2018-02-09T12:27:19+01:00 eOstroleka.pl 2 1 0 -
Ostrołęka,

Uwaga: Fałszywy „policjant” grasuje w Ostrołęce!

REKLAMA
fot. eOstroleka.pl
REKLAMA
0
0
0

Oszust podszywający się pod funkcjonariusza CBŚP próbował dziś wyłudzić pieniądze od trzech mieszkańców Ostrołęki. Jeden z seniorów był już skłonny oddać fałszywemu „policjantowi” swoje oszczędności. Przed oszustwem przestrzegł go jednak pracownik jednego z ostrołęckich banków.

 
Dziś przed południem odnotowano trzy próby wyłudzenia pieniędzy metodą „na policjanta”. Oszust podszywający się pod funkcjonariusza CBŚP dzwoniąc do trójki seniorów, usiłował nakłonić ich do przekazania mu pieniędzy, pod pretekstem prowadzonego śledztwa. Dwoje seniorów od razu zorientowało się, że mają do czynienia z próbą wyłudzenia, trzeci natomiast nie ma dał się oszukać.
 
- Jedna z osób, do której zadzwonił oszust, udała się do banku w celu wypłacenia znacznej sumy pieniędzy z konta. Na szczęście pracownik banku zorientował się, że może chodzić o próbę wyłudzenia pieniędzy i zasugerował seniorowi, by najpierw skontaktował się z oficerem dyżurnym policji. Podejrzenie bankiera potwierdziło się. Senior ocalił swoje oszczędności – mówi aspirant Tomasz Żerański, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
 
Obecnie policja w Ostrołęce prowadzi czynności, które mają na celu doprowadzenie do ujęcia oszusta.
 
Jak działają sprawcy?
 
Sposób działania sprawców jest podobny. Najpierw wykonują telefon podając się za członka rodziny (najczęściej wnuczka). Tłumaczą zmieniony głos chorobą lub wzbudzają poczucie winy w starszej osobie, z powodu tego, że go nie poznaje. Proszą o pożyczenie dużej sumy pieniędzy. Zazwyczaj pieniądze mają zostać wykorzystane w celu pokrycia szkód po wypadku drogowym, na ważną operację, na zakup samochodu albo wakacji w promocyjnej cenie. Oszuści są bezwzględni -  umiejętnie manipulują rozmową tak, by uzyskać jak najwięcej informacji i wykorzystać starsze osoby.
 
Chwilę po zakończeniu pierwszej rozmowy do ofiary dzwoni kolejna - podając się za funkcjonariusza CBŚ lub policji. Na ogół przestępca informuje rozmówcę o tym, że jest potencjalną ofiarą oszustwa. Mówi, że poprzednia rozmowa telefoniczna była próbą wyłudzenia pieniędzy. Informuje o tym, że oszust został namierzony. Nalega, aby osoba pokrzywdzona wypłaciła określoną sumę pieniędzy z banku i przekazała ją wyznaczonej osobie lub prosi o wykonanie przelewu bankowego na wskazany numer konta.
 
„Fałszywy funkcjonariusz” podaje często wymyślone nazwisko, a nawet numer odznaki, prosi aby nie przerywać rozmowy telefonicznej i wybrać numer na policję. Wtedy inny głos w słuchawce przekonuje ofiarę, że bierze udział w akcji rozpracowania oszusta.
 
Sprawcy oszustw wywierają na ofiarach presję czasu. Nie dają chwili na zastanowienie się, czy sprawdzenie informacji o dzwoniącym. Przekonują starsze osoby, że ich pieniądze pomogą w schwytaniu przestępców. Mówią, że gotówka przechowywana na koncie nie jest bezpieczna, a oszust ma do nich łatwy dostęp. Przestępcy podając się za funkcjonariuszy, grożą konsekwencjami prawnymi, jeżeli ich rozmówca nie będzie współpracował. Tuż po przekazaniu pieniędzy kontakt się urywa, a przestępcy znikają ze wszystkimi oszczędnościami ofiary.
 
Jak nie stać się ofiarą oszustów?
 
Przede wszystkim należy zachować ostrożność – jeżeli dzwoni do nas ktoś, kto podszywa się pod członka naszej rodziny i prosi o pieniądze, nie podejmujmy żadnych pochopnych działań. Nie informujmy nikogo telefonicznie o ilości pieniędzy, które mamy w domu lub jakie przechowujemy na koncie. Nie wypłacajmy z banku wszystkich oszczędności. Zadzwońmy do kogoś z rodziny, zapytajmy o to czy osoba, która prosiła nas o pomoc, rzeczywiście jej potrzebuje. Pamiętajmy, że nikt nie będzie nam miał za złe tego, że zachowujemy się rozsądnie. Nie ulegajmy presji czasu wywieranej przez oszustów. W szczególności pamiętajmy o tym, że funkcjonariusze policji nigdy nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie! Nigdy nie proszą też o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie.
 
Jeśli policjant prosi nas o przekazanie pieniędzy to znak, że mamy do czynienia z oszustem i jak najszybciej powinniśmy powiadomić o tym prawdziwych policjantów.  
 
Zwracamy się z apelem, zwłaszcza do osób młodych - informujmy naszych rodziców i dziadków o tym, że są osoby, które mogą chcieć wykorzystać ich życzliwość. Powiedzmy im jak zachować się w sytuacji kiedy ktoś zadzwoni do nich z prośbą o pożyczenie dużej ilości pieniędzy. Zwróćmy uwagę na zagrożenie osobom starszym, o których wiemy, że mieszkają samotnie.
 
 
REKLAMA

Wasze opinie

Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.

Brak Waszych opinii do tego artykułu, bądź pierwszy.

Zobacz również