2015-01-02T11:29:00+01:00 eOstroleka.pl 10 0 12 1.7
Ostrołęka,

Aż 90% mieszkańców Ostrołęki nie ma swojego lekarza rodzinnego! [AKTUALIZACJA]

REKLAMA
fot. eOstroleka.pl
REKLAMA
2
10
31
Najlepszy komentarz
~I dobrze! , 14:28 02-01-2015,   -
I bardzo dobrze, że nie podpisali może wreszcie Ci z wiejskiej otworzą oczy i zrobią coś dla Nas rodaków ! Bo to już ludzkie pojęcie przechodzi co się dzieje w Naszym kraju. Fakt faktem teraz więcej pracy będą mieli pracownicy szpitala i oddziały SOR. No cóż życie ważne , że zaczęło się LEKARZE tera...
odpowiedz   •   oceń :  
Dotarliśmy do zatrważających danych NFZ. Aż 90% mieszkańców Ostrołęki nie ma swojego lekarza rodzinnego. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w powiecie ostrołęckim, gdzie bez opieki swojej poradni rodzinnej zostało niemal 95% pacjentów.

Do 2 stycznia nie udało się NFZ-om w całym kraju nakłonić lekarzy rodzinnych zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim do podpisania kontraktów na 2015 rok. Dane pochodzące z ostrołęckiej delegatury mazowieckiego NFZ-u mrożą krew w żyłach: z opieki wybranego przez siebie lekarza rodzinnego skorzystać dziś może zaledwie 10% mieszkańców Ostrołęki i tylko 5% mieszkańców powiatu ostrołęckiego!

Kontrakty z NFZ zdecydowało się w Ostrołęce podpisać zaledwie 6 z 19 przychodni. Są to wyłącznie małe praktyki obsługujące niewielką liczbę pacjentów. Pozostałe 90% (w przypadku Ostrołęki) zdane jest na oczekiwanie w kolejce w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym lub Meditransie.

Jak zapewniają pracownicy ostrołęckiej delegatury mazowieckiego NFZ, każdy pacjent zostanie przyjęty i każdemu udzielona zostanie niezbędna pomoc. Zarówno w SOR jak i Meditrans utworzono oddzielne kolejki dla pacjentów, „porzuconych” przez swoich lekarzy rodzinnych. Każdy może także skorzystać z porady przychodni, która kontrakt podpisała – lekarze ci za dodatkową opłatą zdecydowali się przejąć tych pacjentów.

Do sprawy będziemy wracali a o każdej zmianie poinformujemy na bieżąco na łamach naszego portalu.

AKTUALIZACJA 2 STYCZNIA: Dwa dodatkowe podmioty z Ostrołęki podpisały porozumienie z NFZ, na mocy którego będą przyjmowały pacjantów w ramach Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Pełąn listę znaleźć można w linku poniżej.

Lista przychodni POZ, które podpisały umowy z mazowieckim NFZ :POBIERZ PLIK  (709 KB)


Lista przychodni POZ, które nie podpisały umowy z mazowieckim NFZ: POBIERZ PLIK  (94 KB)
REKLAMA

Wasze opinie

Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.
~I dobrze! , 14:28 02-01-2015,   -
I bardzo dobrze, że nie podpisali może wreszcie Ci z wiejskiej otworzą oczy i zrobią coś dla Nas rodaków ! Bo to już ludzkie pojęcie przechodzi co się dzieje w Naszym kraju. Fakt faktem teraz więcej pracy będą mieli pracownicy szpitala i oddziały SOR. No cóż życie ważne , że zaczęło się LEKARZE teraz górnicy i inni powinni dopiąć swojego ! Wyjdźmy na ulice i WALCZMY O SWOJE ! BO NAS NA OCZACH TA WIEJSKA OKRADA
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 15:35 02-01-2015,   -
Ja osobiście uważam, że za takie coś co zrobili lekarze powinno się odebrać im prawo wykonywania zawodu, zostawili swoich pacjentów, traktują nas jak zakładników. Zastanawiam się co teraz z tymi przychodniami? Pozostaną zamknięte? Czuję się oszukana i przerażona, bo boję się nie o siebie, ale o moje dzieci, jestem przerażona jak słyszę o tych poczekalniach w szpitalach,  które szturmują pacjenci. Jedna i druga strona jest winna, NFZ tak samo jak lekarze. Wstyd mi za to Państwo, które ludzi traktuje jak kartę przetargową, za chwilkę zmienią ministra zdrowia i uznają że jest po sprawie.  Na drzwiach mojej przychodni napisano "zamknięte do odwołania ciekawe tylko kiedy będzie to "do odwołania"
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 16:30 02-01-2015,   -
[quote= ]Ja osobiście uważam, że za takie coś co zrobili lekarze powinno się odebrać im prawo wykonywania zawodu, zostawili swoich pacjentów, traktują nas jak zakładników. Zastanawiam się co teraz z tymi przychodniami? Pozostaną zamknięte? Czuję się oszukana i przerażona, bo boję się nie o siebie, ale o moje dzieci, jestem przerażona jak słyszę o tych poczekalniach w szpitalach,  które szturmują pacjenci. Jedna i druga strona jest winna, NFZ tak samo jak lekarze. Wstyd mi za to Państwo, które ludzi traktuje jak kartę przetargową, za chwilkę zmienią ministra zdrowia i uznają że jest po sprawie.  Na drzwiach mojej przychodni napisano "zamknięte do odwołania ciekawe tylko kiedy będzie to "do odwołania" [/quote]
i o co ten hałas? Lekarz prowadzący praktykę, prowadzi zwykłą działalność gospodarczą, jeśli jako przedsiębiorca stwierdza że mu się nie opłaca to zamyka biznes i tyle, każdemu wolno zamknąć działalność gospodarczą. Straszenie, kontrole, a może jeszcze "kamasze"?? ;) głupi dziki kraj...

