Chirurg planuje, robot tnie. W Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Ostrołęce ortopedzi wszczepiają endoprotezy stawu kolanowego z użyciem robota MISSO. Ramię robotyczne samodzielnie wykonuje cięcia kości według planu przygotowanego wcześniej przez lekarza. Byliśmy świadkami jednej z takich operacji. – Zaskoczyło mnie to, że każda kolejna operacja przebiegała sprawniej, coraz dokładniej i coraz szybciej – mówi dr Michał Dębiński, kierownik Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej.
W ostrołęckim szpitalu wykonano już pięć takich zabiegów. Pierwsza operacja odbyła się dwa dni przed konferencją prasową, którą szpital zorganizował po kolejnym zabiegu.
Nie tylko nawigacja. Robot sam wykonuje cięcia
Roboty w ortopedii nie są nowością, ale – jak podkreślają lekarze – wciąż nie ma ich w wielu szpitalach. MISSO różni się od części dostępnych w Polsce systemów tym, że nie tylko podpowiada chirurgowi, gdzie ciąć, ale sam przeprowadza cięcia kości.
– Ten robot jest jakby robotem troszeczkę jeszcze nowszej generacji. Mamy większą automatyzację i taką autonomiczność tego robota w kwestii przycięć kości. Oczywiście wszystkie decyzje, planowanie pozostaje po stronie chirurga i my kontrolujemy cały przebieg operacji – wyjaśnia dr Michał Dębiński.
Jak to wygląda w praktyce? Przed zabiegiem pacjent ma wykonaną tomografię komputerową. Na jej podstawie powstaje trójwymiarowy model stawu, a system wspierany przez sztuczną inteligencję pomaga zaplanować operację i dobrać rozmiar implantu.
– Operator, wcześniej na podstawie tomografii komputerowej i badań przedoperacyjnych, planuje wszystko, planuje ustawienie implantów, zatwierdza ten plan, wgrywa do robota. Później wykonujemy dostępy operacyjne. Po zatwierdzeniu całego planu robot przystępuje do cięcia. My oczywiście wszystko kontrolujemy, jesteśmy w stanie w razie potrzeby zatrzymać to cięcie. Natomiast my już nie dotykamy ręką piły, tak jak robiliśmy to konwencjonalnie. Narzędzie tnące przyczepione jest do ramienia robotycznego i ono wykonuje te cięcia – opisuje kierownik oddziału.
Podczas zabiegu optyczny system nawigacji na bieżąco śledzi położenie kości pacjenta i narzędzia. Według materiałów dystrybutora, jeśli system wykryje ruch kości, cięcie zostaje wstrzymane i może być wznowione dopiero po ponownym ustaleniu jej położenia.
„Nie chodzi o czas zabiegu, chodzi o jakość”
Lekarze zgodnie podkreślają, że robot nie służy do tego, by operować więcej i szybciej. Na razie zabiegi z jego udziałem trwają nawet nieco dłużej niż tradycyjne.
– Tu nie chodzi o czas zabiegu, chodzi o dokładność. Jesteśmy w stanie bardzo dokładnie wszystko kontrolować, dokładnie przyciąć te kości, lepiej niż jesteśmy w stanie to zrobić manualnie. A poza tym możemy zindywidualizować podejście do artroplastyki, to znaczy odtworzyć anatomię pacjenta znacznie lepiej niż robimy to manualnie – mówi dr Dębiński.
Jak tłumaczy, staw kolanowy jest bardzo zmienny anatomicznie – każdy człowiek ma inne kąty i ustawienia. Robot pozwala dopasować endoprotezę do konkretnego pacjenta, a nie stosować jednego schematu dla wszystkich.
– Robot pozwala nam dokładnie zaplanować, dokładnie zbalansować kolano co do milimetra lub nawet pół milimetra – dodaje dr Cezary Buko, zastępca kierownika oddziału.
Sama praca robota trwa około 20 minut. Cała operacja zajmuje obecnie około półtorej godziny do godziny i 40 minut.
Czy pacjent będzie mniej cierpiał? Dr Dębiński stara się ważyć słowa.
