Tegoroczna fala upałów nie oszczędza nikogo. W ostatnich dniach pełne ręce roboty mają ratownicy medyczni, którzy wyjeżdżają do omdleń, udarów cieplnych i innych dolegliwości spowodowanych ekstremalnie wysoką temperaturą. Okazuje się jednak, że z pogodą przegrać mogą nie tylko ludzie. Kapitulować zaczynają również... drogi.
Taką sytuację można było zaobserwować w rejonie miejscowości Lipniki w gminie Łyse. Skrajnie wysokie temperatury sprawiły, że asfaltowa nawierzchnia zaczęła się topić. To widok, którego na lokalnych drogach nie ogląda się zbyt często, choć tegoroczne lato skutecznie przesuwa granice tego, co wydawało się niemożliwe.
Termometry w cieniu w naszym regionie wskazywały dziś około 39–40 stopni Celsjusza. Warto jednak pamiętać, że są to wartości mierzone w miejscach osłoniętych od słońca. W pełnym nasłonecznieniu, zwłaszcza tuż przy rozgrzanym asfalcie, temperatura jest znacznie wyższa. I właśnie dlatego nawierzchnia w Lipnikach zaczęła przypominać bardziej miękką plastelinę niż twardą drogę.
Choć można zażartować, że asfalt postanowił „wziąć dzień wolny”, sytuacja jest jak najbardziej poważna. Rozmiękczona nawierzchnia może stanowić zagrożenie dla kierowców, szczególnie motocyklistów i rowerzystów, a także prowadzić do uszkodzeń drogi. Wszystko wskazuje na to, że do akcji będą musiały wkroczyć również ekipy drogowców, które ocenią skalę zniszczeń i podejmą niezbędne prace.
Meteorolodzy od kilku dni ostrzegają przed ekstremalnymi upałami, a dzisiejszy przykład z Lipnik pokazuje, że wysokie temperatury potrafią dosłownie odcisnąć swoje piętno na otoczeniu.
Jeśli więc planujecie podróż w najbliższych godzinach, pamiętajcie nie tylko o zapasie wody i klimatyzacji lub przewiewnym ubraniu. Warto także zachować ostrożność na drogach, bo w takiej temperaturze nawet asfalt może powiedzieć: „Mam dość!”.


fot. eOstroleka.pl




1
8