To jest wolny rynek. Nie mają ochoty pracować na zlecenie funduszu to nie muszą. Niektórzy tego nie rozumieją i straszą sądem. A niby z jakiej racji? Nie ma obowiązku pracy i świadczenia usług. Winny jest system że istnieje.tylko jedna kasa chorych jaką jest NFZ. Powinna być konkurencja na tym rynku bo nic nie podnosi jakości usług i nie obniża tak cen jak duża konkurencja. A tak lekarze wykorzystują system bo mogą. Zupełnie jak dawniej stoczniowcy a teraz górnicy. Im mniej państwa w usługach tym lepiej. Ja bym wolał.prywatne kasy chorych gdzie poziom usług jest o niebo lepszy. Wolny wybór to najlepszy wybór.
odpowiedz   •   oceń :  
~SKANDAL , 20:59 02-01-2015,   -
To SKANDAL!

Lekarze rodzinni powinni być postawieni przed sąd!
Pacjent nie ma dostępu do swojej dokumentacji medycznej!
Często pacjenci cierpią na poważne schorzenia opisane w dokumentacji. Przyjmują określone dawki leków. Inny lekarz może nie znać historii przebiegu choroby, bo nie ma żadnej dokumentacji. Jak w takim wypadku może udzielić właściwej pomocy?

Proponuje wypisać się od tych lekarzy rodzinnych, którym wcale nie zależy na dobru pacjenta a na własnej kieszeni! Szkoda że nie można opublikować faktycznych zarobków lekarzy rodzinnych z ubiegłych lat. Ludziom oczy by się otworzyły ile oni zarabiają już po odliczeniu wszystkich kosztów związanych z zatrudnieniem personelu, opłat lokalowych itp.
odpowiedz   •   oceń :  
~SKANDAL , 21:07 02-01-2015,   -
Lekarze mogą nie przyjmować pacjentów, nie udzielać świadczeń, ale pacjent do chol*ery powinien mieć dostęp do własnej historii choroby!! I w razie potrzeby przynajmniej pobrać kserokopię!!

Dlaczego nie zajmie się tym prokuratura!
Skończyć raz na zawsze z tym szantażowaniem przez lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim nas wszystkich! Oni działają przeciw pacjentom! Gdzie ich przysięga Hipokratesa?

Dla nich tylko pieniądze się liczą! Zarabiają po 20-30 tys zł/miesięcznie netto samej pensji i jeszcze im mało? Chcą więcej! Zobaczcie, że minister działa dla dobra nas wszystkich. Bo jednym da to będzie musiał i za rok podnieść i za dwa lata... i tak zawsze.
Przeciętny Kowalski zarabia ok. 2 tys zł netto. Lekarz rodzinny 20-30 tys zł.
Jest różnica?
odpowiedz   •   oceń :  
~SKANDAL , 21:10 02-01-2015,   -
Minister nie daje swoich pieniędzy tylko Nasze z naszych podatków.

Wypisujcie się od takich lekarzy rodzinnych jak najszybciej! Ja dzisiaj całą moją rodzinę przepisałam. Łącznie 8 osób.

Nie chcę za rok przeżywać czegoś podobnego, a zwłaszcza że mam małe dzieci!
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 21:34 02-01-2015,   -
[quote=SKANDAL ]Minister nie daje swoich pieniędzy tylko Nasze z naszych podatków.

Wypisujcie się od takich lekarzy rodzinnych jak najszybciej! Ja dzisiaj całą moją rodzinę przepisałam. Łącznie 8 osób.

Nie chcę za rok przeżywać czegoś podobnego, a zwłaszcza że mam małe dzieci!
[/quote]
Najlepiej zmień tego, komu płacisz składki zdrowotne, to nie będziesz przeżywać tego za rok.
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 21:37 02-01-2015,   -
[quote=SKANDAL ]Lekarze mogą nie przyjmować pacjentów, nie udzielać świadczeń, ale pacjent do chol*ery powinien mieć dostęp do własnej historii choroby!! I w razie potrzeby przynajmniej pobrać kserokopię!!

Dlaczego nie zajmie się tym prokuratura!
Skończyć raz na zawsze z tym szantażowaniem przez lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim nas wszystkich! Oni działają przeciw pacjentom! Gdzie ich przysięga Hipokratesa?

Dla nich tylko pieniądze się liczą! Zarabiają po 20-30 tys zł/miesięcznie netto samej pensji i jeszcze im mało? Chcą więcej! Zobaczcie, że minister działa dla dobra nas wszystkich. Bo jednym da to będzie musiał i za rok podnieść i za dwa lata... i tak zawsze.
Przeciętny Kowalski zarabia ok. 2 tys zł netto. Lekarz rodzinny 20-30 tys zł.
Jest różnica?  [/quote]
Najlepiej jakby zwykły Kowalski zarabiał 20 tys, a lekarz rodzinny 2 tys?
Jak za komuny. Przymus pracy za miskę ryżu. Już 80% z nas zarabia poniżej średniej. Kto jeszcze dołączy? Teraz czas na rozpasanych lekarzy, którzy buntują się przeciwko płacy minimalnej, za którą mają tyrać. Polacy tak samo głupi (mądrzy?) i wiedzą, że leczenie tylko prywatnie albo łapówki dla lekarzy z NFZ. A rząd tnie głupa i ratuje budżet, bo przecież trzeba za coś karmić partyjnych kolegów z partii. Ograniczone są możliwości państwa do zmuszania ludzi do pracy na warunkach, których nie akceptują. Walka z lekarzami skończy się tak, że wielu z nich da sobie spokój i wyjedzie za granicę, gdzie będzie pracować normalnie. A nas leczyć będą politycy i biurokraci.
Skoro tak świetne są zarobki w zawodzie lekarza to dlaczego Kopacz i Arłukowicz zmyli sie do sejmu??? Obecnie lekarzy obarcza sie coraz większa ilością bezsensownych procedur, a pieniadze są żadne. Wszelkie zmiany typu pakietów kolejkowych czy onkologicznych mają na ceu eksterminacje narodu jak najniższym kosztem, odpowiedzialność za to przerzucić na lekarzy, a durne spoleczenstwo daje sobą manipulować.
Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz dotrzymał słowa danego przed rokiem. Zlikwidował kolejki do lekarzy. Od dziś chorzy w większości województw nie będą się ustawiali przed gabinetami, bo… medycy nie będą przyjmowali.
odpowiedz   •   oceń :  
~SKANDAL , 22:00 02-01-2015,   -
[quote= ]
Najlepiej jakby zwykły Kowalski zarabiał 20 tys, a lekarz rodzinny 2 tys?
Jak za komuny. Przymus pracy za miskę ryżu. Już 80% z nas zarabia poniżej średniej. Kto jeszcze dołączy?
[/quote= ]

Kolego chyba nie zrozumiałeś... Zwykły Kowalski nie zarabia tyle. Nie mieszkamy w Anglii, gdzie lekarze tyle zarabiają! Lekarze mogą tyle zarabiać ale niech Kowalski zarabia 10 tys zł/ miesięcznie! Wtedy to zrozumiałe.

