Życie 37-letniej Marii Pychotki zmieniło się w jednej chwili. Pod koniec czerwca kobieta doznała ciężkiego udaru mózgu - cudem przeżyła, a teraz walczy o powrót do sprawności. Jej przyjaciele zwrócili się do nas z prośbą o nagłośnienie zbiórki, dzięki której Marysia mogłaby trafić na specjalistyczną neurorehabilitację. Koszty leczenia przekraczają możliwości bliskich.
Jak opisują bliscy, nic nie zapowiadało dramatu. Maria przebywała na obozie sportowym, gdy pewnego wieczoru poczuła się źle. Zadzwoniła, skarżąc się na silny ból głowy, zawroty i nudności.
Wezwano karetkę, a kilka godzin później wykonano tomografię głowy. Co zaskakujące, badanie początkowo nie wykazało nieprawidłowości, co uspokoiło rodzinę.
Stan kobiety zaczął się jednak dramatycznie pogarszać. Wróciły silny ból głowy, problemy z mówieniem i niedowład, a na oczach bliskich doszło do zatrzymania akcji oddechowej. Konieczna była natychmiastowa operacja. Po niej rodzina usłyszała, że Marysia ma zaledwie 10 procent szans na przeżycie.
Ciężki udar mózgu
Jak się okazało, kobieta doznała rozległego udaru mózgu — do lewej półkuli móżdżku, ze spływem na rdzeń przedłużony oraz narastającym wodogłowiem uciskającym na struktury mózgu.
To szczególnie okrutny cios, bo Maria ma dopiero 37 lat. Jest żoną i mamą trzyletniej Basi, dla której — jak podkreślają bliscy — jest całym światem. Prowadziła zdrowy tryb życia i czerpała z niego pełnymi garściami.
Jest poprawa, ale droga daleka
Mimo bardzo złych rokowań pojawiła się nadzieja. 30 czerwca Maria została wybudzona ze śpiączki, a już 3 lipca przeniesiono ją z oddziału intensywnej terapii na neurochirurgię.
Obecnie kobieta może jeść i rozmawia z bliskimi, choć — jak przyznają — są lepsze i gorsze momenty. Utrzymuje się u niej niedowład lewej strony ciała, jednak i tak jest znacznie lepiej niż tuż po wybudzeniu, gdy niedowład był całkowity.
Maria rozpoczęła rehabilitację jeszcze w szpitalu. Kluczowe jest jednak to, by jak najszybciej trafiła do specjalistycznego ośrodka zapewniającego neurorehabilitację najwyższej jakości — a to wiąże się z ogromnymi kosztami.
Jak pomóc
Rodzina apeluje o wsparcie. Poza samą rehabilitacją bliscy będą potrzebować pomocy w opłaceniu wizyt, badań, usług medycznych oraz terapii podnoszących jakość życia Marii, w tym terapii psychologicznej.
„Świat Marysi i naszej rodziny zmienił się całkowicie, ale wiemy, że z odpowiednią opieką ma duże szanse wrócić do zdrowia. W domu czeka na nią kochający mąż i córeczka" — piszą bliscy.
Jak podkreślają, Maria zawsze była osobą wyjątkowo empatyczną, reagującą na potrzeby innych. „Wierzymy, że to dobro do niej wróci i znajdzie się dużo wspaniałych i dobrych ludzi, którzy również chcą jej pomóc" — dodają.
Zbiórka na leczenie i rehabilitację Marii Pychotki prowadzona jest za pośrednictwem serwisu siepomaga.pl. Każde wsparcie — nawet najmniejsze — przybliża ją do powrotu do domu, do męża i córeczki.



fot. siepomaga.pl
![VII Rajd Rowerowy śladami bohaterów 1920 roku. Wyruszą z dworca! [ZAPISY]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/collage_18-2.jpg)



1
17
19
23