– Technologia robotyczna jest dopiero wprowadzana w ostatnich latach, więc muszę trochę ważyć słowa, ponieważ badania naukowe jeszcze nie pokazują takich bardzo dużych korzyści w metaanalizach, które są na razie robione. Natomiast wszyscy zakładamy, że jest duża szansa, że to będzie się wiązało właśnie z lepszą funkcją stawu kolanowego, z lepszym zakresem ruchu, z mniejszymi dolegliwościami – mówi ortopeda.
Sam ból bezpośrednio po operacji jest – jak przyznaje – podobny jak po zabiegu konwencjonalnym. Zapewnia też, że dostępne dane naukowe nie wskazują na dodatkowe zagrożenia związane z robotyką.
Kto może być operowany?
Jak mówią lekarze, z tej metody może skorzystać większość pacjentów kwalifikujących się do wszczepienia endoprotezy kolana.
– Praktycznie każdy pacjent, z małymi wyjątkami, ale większość pacjentów jesteśmy w stanie rzeczywiście zrobić tą technologią – mówi dr Dębiński.
Pacjentka operowana w dniu konferencji trafiła na stół z powodu zaawansowanych zmian zwyrodnieniowych stawu kolanowego.
– Przewlekły ból utrudniał pacjentce codzienne funkcjonowanie, wybudzał w nocy, normalne chodzenie po schodach, codzienną aktywność. I leczenie nieoperacyjne, które zawsze wdrażamy w pierwszej kolejności, zanim podejmiemy decyzję o leczeniu operacyjnym, nie przyniosło żadnego rezultatu – mówi dr Cezary Buko.
Zabieg wykonuje się zazwyczaj w znieczuleniu podpajęczynówkowym, a gdy stan zdrowia pacjenta na to nie pozwala – w znieczuleniu ogólnym. Jak zaznacza Wojciech Miazga, kierownik bloku operacyjnego, z punktu widzenia anestezjologa nie ma tu żadnej różnicy w porównaniu z klasyczną operacją.
Szkolenie w Belgii
Zanim lekarze stanęli przy stole z robotem, musieli przejść specjalistyczne szkolenie. Dr Dębiński i dr Buko ukończyli certyfikowany kurs obsługi systemu MISSO w ośrodku OSIR w Gandawie w Belgii.
– Przeszliśmy tutaj z moim zastępcą, doktorem Buko, certyfikację odpowiednią na preparatach, czyli byliśmy na wyjeździe szkoleniowym, gdzie przeszliśmy całe szkolenie, certyfikację. A poza tym trzy pierwsze zabiegi wykonaliśmy w asyście chirurga, który ma już kilkaset operacji zrobionych z tym właśnie robotem – mówi dr Dębiński.
Teraz ortopedzi operują już samodzielnie.
– W chwili obecnej wykonujemy już samodzielnie, ponieważ przeszliśmy odpowiednie szkolenia, które pozwoliły nam już samodzielnie wykonywać tego typu zabiegi – potwierdza dr Buko.
Wojciech Miazga, który na konferencji reprezentował dyrekcję szpitala, nie krył uznania dla zaangażowania obu lekarzy.
– Przede wszystkim to jest zaangażowanie kolegów ortopedów. To jest doktor Dębiński i doktor Buko, którzy sami, nieprzymuszeni, podjęli wyzwanie kształcenia się w tym kierunku. Podjęli wyzwanie uzyskania certyfikatu, co nie jest takie pięciominutowe i bardzo łatwe. I tu trzeba im powiedzieć: „Dziękuję” – mówił.
„Za piętnaście lat? Tak samo prawdopodobne, jak to, że ludzie przestaną chorować”
Czy robot może kiedyś zastąpić chirurga? Lekarze stanowczo temu zaprzeczają. Jak podkreślają także materiały dystrybutora: „chirurg decyduje, robot wykonuje”.
– Chirurg pełni główną rolę podczas zabiegu. Rolą robota jest samodzielne przycięcie kości, tak żeby dopasować odpowiedni implant. Natomiast samo osadzenie implantu i dalszy zabieg jest oczywiście pod okiem operatora – tłumaczy dr Buko.
Zapytany, czy za kilkanaście lat chirurg będzie już tylko obsługiwał maszynę, odpowiedział z uśmiechem.
– Za piętnaście lat takie prawdopodobieństwo może być równe temu, że ludzie przestaną chorować – stwierdził, wywołując śmiech na sali.
