Troje pozwanych przegrało w Sądzie Najwyższym walkę o nieruchomość. Ich skarga kasacyjna nie została przyjęta do rozpoznania - i to z kilku powodów jednocześnie. Sprawa ma swoje korzenie w Ostrołęce, gdzie zapadł wyrok pierwszej instancji.
Skąd wzięła się sprawa?
Powód wystąpił z roszczeniem o wydanie nieruchomości przeciwko trójce pozwanych. Sąd Okręgowy w Ostrołęce w czerwcu 2023 r. wydał wyrok uwzględniający powództwo. Pozwani złożyli apelację, jednak Sąd Apelacyjny w Białymstoku w listopadzie 2024 r. utrzymał rozstrzygnięcie w mocy - zmieniając je jedynie w drobnym szczególe technicznym, usuwając z wyroku słowo „solidarnie". Sprawa trafiła więc do Sądu Najwyższego.
Pozwani próbowali uzyskać przyjęcie skargi kasacyjnej, powołując się jednocześnie na trzy różne przesłanki: nieważność postępowania, oczywistą zasadność skargi oraz występowanie istotnych zagadnień prawnych. Żadna z nich nie przekonała Sądu Najwyższego.
Kontrowersyjny zarzut: wadliwe nominacje sędziowskie
Najdalej idący był zarzut nieważności postępowania. Pozwani twierdzili, że sprawę rozpoznawali sędziowie powołani z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej reformą z 2017 r. - i że z tego powodu całe postępowanie, zarówno przed sądem pierwszej, jak i drugiej instancji, jest nieważne.
Sąd Najwyższy odrzucił ten argument w sposób stanowczy i szczegółowy. Wyjaśnił, że akt powołania sędziego przez Prezydenta RP wynika bezpośrednio z Konstytucji i nie podlega weryfikacji w żadnym postępowaniu sądowym. Nie istnieje żaden tryb konstytucyjny, który pozwalałby sądowi oceniać ważność lub skuteczność prezydenckiej nominacji - a bez wyraźnej podstawy normatywnej żaden organ władzy publicznej nie może sobie przypisać takich kompetencji.
Co więcej, Sąd Najwyższy zauważył, że dopuszczenie takiej możliwości prowadziłoby do absurdalnych skutków: strona niezadowolona z wyroku mogłaby w dowolnym momencie podważyć skład sądu, co destabilizowałoby wymiar sprawiedliwości i godziło w konstytucyjne prawo do sądu. Jedynym właściwym narzędziem do kwestionowania bezstronności konkretnego sędziego są przepisy o wyłączeniu sędziego - i muszą być stosowane indywidualnie, nie jako instrument systemowego podważania nominacji.
Sąd odniósł się też do dodatkowego zarzutu pozwanych - że sędzia pierwszej instancji ogłosił wyrok mimo złożonego wniosku o jego wyłączenie. Tu SN również odmówił uznania nieważności.
Zagadnienia prawne bez należytego uzasadnienia
Pozwani sformułowali aż cztery pytania prawne dotyczące skomplikowanej materii historycznej - wykładni ustawy z 1961 r. o gospodarce terenami w miastach i osiedlach, kwestii własności spółdzielczej w PRL, skutków uwłaszczenia z 1990 r. oraz możliwości zasiedzenia nieruchomości przez spółdzielnie.
Sąd Najwyższy przyznał, że zagadnienia te są rzeczywiście złożone - i właśnie to stało się argumentem przeciwko skardze. Skoro ich rozstrzygnięcie wymagałoby pogłębionej analizy, nie mogą świadczyć o „oczywistej zasadności" skargi, która z definicji musi być widoczna prima facie. A jako istotne zagadnienia prawne przepadły z innego powodu: pozwani nie przedstawili własnego stanowiska wobec postawionych pytań ani argumentów świadczących o ich istotności - co jest wymogiem bezwzględnym.
Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania i zasądził od każdego z trojga pozwanych po 900 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz powoda. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku - nakazujący wydanie nieruchomości - jest prawomocny. Sprawa, która zaczęła się w Sądzie Okręgowym w Ostrołęce, dobiegła końca.


fot. Monday News
![Radni utworzyli żłobek miejski nr 2. "Jest zapotrzebowanie" [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/dsc01150_normal.jpg)
![Oglądaj na żywo: Kluczowe decyzje dla Ostrołęki zapadają właśnie teraz! [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/sesja_rm_marzec.jpg)
![Zrobił to pod okiem kamer. Teraz szuka go cała Ostrołęka! [WIDEO]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/kamera_hallera.jpg)

1
2
9