Przenoszony z miejsca na miejsce polowy szpital, dyżury do późnych godzin nocnych i troska o setki pielgrzymów zmagających się z upałem – tak w skrócie wygląda codzienność służb medycznych towarzyszących 42. Pieszej Pielgrzymce Łomżyńskiej na Jasną Górę. Media pielgrzymkowe rozmawiały z osobami, które na co dzień dbają o zdrowie i bezpieczeństwo pątników.
Jak tłumaczy Joanna, jedna z osób odpowiedzialnych za opiekę medyczną na trasie, służba medyczna na pielgrzymce polega przede wszystkim na nieustannym przemieszczaniu całego zaplecza sanitarnego razem z grupą pątników.
- Służba jak każda na pielgrzymce polega na tym, że przewozimy ten nasz szpital z miejsca na miejsce. Wieziemy nasze stoły, ławki, oświetlenie i oczywiście leki - opisuje siostra.
Zapytana o to, co powiedziałaby osobie, która rozważa udział w pielgrzymce, ale obawia się, że sobie nie poradzi, siostra Joanna nie ma wątpliwości. - Myślę, że wszystkim pomożemy - zapewnia.
Pierwszy raz na pielgrzymce, ale już z przekonaniem, że warto
Wśród osób zaangażowanych w służbę medyczną nie brakuje też debiutantek. Ola bierze udział w pielgrzymce po raz pierwszy, a doświadczenie to ocenia bardzo pozytywnie.
– Tak, to moja pierwsza pielgrzymka i jest cudownie – mówi.
Jak dodaje, planuje już zachęcić do udziału kolejne osoby ze swojego otoczenia.
– Na pewno za rok wezmę więcej osób z mojej grupy, żeby przyszły na pielgrzymkę i zobaczyły, jak to jest – zapowiada, podkreślając, że swoje doświadczenie z pielgrzymki zdecydowanie poleca innym.
Młody ratownik, który zdobył sympatię pielgrzymów
Na trasie nie brakuje też młodszych uczestników zaangażowanych w pomoc medyczną. Antoś, określany żartobliwie przez towarzyszącą mu ekipę mianem "gwiazdy pielgrzymki", zyskał uznanie za swoje szybkie reakcje podczas akcji ratunkowych.
Zapytany o to, jak czuje się, mogąc uczestniczyć w tak wyjątkowym wydarzeniu, młody ratownik nie ukrywa entuzjazmu, choć zwraca też uwagę na ograniczony czas, jaki może poświęcić na tego typu służbę.
– Dobrze, bo dzięki temu mogę pomagać, ale źle się czuję, że tylko 2 tygodnie w ciągu roku – przyznaje.
26 lat doświadczenia na pielgrzymkowym szlaku
Wśród osób odpowiedzialnych za opiekę medyczną nie brakuje też weteranów pielgrzymkowej służby. Joanna uczestniczy w pielgrzymce już po raz 26. Pytana o kondycję tegorocznych pielgrzymów, ocenia ją bardzo pozytywnie. – W tym roku pielgrzymi są zdyscyplinowani. Szczególnie w te upały bardzo ładnie się zachowują, noszą zakrycia głowy, piją bardzo dużo płynów – opisuje.
Jak dodaje, mimo wysokich temperatur poważniejszych problemów zdrowotnych nie było wiele. – Zdarzały się też podrażnienia słoneczne, ale było to chyba 3, 4 przypadki. Oczywiście, tak jak co roku, najwięcej dokucza pacjentom bąbelków, no i zapalenie ścięgien – wylicza, wskazując na typowe dla wielodniowego marszu dolegliwości.






![Coraz bliżej celu! Pielgrzymi dotarli do Pilczycy [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/img_6540_normal.jpg)
![Coraz bliżej Jasnej Góry. Pielgrzymi idą już dziewięć dni! [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/img_6615_normal.jpg)
![Siódmy dzień w drodze. Pielgrzymi dotarli do Wyśmierzyc [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/img_6541_normal.jpg)
![Pielgrzymka w morderczym upale. Pątnicy coraz bliżej Jasnej Góry [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/img_6556_normal.jpg)

1
20
23