Na pytanie, którą metodą sam wolałby operować, odpowiedział dyplomatycznie. Ma za sobą setki zabiegów bez robota, więc – jak mówi – na decyzję jest jeszcze za wcześnie. Przyznał jednak, że pod względem komfortu pracy chirurga robot „zdecydowanie odciąża” lekarzy fizycznie.
Czy robot zostanie w Ostrołęce?
Na razie to nie jest pewne. Szpital korzysta z urządzenia dzięki uprzejmości producenta i dystrybutora. Robota MISSO produkuje firma Meril Life Sciences, a w Polsce dystrybuuje go MedTech Solutions SA.
– Na razie korzystamy z uprzejmości producenta robota MISSO i przedstawicieli, dystrybutora. Robimy pierwsze zabiegi. Jesteśmy po pięciu zabiegach. Trudno powiedzieć w tej chwili, jakie będą dalsze losy tego aparatu. Myślę, że po bardzo wnikliwym przestudiowaniu stanu pacjentów, po bardzo wnikliwym przestudiowaniu dokumentacji medycznej, na pewno będziemy bardzo mocno pochylali się nad taką rzeczą jak zakup takiego robota. Jeżeli oczywiście będą takie wskazania od strony kolegów ortopedów – mówi Wojciech Miazga.
Jak dodał, jeśli oceny będą wyłącznie pozytywne, zakup robota najprawdopodobniej znajdzie się w planach szpitala.
– Operacje robotyczne to jest już standard Europy Zachodniej, ale powoli robi się również standard naszych polskich szpitali. I bardzo się cieszę z tego, że szpital ostrołęcki bardzo dzielnie w tym uczestniczy – podkreślił.
Ostrołęcki szpital ma już doświadczenie z robotyką. Od pewnego czasu korzysta z systemu da Vinci, używanego m.in. w urologii. Jak zapowiedział kierownik bloku operacyjnego, w ciągu najbliższych dwóch lat szpital planuje rozbudowę bloku operacyjnego pod kątem szeroko pojętej robotyzacji.
– Na pewno narzekamy na ciasnotę naszych sal operacyjnych. To są sale operacyjne jeszcze projektowane w latach osiemdziesiątych. Szpital oczywiście spełnia wszystkie wymagania, jakie nakłada rozporządzenie Ministra Zdrowia, ale to nie są superkomfortowe warunki – przyznał Wojciech Miazga.
„Nie będziemy chcieli iść w ilość”
Lekarze chcą stopniowo wykonywać coraz więcej zabiegów z użyciem robota. Na początku, głównie ze względów logistycznych, będą je łączyć z operacjami konwencjonalnymi.
– Chcemy docelowo wykonywać większość, jak nie wszystkie zabiegi właśnie z wykorzystaniem tego robota – zapowiada dr Dębiński.
Dyrekcja zastrzega jednak, że celem nie jest przyśpieszenie „obrotu” pacjentów.
– Nie będziemy chcieli iść w ilość. My chcemy zdecydowanie iść w jakość. Nie zależy nam na tym, żeby przyspieszyć obrót pacjentów, tylko na tym, żeby pacjent był zadowolony. I dla nas największą wartością jest jego zdrowie i jego bezpieczeństwo – podsumował Wojciech Miazga.
Na pełną ocenę efektów trzeba jednak poczekać. Pierwszy pacjent operowany z użyciem robota w dniu konferencji wciąż przebywał na oddziale – jak mówił Wojciech Miazga, na pełne, udokumentowane wnioski jest jeszcze za wcześnie, „aczkolwiek wszystko wygląda bardzo pozytywnie”.
– Jestem pozytywnie zaskoczony. Oczywiście każde takie pierwsze zabiegi wiążą się z dużym zaangażowaniem organizacyjnym. Natomiast jesteśmy zadowoleni z wyników operacji i czekamy na kolejne zabiegi – mówi dr Michał Dębiński.








![Piłkarski weekend pełen emocji. Kibicuj lokalnym drużynom [HARMONOGRAM]](./luba//dane/pliki/sport/2026/m/img_2405_normal.jpg)

![Aktywni dziś, piękni jutro! Wyjątkowe wydarzenie dla seniorów w Ostrołęce [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/image00141.jpg)
1
5
12
26