eOstroleka.pl
Powiat ostrołecki, O TYM SIĘ MÓWI

Burzliwa dyskusja w Lelisie. Czy farmy wiatrowe zaszkodzą środowisku, czy wzmocnią budżet gminy? [WIDEO]

REKLAMA
zdjecie 5514
fot. eOstroleka.plfot. eOstroleka.pl
REKLAMA
zdjecie 5514
Posłuchaj

Wójt Gminy Lelis, radni, mieszkańcy, inwestor oraz eksperci spotkali się na dyskusji poświęconej planowanej budowie farmy wiatrowej na terenie gminy, w tym w obrębach Lelis, Nasiadki i Długi Kąt. Spotkanie miało na celu omówienie potencjalnych korzyści finansowych oraz obaw mieszkańców dotyczących zdrowia i środowiska.

Wójt Stefan Prusik przedstawił inwestycję jako realną możliwość wzmocnienia budżetu gminy, która od lat boryka się z brakiem dochodów ze źródeł innych niż podatki mieszkańców. Podkreślał, że wpływy podatkowe z farmy wiatrowej mogłyby zostać przeznaczone na poprawę dróg, oświetlenia, infrastruktury dla dzieci i seniorów oraz bezpieczeństwa. Zaznaczył również, że inwestor zapowiada pakiet korzyści społecznych – w tym fundusz, z którego mogłyby korzystać lokalne stowarzyszenia, OSP czy inicjatywy wiejskie.

Ważnym punktem odniesienia były doświadczenia sąsiedniej gminy Goworowo. Jej wójt, Piotr Kosiorek, przypomniał, że na terenie tej gminy od kilkunastu lat pracują już dwie turbiny wiatrowe, a dziś trwają prace nad planami dla kolejnych. Podkreślił, że sam mieszka około 500 metrów od jednej z turbin i na co dzień obserwuje jej funkcjonowanie. Jak relacjonował, po początkowym okresie przyzwyczajania się do nowego elementu krajobrazu mieszkańcy zaakceptowali obecność wiatraków, a korzyści finansowe dla samorządu oraz dodatkowe zlecenia dla lokalnych firm budowlanych i transportowych stały się odczuwalne.

Doświadczenia z Goworowa nie wskazują na negatywny wpływ instalacji na zdrowie mieszkańców czy infrastrukturę. Wójt Goworowa dodał również, że jego gmina planuje kolejne inwestycje tego typu, a najnowsze technologicznie turbiny są mniej uciążliwe akustycznie niż starsze konstrukcje budowane kilka lat temu. W praktyce większym problemem dla mieszkańców bywają hałaśliwe drogi czy linie kolejowe niż wiatraki.

Istotny głos zabrali również ekolodzy – Wojciech Jarząbek ze Stowarzyszenia Ekomena oraz Aleksander Syguła, od lat związany z lokalną przyrodą i rezerwatem Olsy Płoszyckie. Obaj podkreślali, że odchodzenie od węgla jest konieczne, a energetyka wiatrowa – przy rozsądnej lokalizacji – jest nieporównanie mniej szkodliwa dla środowiska niż energetyka konwencjonalna. Jednocześnie zwrócili uwagę na realne wyzwania: ryzyko kolizji z ptakami drapieżnymi i nietoperzami oraz bliskość cennych przyrodniczo obszarów. Syguła mówił wprost o potrzebie dopilnowania, aby turbiny były sytuowane z dala od kluczowych korytarzy migracyjnych i lęgowisk, a ewentualna budowa była poprzedzona rzetelnym monitoringiem przyrodniczym. Podkreślał jednak, że jego rolą nie jest blokować samą ideę wiatraków, lecz dopilnować, by zrobiono to „z głową”. Wskazano na konieczność zapewnienia środków zaradczych, takich jak systemy ostrzegania ptaków i gwarancji usunięcia fundamentów i turbin po zakończeniu ich eksploatacji. Przedstawiciele inwestora ze swojej strony potwierdzili, że całość kosztów usunięcia wiatraków oraz rekultywacji terenu leżeć będzie po stronie Eurowind Energy.

