Miał zaledwie 11 miesięcy, gdy jego rodzice usłyszeli diagnozę, której nikt nie chce usłyszeć: nowotwór złośliwy nerek. Dziś, po miesiącach chemioterapii, Antoś z gminy Olszewo-Borki przeszedł operację we Wrocławiu. Rodzice chłopca wciąż proszą o wsparcie w dalszej walce o zdrowie synka.
Ta historia zaczęła się w październiku 2025 roku. Antoś, do tej pory zdrowo rozwijające się, pogodne niemowlę, u którego nic nie zapowiadało choroby, usłyszał diagnozę: neuroblastoma, czyli złośliwy nowotwór nerek. Pierwszy tomograf wykazał, że prawa nerka chłopca była zajęta przez guz w całości, a zmiany nowotworowe pojawiły się również w nerce lewej.
Jak wspominają rodzice Antosia, pierwsze reakcje na diagnozę to był szok, niedowierzanie i rozpacz, a także pytanie, które zadaje sobie chyba każdy rodzic w takiej sytuacji - dlaczego zachorowało akurat ich dziecko.
Pierwsze dobre wieści
Leczenie rozpoczęto niemal natychmiast, włączając chemioterapię. Po sześciu tygodniach terapii kolejny tomograf kontrolny przyniósł rozczarowanie - guzy praktycznie się nie zmniejszyły. Lekarze zdecydowali się na zmianę protokołu leczenia i wprowadzenie mocniejszych leków w wyższych dawkach.
Ta decyzja przyniosła efekty. Po trzech miesiącach walki z chorobą kolejne badanie pokazało, że guzy zaczęły się zmniejszać. W marcu 2026 roku, po pięciu miesiącach leczenia i przed szóstym cyklem chemioterapii, rodzice Antosia mogli podzielić się naprawdę dobrymi wieściami: guz w lewej nerce niemal całkowicie się wchłonął, a w prawej nerce nastąpiła ogromna poprawa i znaczące zmniejszenie zmiany.
W końcu przyszedł czas na operację w szpitalu we Wrocławiu. Jak przekazali rodzice Antosia, jeden sukces można odnotować - lekarze zdecydowali, że wytną jedynie sam guz, oszczędzając obie nerki chłopca. Sama operacja, jak podkreślają, to jednak ogromne wyzwanie emocjonalne dla całej rodziny - ból, stres i strach towarzyszące poważnemu zabiegowi u tak małego dziecka. Rodzice wierzą jednak, że wszystko zakończy się dobrze, i proszą o trzymanie kciuków za ich „małego wojownika”.
Dalsza walka wciąż wymaga wsparcia
Mimo operacji droga do pełnego zdrowia wciąż nie jest zakończona. Rodzice Antosia nie wiedzą jeszcze, jakie będą dalsze koszty leczenia - czy konieczna będzie rehabilitacja, czy kolejne metody terapii. Dlatego nadal proszą o pomoc w zbiórce zorganizowanej na rzecz syna.
Rodzina chłopca podkreśla, że nigdy nie sądziła, że przyjdzie jej prosić innych o pomoc w walce o zdrowie dziecka, ale wdzięczność za dotychczasowe wsparcie wyraża z całego serca - tak samo, jak nadzieję, że Antoś będzie mógł w pełni wyzdrowieć.





![Najlepsi z najlepszych! Wójt Rzekunia nagrodził wybitnych uczniów i absolwentów [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/730732808_1425775592910924_7325308018408559452_n.jpg)


![Zimowy trening w lasku przy Warszawskiej! "Antoś, jesteśmy z Tobą!" [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/sport/2026/m/dsc02639_normal.jpg)
![Licytacje dla Antosia na FB! Spacerówka, makijaż, tort i wiele innych [ZOBACZ]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/collage_23-0.jpg)


1
20
24
29