W tym konflikcie chodzi o pieniądze. To lekarze zamkneli przed pacjentami swoje placówki. To ich placówki nie wydają nikomu nawet w chwili zagrożenia życia lub innej nagłej potrzeby historii dotychczasowej choroby...
Dlaczego nie strajkują w Warszawie pod sejmem tylko Nas pacjentów biorą za zakładników! Oni igrają z Naszym życiem i zdrowiem, a stawką są pieniądze!

Powiedzcie mi zatem czy dzisiaj zarabiając takie pieniądze jest im źle?
Dzisiaj minister da im, jutro nauczyciele będą strajkować, po jutrze pielęgniarki odejdą od łóżek, za rok znowu lekarze z POZ...  Czy nie widzicie potrzeby przeciwstawienia się temu? Są inne grupy zawodowe, które nigdy nie dostaną podwyżek... Ich jakoś nie żałujecie?
[quote]Walka z lekarzami skończy się tak, że wielu z nich da sobie spokój i wyjedzie za granicę, gdzie będzie pracować normalnie. A nas leczyć będą politycy i biurokraci.
Skoro tak świetne są zarobki w zawodzie lekarza to dlaczego Kopacz i Arłukowicz zmyli sie do sejmu??? [/quote]

Jakoś za granicą nie widzę dziesięciokrotnej różnicy w zarobkach pomiędzy lekarzami POZ a "zwykłym statystycznym Kowalskim" jak u nas w kraju. Do tego zmierzam. Nie żyjemy w Anglii! U nas chleb jest po 2 zł nie po 8zł jak tam.

Pieniądze dla lekarzy idą z Budżetu państwa! Czyli z naszych podatków! Skoro myślicie że nie ma lepszych celów do rozdysponowania ich to dajmy je biznesmenom - lekarzom.

Lekarz rodzinny ma oferowaną stawkę za pacjenta 138,80zł rocznie! Czy widział pacjenta czy też nie! średnio POZ mają po 3 tys pacjentów. Dodatkowo za udzielenie świadczenia pacjentowi mają płacone! Jak pacjent zgłasza się do nich po 2 latach "nieobecności" to NFZ płaci 40zł (wizyta pacjenta pierwszorazowego). Ile razy w ciągu roku robicie sobie badania w POZ? Czy może raz na parę lat?
Widzieliście kiedykolwiek kartę historii swojej choroby co tam macie powpisywane "gratisowo"?
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 22:06 02-01-2015,   -
[quote=SKANDAL ][quote= ]
Najlepiej jakby zwykły Kowalski zarabiał 20 tys, a lekarz rodzinny 2 tys?
Jak za komuny. Przymus pracy za miskę ryżu. Już 80% z nas zarabia poniżej średniej. Kto jeszcze dołączy?
[/quote= ]

Kolego chyba nie zrozumiałeś... Zwykły Kowalski nie zarabia tyle. Nie mieszkamy w Anglii, gdzie lekarze tyle zarabiają! Lekarze mogą tyle zarabiać ale niech Kowalski zarabia 10 tys zł/ miesięcznie! Wtedy to zrozumiałe.

W tym konflikcie chodzi o pieniądze. To lekarze zamkneli przed pacjentami swoje placówki. To ich placówki nie wydają nikomu nawet w chwili zagrożenia życia lub innej nagłej potrzeby historii dotychczasowej choroby...
Dlaczego nie strajkują w Warszawie pod sejmem tylko Nas pacjentów biorą za zakładników! Oni igrają z Naszym życiem i zdrowiem, a stawką są pieniądze!

Powiedzcie mi zatem czy dzisiaj zarabiając takie pieniądze jest im źle?
Dzisiaj minister da im, jutro nauczyciele będą strajkować, po jutrze pielęgniarki odejdą od łóżek, za rok znowu lekarze z POZ...  Czy nie widzicie potrzeby przeciwstawienia się temu? Są inne grupy zawodowe, które nigdy nie dostaną podwyżek... Ich jakoś nie żałujecie?
[quote]Walka z lekarzami skończy się tak, że wielu z nich da sobie spokój i wyjedzie za granicę, gdzie będzie pracować normalnie. A nas leczyć będą politycy i biurokraci.
Skoro tak świetne są zarobki w zawodzie lekarza to dlaczego Kopacz i Arłukowicz zmyli sie do sejmu??? [/quote]

Jakoś za granicą nie widzę dziesięciokrotnej różnicy w zarobkach pomiędzy lekarzami POZ a "zwykłym statystycznym Kowalskim" jak u nas w kraju. Do tego zmierzam. Nie żyjemy w Anglii! U nas chleb jest po 2 zł nie po 8zł jak tam.

Pieniądze dla lekarzy idą z Budżetu państwa! Czyli z naszych podatków! Skoro myślicie że nie ma lepszych celów do rozdysponowania ich to dajmy je biznesmenom - lekarzom.

