził się mieszkańcom Poznania i Krakowa. Podczas prezentacji komitetu honorowego kandydata na prezydenta, premier Tusk wręczył mu szalik kibica, który towarzyszył mu podczas zwycięskich wyborów w 2007 r. Dziękując za szalik obdarowany wypalił: - Widać, że nie jesteś z Poznania, ani z Krakowa, ani ze Szkocji Donaldzie, skoro zrobiłeś taki wielki i wspaniały dar - stwierdził sugerując, iż poznaniacy i krakowianie, podobnie jak Szkoci, są skąpi.
10. Zapytany przez "Dziennik Gazetę Prawną" o to, kiedy Polska powinna wejść do strefy euro, odpowiedział: - Wówczas, gdy gospodarka europejska będzie się rozwijała szybciej od polskiej, bo wtedy członkostwo w tym klubie będzie niosło nas w górę. A dziś, gdy mamy szybsze tempo rozwoju, jest odwrotnie - to my byśmy ciągnęli gospodarkę europejską. Nie wiadomo skąd Komorowski zaczerpnął informacje, którymi się posłużył w tej wypowiedzi, w rzeczywistości bowiem Polska to kraj słabiej rozwinięty od strefy euro, który musi rozwijać się szybciej, by dorównać poziomowi strefy. Według ekonomistów, wypowiedź ówczesnego p.o. prezydenta znaczyła tyle samo, co powiedzenie, że do strefy euro nie wejdziemy przez kilkadziesiąt najbliższych lat.
11. Uzasadniając wysunięcie kandydatury Marka Belki na prezesa NBP mówił, iż jest to były premier, były wicepremier, minister finansów, a obecnie zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. gospodarczych Europy. Problem w tym, że Belka owszem, pełnił obowiązki sekretarza wykonawczego Komisji Gospodarczej ONZ ds. Europy (to nie to samo, co zastępca sekretarza generalnego), ale do grudnia 2008 roku. W styczniu 2009 roku został jednak dyrektorem Departamentu Europejskiego Międzynarodowego Funduszu Walutowego i gdy Komorowski zaproponował mu objęcie stanowiska prezesa NBP, wciąż dyrektorem Funduszu pozostawał.
12. Podczas II Kongresu Gospodarczego w Katowicach Komorowski mówiąc o gospodarce Grecji pomylił deficyt budżetowy z długiem publicznym. Miesiąc później zaliczył kolejną wpadkę twierdząc, iż Polska jest w Unii Europejskiej płatnikiem netto, dzięki czemu otrzymuje więcej pieniędzy z budżetu Unii, niż do niego wpłaca. Tymczasem płatnik netto to ten, który więcej wpłaca, niż otrzymuje, a nasz kraj jest beneficjentem netto. Także w czasie kampanii prezydenckiej Komorowski ujawnił swoją (nie)wiedzę na temat wydobywania gazu łupkowego w Polsce. Przyszły reprezentant naszego kraju stwierdził, iż jest przeciw eksploatacji gazu łupkowego, gdyż wydobywa się go metodą odkrywkową, co grozi dewastacją obszarów krajobrazowych Polski.
13. Najczęściej wspominaną gafą Komorowskiego był jego komentarz, którym będąc jeszcze marszałkiem sejmu w 2008 roku, skwitował incydent w Gruzji z udziałem ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dzień po ostrzelaniu konwoju z polskim i gruzińskim prezydentem marszałek stwierdził, iż incydent ten jest niepoważny. - Jaka wizyta, taki zamach, bo z 30 metrów nie trafić z samochód to trzeba ślepego snajpera - ironizował.
14. W kontekście katastrofy 10 kwietnia w Smoleńsku, w której zginął prezydent Lech Kaczyński, jeszcze przynajmniej dwie wypowiedzi Komorowskiego zasłużyły na miano wpadek. Na początku maja ówczesny marszałek sejmu wypowiadając się w radiu RMF FM na temat problemów z podpisywaniem przez Lecha Kaczyńskiego nominacji ambasadorskich powiedział niczym rasowy terrorysta: - Przyjdą wybory, albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni.
15. Niewybredne dowcipy w stosunku do kobiet to swoisty znak firmowy Bronisława Komorowskiego. - Wielkie dzięki, ale przyznam, że gdy tyle pań dokoła, nie wybory mi się marzą, ale inne kwestie zgoła ? błysnął Komorowski jeszcze w kampanii wyborczej. ? To takie męskie dowcipy. Ja jako kobieta nie czułabym się dobrze w takiej sytuacji ? mówi Jolanta Kwaśniewska.
16. Innym dobrze ilustrującym rzecz przykładem może być sytuacja podczas wręczania nagród w konkursie Chopinowskim, gdzie Bronisław Komorowski powiedział, że "muzyka Chopina jest jak armata w krzakach". Na pewno miał na myśli słowa Mikołaja I, który mówił o muzyce Chopina, że to "armaty ukryte wśród kwiatów". Być może prezydentowi przydałaby się lekcja stylu np. u Jolanty Kwaśniewskiej, bo praca nad sobą to podstawa.
17. Wpis w Księdze Kondolencyjnej w Ambasadzie Japonii z trzema bledami ortograficznymi: bul, nadzieji, Japoni.
18. Podczas spotkania z uczniami gimnazjum z Ożarowa Mazowieckiego w Ogrodach Belwederskich Bronisław Komorowski nie ustrzegł się kolejnej wpadki. Zapraszając do udziału w "majówce z Polską" prezydent powiedział, że Konstytucja 3 Maja była "drugą na kontynencie europejskim konstytucją nowoczesną".
Te najnowsze pewnie znacie: twierdzenie, że Jarosław Kaczyński źle napisał słowo obiad i wzniesienie toastu kieliszkiem królowej Szwecji.
Teraz czekam na ABW. Podać IP dla ułatwienia namiaru na mnie?

