Żaneta Cwalina-Śliwowska opuszcza partię Polska 2050. To poważny sygnał kryzysu w jednej z partii rządzącej koalicji. Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec - kolejni posłowie mogą pójść jej śladem. Co dalej z Polską 2050? I co teraz zrobi posłanka z Ostrołęki?
W sobotę 14 lutego Rada Krajowa Polski 2050 przegłosowała kontrowersyjną uchwałę - nazywaną, w zależności od frakcji w Polsce 2050 "pokojową" lub "kagańcową" - stosunkiem głosów 27 do 26. Tak minimalną większością przyjęto dokument, który ma zamrozić wszystkie zmiany personalne w partii do 21 marca, kiedy odbędzie się Zjazd Krajowy.
Władze partii nazwały to "uchwałą pokojową", która zobowiązuje członków do współpracy, dialogu i zakończenia sporów personalnych. Problem w tym, że przeciwnicy przewodniczącej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz widzą w niej coś zupełnie innego.
Cwalina-Śliwowska odchodzi z Polski 2050
Żaneta Cwalina-Śliwowska na spotkaniu z dziennikarzami przed Sejmem nie pozostawiła złudzeń. Według niej nie do końca jest przejrzyste, w jaki sposób została zwołana Rada Krajowa i czy stało się to zgodnie z regulaminem.
"W związku z tym, jakie słowa tam padły, mam wątpliwości, czy nadal wszyscy w Polsce 2050 jednakowo rozumiemy słowo 'demokracja', słowo 'pluralizm' i słowo 'solidarność'. Uchwała, która została przegłosowana jednym głosem, która niejako betonuje organy, a przede wszystkim prezydium klubu parlamentarnego Polska 2050, wydaje się być możliwa do nazwania uchwałą kagańcową" - powiedziała posłanka z Ostrołęki.
Według niej uchwała zamyka usta parlamentarzystom, którzy mają inne zdanie, chcieliby obradować, chcieliby, żeby procedował klub parlamentarny.
"Postanowiłam wystąpić z partii Polska 2050 Szymona Hołowni, złożyć członkostwo, ale jednocześnie nie występować z klubu parlamentarnego, gdyż podjęta właśnie uchwała na to mi pozwala i nie pozwala wobec mnie wyciągnąć żadnych konsekwencji za taki krok" - ogłosiła Cwalina-Śliwowska. Zaznaczyła, że w jej ocenie niekonstytucyjność sobotniej uchwały, jej niedemokratyczność i brak jakiejkolwiek chęci porozumienia sprawia, że nie widzi siebie dalej w partii, która "szła do polityki z zamiarem zmiany starej na nową politykę i z zupełnie innymi standardami".
"Umawialiśmy się na pluralizm, na debatę, na ścieranie się poglądów. Partia Polska 2050 miała być formacją, gdzie znajdzie się miejsce dla każdego" - podkreśliła. Według niej, teraz dialog jest iluzoryczny, a "od jakiegoś czasu tego dialogu nie ma i jest wręcz, można powiedzieć, wojna".
Aleksandra Leo: "Symboliczny koniec partii"
Posłanka Aleksandra Leo wprost powiedziała na antenie Polsat News: "Dzisiejsza uchwała, uchwała kagańcowa, która odbiera nam głos, to jest taki symboliczny koniec Polski 2050, do której ja przystępowałam". Leo zapowiedziała, że w ciągu kilku dni podejmie decyzję w sprawie swojej przyszłości w partii. Co więcej, zapowiedziała, że rozważenie podobnych kroków zapowiedziała grupa parlamentarzystów, którzy o swoich decyzjach poinformują na dniach.
U źródeł konfliktu leży spór o szefa klubu parlamentarnego Pawła Śliza. Grupa posłów, wspierana przez wiceprzewodniczącą partii Paulinę Hennig-Kloskę, domaga się jego odwołania. Zarzucają mu łamanie regulaminu i działania wbrew woli części klubu. Uchwała Pełczyńskiej-Nałęcz ma zablokować takie ruchy do 21 marca.