Lekarz rodzinny ma oferowaną stawkę za pacjenta 138,80zł rocznie! Czy widział pacjenta czy też nie! średnio POZ mają po 3 tys pacjentów. Dodatkowo za udzielenie świadczenia pacjentowi mają płacone! Jak pacjent zgłasza się do nich po 2 latach "nieobecności" to NFZ płaci 40zł (wizyta pacjenta pierwszorazowego). Ile razy w ciągu roku robicie sobie badania w POZ? Czy może raz na parę lat?
Widzieliście kiedykolwiek kartę historii swojej choroby co tam macie powpisywane "gratisowo"?  [/quote]
Gdyby ja był lekarzem i tyle zarabiał, to bym podpisał umowę z NFZ.
Lekarze rodzinni to prywaciarze, chcieliśmy prywatnej służby zdrowia, to ją właśnie przerabiamy. On jest odpowiedzialny za swój biznes. Może pracować jako lekarz, a może pracować z łopatą w ręku, może rolę uprawiać. I dlatego stoisz pod zamkniętymi drzwiami do lekarza rodzinnego. Prywaciarz może zamknąć swoje drzwi po wygaśnięciu umowy z Tobą. Nie apeluj do lekarzy o odpowiedzialność, tylko zaapeluj do tego, komu składki płacisz, bo on wynajmuje w Twoim imieniu prywaciarza, by Cię leczył.
odpowiedz   •   oceń :  
~SKANDAL , 22:18 02-01-2015,   -
Czyli co? To minister jest zły bo prywaciarze zamkneli drzwi przed pacjentem?
A jak nauczyciele zamkną szkoły, pielęgniarki od łóżek odejdą, policja zdejmie mundury, to też minister będzie odpowiedzialny? Bo nie uległ szantażom?

Zauważcie z jaką kliką walczy minister. Z jedną z najmocniejszych grup zawodowych, która notabene jest jedną z najlepiej opłacanych grup zawodowych w naszym kraju.

Dla mnie prywaciarz może nie przyjmować pacjentów, bo wolny rynek, ale dostęp do historii mojej choroby powinnam mieć! Od tego może zależeć moje zdrowie bądź też życie! W obecnej sytuacji to niemożliwe, czyli ktoś naraził moje zdrowie bądź życie na niebezpieczeństwo! Za to są paragrafy karne!
Historia choroby to zapis przebiegu mojego leczenia, u osób z przewlekłą chorobą jest nieodzowna.

Dlaczego większość lekarzy rodzinnych podpisała umowy skoro tak niedobre stawia im się warunki?

Tak jak minister Arłukowicz powiedział - lekarze, którzy badają pacjentów, stawiają diagnozy będą lepiej finansowani, a nie ci, którzy wypisują tylko skierowania do specjalistów.  Czy to nie jest uczciwe?
odpowiedz   •   oceń :  
~SKANDAL , 22:39 02-01-2015,   -
Proponuję też, aby wszyscy pacjenci, którzy nie mają potrzeby wizyty u lekarza POZ wstrzymali się jeszcze z przepisywaniem do innych lekarzy POZów. Aby wzieli pod uwagę, którzy lekarze otworzyli swoje gabinety od początku stycznia i jk ich dawni lekarze otworzą swoje (a kiedyś otworzą powtórnie) żeby natychmiast wykonali możliwie wszystkie badania, a po otrzymaniu wyniku przepisali się do innego POZ, który nie zamykał się przed pacjentami...

Ot taka kara w ramach protestu pacjentów!
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 22:44 02-01-2015,   -
[quote=SKANDAL ]Czyli co? To minister jest zły bo prywaciarze zamkneli drzwi przed pacjentem?
A jak nauczyciele zamkną szkoły, pielęgniarki od łóżek odejdą, policja zdejmie mundury, to też minister będzie odpowiedzialny? Bo nie uległ szantażom?

Zauważcie z jaką kliką walczy minister. Z jedną z najmocniejszych grup zawodowych, która notabene jest jedną z najlepiej opłacanych grup zawodowych w naszym kraju.

Dla mnie prywaciarz może nie przyjmować pacjentów, bo wolny rynek, ale dostęp do historii mojej choroby powinnam mieć! Od tego może zależeć moje zdrowie bądź też życie! W obecnej sytuacji to niemożliwe, czyli ktoś naraził moje zdrowie bądź życie na niebezpieczeństwo! Za to są paragrafy karne!
Historia choroby to zapis przebiegu mojego leczenia, u osób z przewlekłą chorobą jest nieodzowna.

Dlaczego większość lekarzy rodzinnych podpisała umowy skoro tak niedobre stawia im się warunki?

Tak jak minister Arłukowicz powiedział - lekarze, którzy badają pacjentów, stawiają diagnozy będą lepiej finansowani, a nie ci, którzy wypisują tylko skierowania do specjalistów.  Czy to nie jest uczciwe?  [/quote]
A jak myślisz, ministrowie nie są odpowiedzialni? Lekarze rodzinni są źli, bo zamknęli gabinety, nauczyciele są źli, bo nie chcą uczyć, pielęgniarki są złe, policjanci też? Zrozum, to nie Korea Północna, czy PRL, że muszą pracować. To ministrowie są odpowiedzialni, bo w Twoim imieniu płacą lekarzom rodzinnym, pielęgniarkom, nauczycielom, policji. I mogą ludzie nie podpisać umów i nie brać pieniędzy od kliki rządowej.

Co do historii choroby, to idź do ministra, on jest odpowiedzialny za leczenie Ciebie, bo Ty mu płacisz składkę zdrowotną.

Jeśli prywaciarze zaakceptowali warunki, to podpisali umowy. Ja nie widzę w tym nic złego, tak jak w tym, że prywaciarze nie podpisali umów.
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 23:07 02-01-2015,   -
[quote=SKANDAL ]Proponuję też, aby wszyscy pacjenci, którzy nie mają potrzeby wizyty u lekarza POZ wstrzymali się jeszcze z przepisywaniem do innych lekarzy POZów. Aby wzieli pod uwagę, którzy lekarze otworzyli swoje gabinety od początku stycznia i jk ich dawni lekarze otworzą swoje (a kiedyś otworzą powtórnie) żeby natychmiast wykonali możliwie wszystkie badania, a po otrzymaniu wyniku przepisali się do innego POZ, który nie zamykał się przed pacjentami...

Ot taka kara w ramach protestu pacjentów!
[/quote]
A może od razu w kamasze?
Porozumienie to dokument potwierdzający UZGODNIONE, a nie NARZUCANE warunki, zawierany miedzy dwoma stronami, jak na razie nie ma w polskim prawie OBOWIAZKU podpisywania czegoś, z czym sie nie zgadzamy, wiec UOKiK moze co najwyzej zbadać czy jednostronnie przez NFZ narzucone warunki były zgodne z prawem.
odpowiedz   •   oceń :  
~SKANDAL , 23:54 02-01-2015,   -
Jeżeli minister zdrowia nie chce dać 2 miliardów złotych z publicznych pieniędzy to w czyim działa interesie? Swoim, podatnika czy lekarza?