OBSERWATOR
23:53
20-05-2011
20-05-2011
DO AUTORA
I TO JEST PRAWDĄ SŁYSZAŁA TO CAŁA POLSKA
I CAŁY ŚWIAT
I TO JEST PRAWDĄ SŁYSZAŁA TO CAŁA POLSKA
I CAŁY ŚWIAT

jaszka
00:15
21-05-2011
21-05-2011
tak podobnie działała M.O i SB za tamtych "dobrych czasów"...
I oto mamy powtórkę z historii... Niech żyje "Tuskolandia" i jej elektorat !!!!!!
I oto mamy powtórkę z historii... Niech żyje "Tuskolandia" i jej elektorat !!!!!!

wezmyr
00:41
21-05-2011
21-05-2011
Autor, nie onanizuj sie swoja odwaga, bo niczego to nie zmieniz, procz poprawy twojego humoru. Zaprezentowales to, co wszyscy wiedza, ba, co nikogo nie rusza. Bo nie taki syf w polskiej polityce przechodzil i kazdy, takze ty, choc najwyrazniej sobie tego nie uswiadamiasz, ma prawo do wypowiedzi i do popelniania bledow. Wiesz, przypomnij sobie slynne "spieprzaj, dziadu", "obiaty" czy slynne slowa wielce oburzonego Ziobre, uzyte po zatrzymaniu doktora G. Wiec nie o slowa tu chodzi a dzialania i czyny. Nie o te pod publiczke ale dajace dlugofalowe efekty. I na trzeba jeszcze poczekac.

