19-letni Jakub Z., sprawca środowego ataku w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce, usłyszał dziewięć zarzutów, w tym usiłowania zabójstwa wielu osób przy użyciu materiałów wybuchowych. Grozi mu dożywocie. Ładunek, który przyniósł do szkoły w plecaku, miał według policji dużą siłę rażenia. Prokuratura chce aresztować 19-latka na trzy miesiące.
O wynikach czwartkowych czynności z podejrzanym mówiła wieczorem na briefingu prasowym rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce prok. Elżbieta Edyta Łukasiewicz. Czynności przeprowadzono w siedzibie Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
Wśród zarzutów, które usłyszał Jakub Z., są:
- sześć zarzutów usiłowania zabójstwa, w których pokrzywdzonych jest siedem osób: dwoje nauczycieli i pięcioro uczniów,
- usiłowanie zabójstwa wielu osób przy użyciu materiałów wybuchowych, z motywacji zasługującej na szczególne potępienie; pokrzywdzonych jest tu jedenaście osób, nauczycielka i dziesięcioro uczniów,
- groźby karalne wobec dwóch pracowników szkoły, których miał gonić na korytarzu i grozić im śmiercią;
- usiłowanie zabójstwa dwóch przypadkowych przechodniów poza terenem szkoły.
Łącznie w sprawie występują, jak podała prokuratura, 23 osoby pokrzywdzone. Za usiłowanie zabójstwa wielu osób z użyciem materiałów wybuchowych grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
„Przyznaję się do winy”
Podejrzany złożył wyjaśnienia i oświadczył do protokołu, że przyznaje się do winy. – Jednakże te wyjaśnienia nie odnoszą się do istoty sprawy – zaznaczyła prok. Łukasiewicz. Prokuratura nie ujawnia, czego dotyczyły. Jak podkreśliła rzecznik, okoliczności wskazane przez 19-latka będą weryfikowane w śledztwie.
Podczas przesłuchania Jakub Z. był bardzo spokojny. Przeprosił rodziny pokrzywdzonych. Prokuratura nie informuje na razie, czy atak był wcześniej zaplanowany.
Plecak, nóż i maczeta. Tak przebiegał atak
Prokuratura po raz pierwszy opisała, jak według dotychczasowych ustaleń wyglądał atak.
Jakub Z. wszedł do szkoły i najpierw skierował się do pracowni komputerowej, w której było jedenaście osób: dziesięcioro uczniów i nauczycielka. Zostawił tam plecak z ładunkiem. Gdy zaczął się z niego wydobywać dym, nauczycielka wyrzuciła plecak na zewnątrz.
Napastnik przeszedł do kolejnej sali. Po drodze, na korytarzu, zaatakował jeszcze jednego z uczniów. W następnej klasie, gdzie zebrała się młodzież, zaatakował nożem dwie osoby, a w grupę uczniów zgromadzonych na końcu sali rzucił maczetą.
Po wyjściu z klasy na korytarzu groził śmiercią dwóm pracownikom szkoły i gonił ich z nożem. Następnie wyszedł na zewnątrz, gdzie nożem usiłował zabić dwie przypadkowe osoby przebywające w pobliżu szkoły.
Nóż, którego używał, miał około 36 cm długości, w tym ostrze około 20 cm. Maczeta miała 30 cm. Nóż zabezpieczono przy zatrzymanym, a maczetę podczas oględzin miejsca zdarzenia. Jak podkreśliła rzecznik, z posiadanych informacji nie wynika, by napastnik nagrywał atak.
Ładunek o dużej sile rażenia
Plecak z ładunkiem pirotechnicy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu zdetonowali w czwartek. – Z informacji, które uzyskaliśmy, wynika, że był to ładunek wybuchowy o dużej sile rażenia – przekazała prok. Łukasiewicz. Nie wiadomo jeszcze, z jakiego materiału go wykonano. Według dotychczasowych ustaleń Jakub Z. przygotował go samodzielnie i działał sam.
W środę wieczorem śledczy przeszukali trzy miejsca, w tym mieszkanie 19-latka. Zabezpieczono tam materiał, który może, choć nie musi, być prekursorem do budowy ładunku wybuchowego. Zabrano też komputery, laptopy, telefon i inne nośniki danych. Zostaną one szczegółowo przeanalizowane, także pod kątem doniesień, że napastnik wcześniej zapowiadał atak.
Śledczy sprawdzą też, kiedy i skąd 19-latek miał nóż i maczetę, m.in. na podstawie zeznań rodziny, korespondencji i zakupów internetowych.
Wniosek o trzy miesiące aresztu
Prokuratura skieruje jeszcze w czwartek do Sądu Rejonowego w Ostrołęce wniosek o tymczasowe aresztowanie Jakuba Z. na trzy miesiące. Sąd ma 24 godziny na jego rozpatrzenie.
Badanie alkomatem po zatrzymaniu dało wynik negatywny. Pobrano też krew do badań na obecność alkoholu i środków odurzających, a na ich wyniki trzeba jeszcze poczekać. Prokuratura sprawdzi, czy 19-latek leczył się psychiatrycznie. Jeśli tak, zostanie zbadany przez dwóch biegłych psychiatrów, a w razie potrzeby może trafić na obserwację.
Rzecznik potwierdziła, że wcześniej prowadzono wobec Jakuba Z. postępowanie w sprawie posiadania narkotyków. Zostało umorzone, ale prokuratura nie podała na razie przyczyn tej decyzji.

W szpitalu w Ostrołęce przebywa jeszcze jedna osoba, nauczycielka. Pozostali poszkodowani zostali już wypisani. Według opinii biegłych odnieśli obrażenia powodujące rozstrój zdrowia trwający dłużej lub krócej niż siedem dni.
Panika po atakach w szkołach - prokuratura apeluje o spokój
Dziennikarze pytali o informacje krążące wśród rodziców i uczniów, także w innych miejscowościach, o rzekomych kolejnych atakach i namowy, by nie posyłać dzieci do szkoły. Prok. Łukasiewicz zaapelowała do mieszkańców całego kraju, by nie rozpowszechniać niesprawdzonych informacji, bo wywołują niepotrzebny niepokój. Jak zapewniła, prokuratura nie ma na razie sygnałów o kolejnych zagrożeniach, a jeśli takie się pojawią, będą natychmiast sprawdzane.
W Ostrołęce, szczególnie w okolicach szkół, są dodatkowe patrole policji. W piątek w szkołach mają się odbyć spotkania z psychologami i policjantami, którzy opowiedzą uczniom, jak zachować się w razie zagrożenia, i o niebezpieczeństwach w internecie.
Rzecznik zaapelowała też do młodzieży, by o każdym niepokojącym zachowaniu informować rodziców i szkołę. – Wtedy będziemy mogli podjąć natychmiastowe działania i być może zapobiec takim sytuacjom – podkreśliła.





![19-letni Jakub Z. w prokuraturze. "Dlaczego to zrobiłeś?" [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/img_2319.jpg)


1
5
12
15