Ma moje pełne poparcie!
I tak jak mówiłam wcześniej za sprowadzenie niebezpieczeństwa utraty zdrowia bądź narażenia życia powinni lekarze odpowiedzieć karnie przed sądem!
Tak tak niebezpieczeństwa, ponieważ pacjenci nie mają dostępu do swoich historii chorób, czyli nie mogą kontynuować rozpoczętej już terapii u innego lekarza POZ.

Tak, uważam że za to są odpowiedzialni przedsiębiorcy z POZ, gdyż to u nich jest przechowywana dokumentacja leczenia pacjentów nie w NFZ czy ministerstwie zdrowia.

Lekarze mogą strajkować, mogą nie udzielać pomocy pacjentom, ale każdy pacjent powinien mieć zapewniony dostęp do swojej historii choroby!

Z tym faktem chyba się ze mną zgodzicie prawda?

odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 08:14 03-01-2015,   -
[quote=SKANDAL ]Jeżeli minister zdrowia nie chce dać 2 miliardów złotych z publicznych pieniędzy to w czyim działa interesie? Swoim, podatnika czy lekarza?

Ma moje pełne poparcie!
I tak jak mówiłam wcześniej za sprowadzenie niebezpieczeństwa utraty zdrowia bądź narażenia życia powinni lekarze odpowiedzieć karnie przed sądem!
Tak tak niebezpieczeństwa, ponieważ pacjenci nie mają dostępu do swoich historii chorób, czyli nie mogą kontynuować rozpoczętej już terapii u innego lekarza POZ.

Tak, uważam że za to są odpowiedzialni przedsiębiorcy z POZ, gdyż to u nich jest przechowywana dokumentacja leczenia pacjentów nie w NFZ czy ministerstwie zdrowia.

Lekarze mogą strajkować, mogą nie udzielać pomocy pacjentom, ale każdy pacjent powinien mieć zapewniony dostęp do swojej historii choroby!

Z tym faktem chyba się ze mną zgodzicie prawda?

[/quote]
Prywatni przedsiębiorcy działają we własnym interesie. Mają moje pełne poparcie. Od jakiegoś czasu nie ma u nas niewolnictwa i każde takie straszenie sądem powinno być karane. Sprowadzenia niebezpieczeństwa utraty zdrowia bądź narażenia życia dokonał minister Arłukowicz, nie zapewniając mi możliwości korzystania z leczenia u lekarza rodzinnego. Źle wykonuje swoją pracę, to nieodpowiedni człowiek na tym stanowisku. Lekarze mogą strajkować, mogą nie udzielać pomocy pacjentom, ale każdy pacjent powinien mieć zapewniony dostęp do swojej historii choroby. Minister Arłukowicz zawierając umowę z lekarzami rodzinnymi nie dopełnił formalności zapewnienia dostępu do historii choroby w momencie wygaśnięcia umowy. Z tym faktem chyba każdy się zgodzi?
odpowiedz   •   oceń :  
~SKANDAL , 09:33 03-01-2015,   -
Mylisz się doktorku... Arłukowicz nie sprowadził niebezpieczeństwa utraty zdrowia i życia przez Ciebie, tylko właśnie Ci przedsiębiorcy! Jak dalej tego nie rozumiesz to trudno... Arłukowicz nie jest twórcą tego systemu opieki zdrowotnej. To nie on dał pole do popisu prywatnym przedsiębiorcom i powierzył im nasz los.

Dla mnie lekarze zamykający się przed pacjentami powinni mieć dożywotnio odebrane prawo wykonywania zawodu oraz powinni być postawieni przed sąd. Wiesz dlaczego doktorku? Bo negocjacji nie prowadzą na Wiejskiej tylko pacjentów mają za zakładników, nasze życie i zdrowie!

Mogą nie leczyć, nie przyjmować pacjentów, ale dostęp do historii choroby jest nieodzowny każdego pacjenta!

Minister zapewnił pomoc na SORach i Izbach Przyjęć, 80% lekarzy POZów podpisało umowy i kontynuuje leczenie oraz negocjacje dalsze, tylko te nieodpowiedzialne 20% naraża nasze życie i zdrowie!
Powinien ulec  tym przedsiębiorcom? Powinien szastać publicznymi pieniędzmi? Przecież oni w każdej chwili mogli by powtórzyć protest i zażądać nie 2 a 5 miliardów dodatkowo! Też powinien ulec?

Nie może być tak, że przedsiębiorca zamyka swoją działalność nie przekazując pacjenta wraz z dokumentacją innej placówce, która zapewni mu bezpieczeństwo zdrowotne! Zdrowie ludzkie to nie kartofle!
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 09:47 03-01-2015,   -
[quote=SKANDAL ]Mylisz się doktorku... Arłukowicz nie sprowadził niebezpieczeństwa utraty zdrowia i życia przez Ciebie, tylko właśnie Ci przedsiębiorcy! Jak dalej tego nie rozumiesz to trudno... Arłukowicz nie jest twórcą tego systemu opieki zdrowotnej. To nie on dał pole do popisu prywatnym przedsiębiorcom i powierzył im nasz los.

Dla mnie lekarze zamykający się przed pacjentami powinni mieć dożywotnio odebrane prawo wykonywania zawodu oraz powinni być postawieni przed sąd. Wiesz dlaczego doktorku? Bo negocjacji nie prowadzą na Wiejskiej tylko pacjentów mają za zakładników, nasze życie i zdrowie!

Mogą nie leczyć, nie przyjmować pacjentów, ale dostęp do historii choroby jest nieodzowny każdego pacjenta!

Minister zapewnił pomoc na SORach i Izbach Przyjęć, 80% lekarzy POZów podpisało umowy i kontynuuje leczenie oraz negocjacje dalsze, tylko te nieodpowiedzialne 20% naraża nasze życie i zdrowie!
Powinien ulec  tym przedsiębiorcom? Powinien szastać publicznymi pieniędzmi? Przecież oni w każdej chwili mogli by powtórzyć protest i zażądać nie 2 a 5 miliardów dodatkowo! Też powinien ulec?