Gość
01:21
21-05-2011
21-05-2011
wezmyr napisał(a):
Autor, nie onanizuj sie swoja odwaga, bo niczego to nie zmieniz, procz poprawy twojego humoru. Zaprezentowales to, co wszyscy wiedza, ba, co nikogo nie rusza. Bo nie taki syf w polskiej polityce przechodzil i kazdy, takze ty, choc najwyrazniej sobie tego nie uswiadamiasz, ma prawo do wypowiedzi i do popelniania bledow. Wiesz, przypomnij sobie slynne "spieprzaj, dziadu", "obiaty" czy slynne slowa wielce oburzonego Ziobre, uzyte po zatrzymaniu doktora G. Wiec nie o slowa tu chodzi a dzialania i czyny. Nie o te pod publiczke ale dajace dlugofalowe efekty. I na trzeba jeszcze poczekac.
Glupis,jak wszystkie POmatoly!!!

Gość
07:54
21-05-2011
21-05-2011
napisał(a):
wezmyr napisał(a):
Autor, nie onanizuj sie swoja odwaga, bo niczego to nie zmieniz, procz poprawy twojego humoru. Zaprezentowales to, co wszyscy wiedza, ba, co nikogo nie rusza. Bo nie taki syf w polskiej polityce przechodzil i kazdy, takze ty, choc najwyrazniej sobie tego nie uswiadamiasz, ma prawo do wypowiedzi i do popelniania bledow. Wiesz, przypomnij sobie slynne "spieprzaj, dziadu", "obiaty" czy slynne slowa wielce oburzonego Ziobre, uzyte po zatrzymaniu doktora G. Wiec nie o slowa tu chodzi a dzialania i czyny. Nie o te pod publiczke ale dajace dlugofalowe efekty. I na trzeba jeszcze poczekac.
Glupis,jak wszystkie POmatoly!!!
A owszem, każdy ma prawo do popełniania błędów, ale niech władza walczy z popełnianymi błędami a nie z ludźmi je wytykającymi. Nie za to jej płacę podatki. Wielu widzi błędną politykę obecnej władzy, jej złe działania i czyny, ale dlaczego władza zwalcza ludzi piętnujących to, zamiast puknąć się w głowę i walczyć z własnymi błędami? Długo nie musieliśmy czekać na długofalowe efekty błędów władzy. Ciągle tacy funkcjonariusze rządowi jak Ty, wpadają z tekstem, PiS, Kaczyński, Ziobro, itd, był gorszy. Ja swojego podwładnego zwolniłbym za samo mówienie, że poprzednik zawinił.

Walcerowitz
09:24
21-05-2011
21-05-2011
wezmyr napisał(a):
"obiaty"
'
Właśnie o to matole chodzi, że żadnych OBIATÓW nie było, obejrzyj sam ten obrazek w necie i zobacz, że tam jest "d", które zostało perfidnie ucięte przez Super Express, a rzekoma kreska pozioma od literki "t", to ogonek od "y", które jest u góry i które zostało oczywiście ucięte, z całą linijką tekstu, żeby pasowało do stylu S.E.
Zanim skomentujesz, dotrzyj do źródła, bo ufasz mediom, jak małe dziecko

Gość
10:27
21-05-2011
21-05-2011
Walcerowitz napisał(a):
wezmyr napisał(a):
"obiaty"
'
Właśnie o to matole chodzi, że żadnych OBIATÓW nie było, obejrzyj sam ten obrazek w necie i zobacz, że tam jest "d", które zostało perfidnie ucięte przez Super Express, a rzekoma kreska pozioma od literki "t", to ogonek od "y", które jest u góry i które zostało oczywiście ucięte, z całą linijką tekstu, żeby pasowało do stylu S.E.
tak tak, tak sobie tłumacz :-)

ink
10:35
21-05-2011
21-05-2011
napisał(a):
Walcerowitz napisał(a):
wezmyr napisał(a):
"obiaty"
'
Właśnie o to matole chodzi, że żadnych OBIATÓW nie było, obejrzyj sam ten obrazek w necie i zobacz, że tam jest "d", które zostało perfidnie ucięte przez Super Express, a rzekoma kreska pozioma od literki "t", to ogonek od "y", które jest u góry i które zostało oczywiście ucięte, z całą linijką tekstu, żeby pasowało do stylu S.E.
tak tak, tak sobie tłumacz :-)
Co, WSI24 i GoWno całkowicie móżdżek wyprały? A może nawet nie było co prać?