Mieszkańcy podnieśli również obawy dotyczące negatywnego wpływu turbin na otoczenie. Część z nich dotyczyła wpływu turbin na zdrowie – hałasu, infradźwięków i pola elektromagnetycznego oraz obaw o wzrost zachorowań na choroby cywilizacyjne. Pojawiały się również pytania o opłacalność inwestycji, możliwość zakłóceń w pracy sieci energetycznej oraz o to, jak wiatraki wpłyną na krajobraz i wartość nieruchomości, zwłaszcza w sąsiedztwie rezerwatu Olsy Płoszyckie. Do tych wątpliwości odniósł się obecny na sali przedstawiciel inwestora – firmy Eurowind Energy. Maciej Madecki podkreślał, że jest gotowy szczegółowo odpowiadać na pytania dotyczące bezpieczeństwa i inwestycji oraz indywidualnie omawiać z mieszkańcami konkretne przypadki lokalizacji poszczególnych turbin.

Prawnik Łukasz Kubeł przypomniał, że proces inwestycyjny jest na etapie przystąpienia do sporządzenia zmiany planu zagospodarowania przestrzennego i musi być zgodny z demokratyczną decyzją Rady Gminy. Zaznaczył przy tym, że według obecnych zapisów planistycznych część obszarów wskazywanych pod inwestycję znajduje się na terenach zalewowych. Wyjaśnił, że budowa farmy wiatrowej zgodnie z prawem będzie możliwa dopiero po sporządzeniu raportu oddziaływania na środowisko, uzgodnieniach z szeregiem organów, uzyskaniu decyzji środowiskowej oraz przyjęciu odpowiednich uchwał przez Radę Gminy.

Zarówno wójt, jak i radni podkreślili, że priorytetem jest dobro ogółu gminy, ale przy podejmowaniu decyzji zostaną uwzględnione uwarunkowania lokalne, w tym potencjalne rekompensaty dla sołectw, na terenie których powstaną turbiny. Wójt zaznaczył, że nie może zablokować inwestycji, która jest zgodna ze „świętym prawem własności” i spełnia wszystkie wymogi prawne, w tym uzgodnienia z 27 instytucjami.

Dyskusja ma być pierwszym z wielu kroków w procesie, który – jak zaznaczył wójt – potrwa jeszcze kilka lat, zanim dojdzie do ewentualnej budowy.

Po zakończeniu spotkania poprosiliśmy o komentarz kierownika projektu z Eurowind Energy, Macieja Madeckiego. Odniósł się on do najczęściej powtarzanych zastrzeżeń. Podkreślił, że bezpieczeństwo inwestycji wiatrakowych, przy zachowaniu odpowiednich norm, potwierdzają stanowiska takich instytucji, jak Polska Akademia Nauk czy Światowa Organizacja Zdrowia oraz licznych ośrodków akademickich. Przykładem mogą być badania profesora biofizyki Feliksa Jaroszyka z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, który od lat zajmuje się m.in. wpływem pól elektromagnetycznych i infradźwięków na organizm człowieka. Z jego opracowań wynika jasno, że infradźwięki z turbin wiatrowych są słabsze niż to, czego doświadczamy choćby wewnątrz samochodu czy autobusu. Maciej Madecki zwrócił też uwagę, że całkowity koszt przygotowania, budowy i przyłączenia farmy wiatrowej ponosi inwestor, a gmina nie dopłaca do tej inwestycji – jej rolą jest wyłącznie prowadzenie procedur planistycznych i pobieranie przyszłych podatków. Dodając kontekst, Madecki przypomniał, że Eurowind Energy jest jednym z większych deweloperów odnawialnych źródeł energii w Europie: działa w kilkunastu krajach, rozwija i eksploatuje projekty wiatrowe, fotowoltaiczne i hybrydowe o łącznej mocy liczonej w gigawatach, a w Polsce jest obecny od kilkunastu lat.

– Lądowe farmy wiatrowe należą dziś do najtańszych źródeł energii elektrycznej i wzmacniają bezpieczeństwo energetyczne kraju jako rozproszone, lokalne źródła prądu. Więcej szczegółowych informacji o planowanej inwestycji w gminie Lelis przekażemy mieszkańcom w najbliższym czasie.

– zapowiedział.

Materiał filmowy 1 :

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.
Komentarze po 7 dniach są czyszczone.
Kalendarz imprez
styczeń 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 29  30  31 dk1 dk2 dk3 dk4
dk5 dk6 dk7 dk8 dk9 dk10 dk11
dk12 dk13 dk14 dk15 dk16 dk17 dk18
dk19 dk20 dk21 dk22  23  24 dk25
dk26 dk27 dk28 dk29 dk30  31  1
×