Nie może być tak, że przedsiębiorca zamyka swoją działalność nie przekazując pacjenta wraz z dokumentacją innej placówce, która zapewni mu bezpieczeństwo zdrowotne! Zdrowie ludzkie to nie kartofle!
  [/quote]
Ci przedsiębiorcy mieli prawo zamknąć swoje przedsiębiorstwa po wygaśnięciu umowy, inaczej łamaliby prawo. To Arłukowicz jako minister jest twórca swojego systemu opieki zdrowotnej, on robi z opieka zdrowotną co chce. Tak stanowi teka ministra. To on nie podpisał, nie zapewnił mi opieki u lekarza rodzinnego. Dla mnie przedsiębiorca zamykający zakład robi dobrze. Każdy z nas może to zrobić, ja także jestem przedsiębiorcą budowlańcem. Jeśli byłbym lekarzem i przeczytał, że ktoś mi grozi sądem za to, że zaprzestałem działalności, to bym go podał do sądu.

Co do dokumentacji to udaj się tu
"Przychodnie bez kontraktu mają obowiązek umożliwić odbiór dokumentacji. Jeśli go nie wykonują, należy to zgłosić na infolinię Rzecznika Praw Pacjenta 0 800 190 590 (w godz. 9 - 21)."
To jest pracownik rządowy, bo rząd ma obowiązek dbać o moje życie i zdrowie za moje składki zdrowotne.

Nieodpowiedzialnie nasze życie i zdrowie naraża minister Arłukowicz. Jeśli pobrał moje składki, powinien się z tego wywiązać. Dobrze, że zapewnił pomoc na SOR i Izbach Przyjęć, dobrze, że znalazł 80% lekarzy rodzinnych, ale zrobił za mało.

Może być tak że przedsiębiorca zamyka swoją działalność, niewolnictwo zostało zniesione już dawno. Niech minister zapewni mi odpowiednią opiekę medyczną, bo to co robi to dziadostwo. Zdrowie ludzkie to nie kartofle, panie ministrze!
odpowiedz   •   oceń :  
~Arłukowicz jest bezlitosn, 10:07 03-01-2015,   -
ZUS jest bezlitosny. Zarówno ubezpieczenia społeczne, jak i zdrowotne przedsiębiorca ma obowiązek opłacać do 10. dnia miesiąca za miesiąc poprzedni. Natomiast właścicielom firm, którzy zatrudniają pracowników, termin zapłaty upływa 15. dnia miesiąca za miesiąc poprzedni. Są to terminy odgórne i po stronie przedsiębiorcy leży obowiązek ich dotrzymania.

Nieopłacenie składki ZUS w terminie wiąże się dodatkowo z ustaniem ubezpieczenia chorobowego. Co istotne: ustaje ono od pierwszego dnia miesiąca, za który nie opłacono składki. Zapłata zaległości w przypadku, gdy odsetki nie przekroczyły kwoty 6,6 zł, powoduje automatyczne odblokowanie ubezpieczenia. Gdy jednak odsetki są wyższe, nawet opłata składki wraz z nimi nie gwarantuje automatycznego ponownego podlegania ubezpieczeniom. W takim przypadku należy wystąpić z wnioskiem do ZUS o przywrócenie tytułu ubezpieczeń lub wyrejestrować się z ubezpieczeń (ZUS ZWUA), a następnie ponownie zarejestrować (ZUS ZUA). Dopiero wtedy przedsiębiorca będzie miał pewność, że po opłaceniu kolejnych składek podlega ubezpieczeniu.
odpowiedz   •   oceń :  
~SKANDAL , 10:15 03-01-2015,   -
I tak właśnie wygląda prywatna służba zdrowia. Jeszcze jak szpital byłby sprywatyzowany to pacjenci zostali by bez absolutnie żadnej pomocy.

Masz rację doktorku - za uniemożliwienie pobrania dokumentacji medycznej dotychczasowego przebiegu choroby i tym samym narażenie zdrowia i życia ludzi przewlekle chorych ci przedsiębiorcy powinni odpowiedzieć karnie!
Lekarze strajkujący, którzy tym samym narażają nasze życie i zdrowie powinni odpowiedzieć karnie oraz być dożywotnio pozbawieni praw wykonywania zawodu.
Jest to działanie sprzeczne z etyką lekarską.
W Polsce o ile się nie mylę to nie ma państwowych POZetów, więc Państwo nie może nam zagwarantować opieki w POZ. Gwarantuje opiekę w państwowych szpitalach na SORach oraz Izbach Przyjęć.

Te placówki strajkujących POZ, które wynajmują lokale czy też pomieszczenia od gmin lub powiatów za parę dosłownie złotych, ponieważ wynajmują je na potrzeby udzielania świadczeń publicznych i gwarantuje im to ustawa, powinni mieć natychmiast wypowiedziane umowy najmu lokali.
odpowiedz   •   oceń :  
~Beata , 10:25 03-01-2015,   -
Nie oglądam za dużo TV i nie znałam do tej pory sprawy. Myślałam że to rzeczywiście rząd jest ten zły. Ale jak czytam te wpisy to zaczynam mieć wątpliwości czy oby lekarzom wolno tak zamykać przed pacjentami drzwi.

Im przecież chodzi o pieniądze nie liczą się z ludzkim zdrowiem.
My pacjenci jesteśmy ich zakładnikami? Powinniśmy się zebrać i wspólnie przepisać się do lekarzy, którzy leczą, nie odchodzą od pacjenta... Ja w poniedziałek pierwsze co zrobię to przepisuję moją całą rodzinę do lekarz, który leczy!
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 10:45 03-01-2015,   -
[quote= ][quote=SKANDAL ]Minister nie daje swoich pieniędzy tylko Nasze z naszych podatków.

Wypisujcie się od takich lekarzy rodzinnych jak najszybciej! Ja dzisiaj całą moją rodzinę przepisałam. Łącznie 8 osób.

Nie chcę za rok przeżywać czegoś podobnego, a zwłaszcza że mam małe dzieci!
[/quote]
Najlepiej zmień tego, komu płacisz składki zdrowotne, to nie będziesz przeżywać tego za rok. [/quote]

a do kogo niby mam się zapisać, skoro większość przychodni ma niepodpisane świadczenia. W tych, które są podpisane kontrakty, nie przyjmują nowych????
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 10:50 03-01-2015,   -
[quote=SKANDAL ]I tak właśnie wygląda prywatna służba zdrowia. Jeszcze jak szpital byłby sprywatyzowany to pacjenci zostali by bez absolutnie żadnej pomocy.