Gość
13:07
21-05-2011
21-05-2011
Obiat to gafa czytającego, W BULU to gafa piszącego, prezydenta Komorowskiego.
http://tnij.org/lw54
http://tnij.org/lw54

eh
14:02
21-05-2011
21-05-2011
http://niezalezna.pl/7829-jak-%E2%80%9Eobiad%E2%80
%9D-stal-sie-%E2%80%9Eobiatem%E2%80%9D
masz dowód na słowo obiad ciemnoto
masz dowód na słowo obiad ciemnoto

W hołdzie autorowi bloga
16:57
22-05-2011
22-05-2011
W hołdzie autorowi bloga AntyKomor.pl
Kiedy przyjdą przeszukać chate,
tę, w której sprzęt masz, broszury,
w kamizelkach cielska pękate
kiedy wpełzną wciąż węsząc jak szczury
i pod drzwiami staną i nocą
- ABW! - wrzasną, w drzwi załomocą. -
Ty w pięść zwiniętą wznieś dłoń,
Stań u drzwi
- POszedł won!
przegnaj psy!
Polskę mierzi nie-rządu brud,
propaganda nas już nie omami.
Padną wkrótce, zostanie z nich smród,
obalimy ich prawdy słowami.
Nic już nie da fałsz gestów, kłamstw stek,
nie podziała już cudów lep.
Dziś podniesie się prosty człek
- Oszusta wal w łeb!
Bojowniku cyfrowych pól
Internauto, nie w pieśni troska.
Dzisiaj blog - to strzelecki rów,
okrzyki i rozkaz:
Bagnet na broń!
Bagnet na broń!
Gdyby siedzieć za słowa zaś przyszło,
przypomnimy, co krzyczą "kibole"
i wzniesiemy krzyk wspólnie nad Wisłą:
- Obalimy twój rząd MATOLE!!!
Kiedy przyjdą przeszukać chate,
tę, w której sprzęt masz, broszury,
w kamizelkach cielska pękate
kiedy wpełzną wciąż węsząc jak szczury
i pod drzwiami staną i nocą
- ABW! - wrzasną, w drzwi załomocą. -
Ty w pięść zwiniętą wznieś dłoń,
Stań u drzwi
- POszedł won!
przegnaj psy!
Polskę mierzi nie-rządu brud,
propaganda nas już nie omami.
Padną wkrótce, zostanie z nich smród,
obalimy ich prawdy słowami.
Nic już nie da fałsz gestów, kłamstw stek,
nie podziała już cudów lep.
Dziś podniesie się prosty człek
- Oszusta wal w łeb!
Bojowniku cyfrowych pól
Internauto, nie w pieśni troska.
Dzisiaj blog - to strzelecki rów,
okrzyki i rozkaz:
Bagnet na broń!
Bagnet na broń!
Gdyby siedzieć za słowa zaś przyszło,
przypomnimy, co krzyczą "kibole"
i wzniesiemy krzyk wspólnie nad Wisłą:
- Obalimy twój rząd MATOLE!!!

mis
17:37
22-05-2011
22-05-2011
Witam!czy w Polsce mamy Łukaszenkę,od kiedy???

http://www.youtu be.com/wa
18:01
22-05-2011
22-05-2011
http://www.youtube.com/watch?v=eSl-4TotTSY&feature
=player_embedded
Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

KALENDARZ IMPREZ

CHMURA TAGÓW
Janusz Kotowski Jarosław Kaczyński Ostrołęka PO PiS Platforma Obywatelska Polska Prawo i Sprawiedliwość Rosja Sejm Smoleńsk Warszawa areszt katastrofa smoleńska konkurs matura matura 2012 mecz piłka piłka nożna policja powiat ostrołęcki prokuratura szkoła szpital sąd tragedia smoleńska wypadek zatrzymanie śmierć