Co dalej z posłanką z Ostrołęki?
Żaneta Cwalina-Śliwowska stoi teraz przed kilkoma wyborami. Pytana czy przystąpi do innego ugrupowania powiedziała, że jeszcze tego nie wie, ale chce, by zostało to ustalone w grupie osób, które tak jak ona nie czują się już częścią Polski 2050.
Dopytywana czy rozmowy w takiej grupie toczyły się już wcześniej, przyznała, że były zapoczątkowane zaraz po ogłoszeniu wyniku kampanii w partii. "Osoby, które ewidentnie mówiły, że chcą zmiany wiedziały, że po wyborze Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz takich zmian nie będzie, co potwierdziły kolejne tygodnie i kolejne decyzje nowej przewodniczącej" - stwierdziła.
Najbardziej naturalną ścieżką wydaje się dołączenie do Koalicji Obywatelskiej. Cwalina-Śliwowska podczas wyborów na przewodniczącą Polski 2050 wspierała Paulinę Hennig-Kloskę, która jest blisko KO. Hennig-Kloska jest ministrem klimatu w rządzie Donalda Tuska. Gdyby Cwalina-Śliwowska przeszła do KO, Ostrołęka miałaby dwoje posłów z tego ugrupowania - obok Mariusza Popielarza z Koalicji Obywatelskiej byłaby też Żaneta Cwalina-Śliwowska. To wzmocniłoby pozycję miasta w największym ugrupowaniu koalicji rządzącej. Ale lokalnie byłaby też ostra konkurencja, szczególnie przedwyborczo.
Cwalina-Śliwowska może pozostać posłanką niezrzeszoną - bez przynależności partyjnej, głosując według swojego sumienia i przekonań. To daje niezależność, ale pozbawia zaplecza partyjnego. Posłanka wspomniała o "grupie osób, które nie czują się już częścią Polski 2050". Czy mogą założyć nową formację polityczną? To możliwe, choć trudne - polski rynek polityczny jest już bardzo rozdrobniony.
Im bliżej wyborów parlamentarnych (prawdopodobnie jesienią 2027 roku), tym trudniejsza decyzja. Cwalina-Śliwowska musiałaby zdecydować, z której listy startuje. Jako posłanka niezrzeszona nie ma własnej listy. Musiałaby wrócić do Polski 2050, przejść do innej partii, albo startować z mniej popularnego komutetu - co w wyborach parlamentarnych jest bardzo trudne.
Czas gra przeciwko niej. Jeśli chce mieć realne szanse na reelekcję, musi szybko podjąć decyzję o swojej przyszłości politycznej.
Kryzys w partii rządzącej
To, co dzieje się w Polsce 2050, to poważny problem dla całej koalicji rządzącej. Ugrupowanie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz to jeden z filarów większości parlamentarnej. Rozpad partii, odejścia posłów, przejścia do opozycji - wszystko to może zagrozić stabilności rządu Donalda Tuska.
Cwalina-Śliwowska powiedziała, że ma nadzieję, iż jej decyzja będzie pretekstem do opamiętania się i do stworzenia "faktycznej, nieudawanej przestrzeni" do dalszego dialogu. Ale pytanie brzmi: czy to jeszcze możliwe? Czy partia, która przegłosowuje kluczowe uchwały większością jednego głosu, gdzie połowa członków mówi o "uchwale kagańcowej" i "symbolicznym końcu", może się jeszcze uratować?
Odpowiedź poznamy w najbliższych dniach i tygodniach. Jeśli grupa posłów rzeczywiście pójdzie śladem Cwaliny-Śliwowskiej, Polska 2050 może naprawdę stanąć nad przepaścią.





![Trzy osoby ranne w wypadku pod Ostrołęką. Służby w akcji [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/bialobiel_wypadek.jpg)


1
2
9