Masz rację doktorku - za uniemożliwienie pobrania dokumentacji medycznej dotychczasowego przebiegu choroby i tym samym narażenie zdrowia i życia ludzi przewlekle chorych ci przedsiębiorcy powinni odpowiedzieć karnie!
Lekarze strajkujący, którzy tym samym narażają nasze życie i zdrowie powinni odpowiedzieć karnie oraz być dożywotnio pozbawieni praw wykonywania zawodu.
Jest to działanie sprzeczne z etyką lekarską.
W Polsce o ile się nie mylę to nie ma państwowych POZetów, więc Państwo nie może nam zagwarantować opieki w POZ. Gwarantuje opiekę w państwowych szpitalach na SORach oraz Izbach Przyjęć.

Te placówki strajkujących POZ, które wynajmują lokale czy też pomieszczenia od gmin lub powiatów za parę dosłownie złotych, ponieważ wynajmują je na potrzeby udzielania świadczeń publicznych i gwarantuje im to ustawa, powinni mieć natychmiast wypowiedziane umowy najmu lokali.  [/quote]
I tak właśnie wygląda opieka zdrowotna zorganizowana przez ministra Arłukowicza. On wynajął prywatnych przedsięborców, by ją mi zapewnić. Mógł to zrobic inaczej, ale mu nie wyszło.

Nie jestem doktorkiem - jestem budowlańcem. Uważam, że za uniemożliwienie pobrania dokumentacji medycznej dotychczasowego przebiegu choroby i tym samym narażenie zdrowia i życia ludzi przewlekle chorych urzędnicy pobierający moją składkę zdrowotną powinni odpowiedzieć karnie!
Przedsiębiorcy nie strajkują, nie mają umowy z ministrem, więc nie mają obowiązku świadczenia pracy!
Należy się zwrócić do ministra! On robi sprzecznie z przysięgą! Nie zorganizował dostatecznej liczby państwowych i prywatnych POZ i za to odpowiada i bierze dużą, moją kasę. Ja ministrowi płacę składkę zdrowotną i on ma się z tego wywiązać!

Jeśli przedsiębiorca wynajmuje pomieszczenia pod swoją siedzibę, to po wygaśnięciu umowy z ministrem, rozwiązuje umowę wynajmu.

Placówki POZ nie strajkują, powtarzam jeszcze raz. Nie mają umowy, to nie mogą świadczyć pracy!
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 10:53 03-01-2015,   -
[quote=Beata ]Nie oglądam za dużo TV i nie znałam do tej pory sprawy. Myślałam że to rzeczywiście rząd jest ten zły. Ale jak czytam te wpisy to zaczynam mieć wątpliwości czy oby lekarzom wolno tak zamykać przed pacjentami drzwi.

Im przecież chodzi o pieniądze nie liczą się z ludzkim zdrowiem.
My pacjenci jesteśmy ich zakładnikami? Powinniśmy się zebrać i wspólnie przepisać się do lekarzy, którzy leczą, nie odchodzą od pacjenta... Ja w poniedziałek pierwsze co zrobię to przepisuję moją całą rodzinę do lekarz, który leczy!  [/quote]
Jesli ja bym miał tak dużą kasę, to bym podpisał umowę z ministrem. Należy wymagać od ministra zapewnienia leczenia, bo to ministrowi płacimy składkę zdrowotną!
Przedsiębiorca musi zamknąć drzwi, bo nie ma umowy na pracę.
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 10:54 03-01-2015,   -
[quote= ][quote= ][quote=SKANDAL ]Minister nie daje swoich pieniędzy tylko Nasze z naszych podatków.

Wypisujcie się od takich lekarzy rodzinnych jak najszybciej! Ja dzisiaj całą moją rodzinę przepisałam. Łącznie 8 osób.

Nie chcę za rok przeżywać czegoś podobnego, a zwłaszcza że mam małe dzieci!
[/quote]
Najlepiej zmień tego, komu płacisz składki zdrowotne, to nie będziesz przeżywać tego za rok. [/quote]

a do kogo niby mam się zapisać, skoro większość przychodni ma niepodpisane świadczenia. W tych, które są podpisane kontrakty, nie przyjmują nowych????
[/quote]
Idź do ministra zdrowia, bo ministrowi płacisz składkę. On ma obowiązek zapewnić Ci dostęp do lekarza!
odpowiedz   •   oceń :  
~Tomasz , 11:27 03-01-2015,   -
I właśnie minister nam zapewnił dostęp do lekarza w szpitalach na SORach i Izbach Przyjęć oraz w placówkach, które podpisały umowy.
A co z naszą dokumentacją medyczną, bo wedle prawa jest własnością danej placówki POZ? Pacjent ma prawo wziąć kopię bądź oryginał za oświadczeniem późniejszego zwrotu...

Nie ma w Polsce państwowych POZów, więc jak minister może zapewnić w nich leczenie? To lekarza obliguje ustawa o zapewnieniu bezpieczeństwa zdrowia swoim pacjentom. Jeżeli tego nie czyni to łamie ustawę oraz działa sprzecznie z etyką zawodową!

Pacjenci dzisiaj wymagają dostępu do własnej dokumentacji medycznej - historii choroby, którą mają prawo otrzymać! To właściciele POZów łamią prawo nie wydając historii choroby czym również przyczyniają się do zagrożenia naszego życia i zdrowia!

odpowiedz   •   oceń :  
~Wojciech , 11:35 03-01-2015,   -
Przeciwnie właśnie, w tych placówkach które otworzyły drzwi dla swoich pacjentów od 2 stycznia trwają na bieżąco zapisy nowych pacjentów. Wczoraj sam przepisałem siebie moją żonę i 3 dzieci. W poniedziałek przepisuję rodziców oraz dziadków i teściów.

Koniec ze straszeniem nas pacjentów i szantażowaniem naszym kosztem. Nie pozwolimy by byle dziady pogrywały naszym zdrowiem!
Ludzie wypisujcie się od lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim, bo w przeciwnym razie co roku będzie Was czekała taka gehenna!
Napluł bym takiemu dziadowi w twarz za sprowadzenie zagrożenia mojego zdrowia a nie daj Bóg moich najbliższych!

Możecie nie udzielać świadczeń pacjentom ale na Boga dajcie dostęp do historii choroby! Niech w POZ siedzi pielęgniarka albo ktoś na rejestracji i niech wydaje dokumenty. Pacjenci mają do nich prawo!

A co z pacjentami, którzy w grudniu robili sobie badania? Którzy nie dostaną dzisiaj wyniku? Za te badania zapłaciło Państwo Polskie, lekarz wziął pieniądze. Dlaczego nie można teraz odebrać wyników badań? Czy nam się już nie należą wyniki badań?  
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 11:50 03-01-2015,   -
[quote=Wojciech ]Przeciwnie właśnie, w tych placówkach które otworzyły drzwi dla swoich pacjentów od 2 stycznia trwają na bieżąco zapisy nowych pacjentów. Wczoraj sam przepisałem siebie moją żonę i 3 dzieci. W poniedziałek przepisuję rodziców oraz dziadków i teściów.

Koniec ze straszeniem nas pacjentów i szantażowaniem naszym kosztem. Nie pozwolimy by byle dziady pogrywały naszym zdrowiem!
Ludzie wypisujcie się od lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim, bo w przeciwnym razie co roku będzie Was czekała taka gehenna!
Napluł bym takiemu dziadowi w twarz za sprowadzenie zagrożenia mojego zdrowia a nie daj Bóg moich najbliższych!

Możecie nie udzielać świadczeń pacjentom ale na Boga dajcie dostęp do historii choroby! Niech w POZ siedzi pielęgniarka albo ktoś na rejestracji i niech wydaje dokumenty. Pacjenci mają do nich prawo!

A co z pacjentami, którzy w grudniu robili sobie badania? Którzy nie dostaną dzisiaj wyniku? Za te badania zapłaciło Państwo Polskie, lekarz wziął pieniądze. Dlaczego nie można teraz odebrać wyników badań? Czy nam się już nie należą wyniki badań?   [/quote]
Prawo, że POZ mają naszą dokumentację medyczną nadał POZ-om minister w umowie z POZ-ami. Tak właśnie minister dziadowski zagrywa naszym zdrowiem. I jeszcze napuszcza pacjentów na lekarzy. Narobił bałaganu, niech odpowiada, za to mu płacę, albo niech rozwiąże umowę o pracę i poda się do do dymisji! Dość tego, POZ-y mogą nie udzielać świadczeń, ale urzędnicy ministra powinni w umowie z POZ zapewnić dostęp do dokumentacji medycznej! Pacjenci mają do nich prawo!
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 11:55 03-01-2015,   -
[quote=Tomasz ]I właśnie minister nam zapewnił dostęp do lekarza w szpitalach na SORach i Izbach Przyjęć oraz w placówkach, które podpisały umowy.
A co z naszą dokumentacją medyczną, bo wedle prawa jest własnością danej placówki POZ? Pacjent ma prawo wziąć kopię bądź oryginał za oświadczeniem późniejszego zwrotu...

Nie ma w Polsce państwowych POZów, więc jak minister może zapewnić w nich leczenie? To lekarza obliguje ustawa o zapewnieniu bezpieczeństwa zdrowia swoim pacjentom. Jeżeli tego nie czyni to łamie ustawę oraz działa sprzecznie z etyką zawodową!

Pacjenci dzisiaj wymagają dostępu do własnej dokumentacji medycznej - historii choroby, którą mają prawo otrzymać! To właściciele POZów łamią prawo nie wydając historii choroby czym również przyczyniają się do zagrożenia naszego życia i zdrowia!

[/quote]
To minister ma obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa zdrowia płacącym składkę. Nie zorganizował państwowych POZ-ów, więc działa sprzecznie z teką ministra.

Należy zwrócić sie do ministra o wydanie dokumentacji medycznej, bo to minister łamie prawo nie wydając jej pacjentom płacącym składkę zdrowotna.
odpowiedz   •   oceń :  
~Pacjent , 11:57 03-01-2015,   -
A ja widzę że minister staje po stronie pacjentów. Nakazuje lekarzom wykonywanie badań i skraca terminy do 7 dni na zdiagnozowanie, nie godzi się na dodatkowe opłaty pacjentów za przekroczenie progu poradni.

Minister nie wydaje swoich prywatnych pieniędzy, tylko publiczne pieniądze. To że przedsiębiorca prywatny uważa że dostaje za mało to jego sprawa. Koniec tej kliki lekarskiej jest bliski. Koniec z niebotycznymi finansowaniami, straszeniem, igraniem ze zdrowiem ludzi! Koniec.

Dziękujemy Panie Ministrze! Wytrwałości i motywacji życzymy - pacjenci!
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 12:07 03-01-2015,   -
[quote=Pacjent ]A ja widzę że minister staje po stronie pacjentów. Nakazuje lekarzom wykonywanie badań i skraca terminy do 7 dni na zdiagnozowanie, nie godzi się na dodatkowe opłaty pacjentów za przekroczenie progu poradni.

Minister nie wydaje swoich prywatnych pieniędzy, tylko publiczne pieniądze. To że przedsiębiorca prywatny uważa że dostaje za mało to jego sprawa. Koniec tej kliki lekarskiej jest bliski. Koniec z niebotycznymi finansowaniami, straszeniem, igraniem ze zdrowiem ludzi! Koniec.

Dziękujemy Panie Ministrze! Wytrwałości i motywacji życzymy - pacjenci!  [/quote]
A ma inne wyjście? Źle wykonuje swoją pracę, źle dba o publiczne pieniądze, marnotrawi je. Gdyby przedsiębiorcy uważali, że źle robią nie podpisując umowy z ministrem, to by podpisali umowy. To minister igra ze zdrowiem ludzkim, źle organizując pracę służby zdrowia.
odpowiedz   •   oceń :  
Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Zobacz również
Kalnedarz imprez
lipiec 2019
PnWtŚrCzPtSoNd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31  1  2  3  4