eOstroleka.pl
Kościół i społeczeństwo,

Duchowny o nieznanym wątku swojej sprawy. W tle tajemnicze nagranie

REKLAMA
zdjecie 1069
fot. Patryk Korzeniecki, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10044605fot. Patryk Korzeniecki, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10044605
REKLAMA
zdjecie 1069
Posłuchaj

Nieprawomocnie skazany przez sąd w Łomży ks. Radosław Kubeł opublikował kolejny wpis dotyczący swojej sprawy. Tym razem odniósł się w nim m.in. do nieznanego dotąd wątku "powoływania się na wpływy". Do tego dochodzi kwestia... nagrania.

Pochodzący z Ostrołęki kapłan diecezji łomżyńskiej ks. Radosław Kubeł został skazany za przestępstwo seksualne. Sąd Rejonowy w Łomży uznał duchownego za winnego tego, iż wykorzystując bezradność innej osoby wynikającą z zaśnięcia będącego następstwem znajdowania się przez nią m.in. pod wpływem alkoholu,  doprowadził tę osobę do poddania się innej czynności seksualnej. Sąd skazał oskarżonego księdza na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata, orzekł też trzyletni zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym i zbliżania się do niego. Wyrok jest nieprawomocny.

Ksiądz zaprzecza zarzutom i już po wyroku opublikował w mediach społecznościowych kolejny wpis.

- Stanąłem w obliczu bezprawia, które dokonało się wobec mnie w ostatnich dniach. Ponad półtora roku temu zostałem zaatakowany w swoim własnym domu przez dobrze znaną mi osobę. Osoba zapewne w obawie przed zgłoszeniem przeze mnie napadu na Policję, sama pomówiła mnie o przestępstwo natury seksualnej. Z ofiary stałem się sprawcą. Dlatego od samego początku rozpocząłem walkę o prawdę i pełne ujawnienie materiałów sprawy. Miałem świadomość, że jako kapłan katolicki będę dyskryminowany przez organy ścigania i w konsekwencji przez sąd. Wystarczy wspomnieć, że wnioskowałem w prokuraturze o badanie na wykrywaczu kłamstw dla mnie i pomawiającej mnie osoby. Tylko ja zostałem przebadany i wynik jest jednoznacznie na moją korzyść. Resztę już sami znacie - stwierdził ks. Radosław Kubeł.

Jego zdaniem, wyrok, który zapadł, jest oparty jedynie na zeznaniach pokrzywdzonego. Nie szczędził też krytyki sędzi, która orzekała w tej sprawie.

- Pani sędzia Owłasiuk pominęła kluczowe dowody w tej sprawie. Zeznania świadków obrony, opinie biegłych, toksykologów, psychiatrów oraz psychologów nie miały znaczenia dla pani sędzi. Moje badanie wykrywaczem kłamstw również było bezużyteczne, tak jak moje wyjaśnienia. Co najważniejsze, opis czynu zawarty w wyroku i ujawniony przez rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Łomży Jana Leszczewskiego, stoi w sprzeczności z opinią wydaną przez biegłych z renomowanego Instytutu w Krakowie. Profesor psychiatrii, profesor toksykologii i doktor psychiatrii stwierdzili, że stan opisywany przez rzekomego pokrzywdzonego, nie mógł mieć miejsca. Opinia została przygotowana na zlecenie pani sędzi. Tożsame stwierdzenia zawiera również druga opinia sporządzona przez doktora toksykologii z Instytutu z Lublina. Mimo tych jednoznacznych opinii, pani sędzia Owłasiuk orzekła przeciwnie do ustaleń biegłych - oznajmił duchowny.

Jak dodał, "nie wie dlaczego tak się stało". I poruszył jeszcze jeden wątek:

Do dzisiaj jednak pozostał niewyjaśniony wątek powoływania się na wpływy w prokuraturze przez jednego ze świadków tego człowieka. Została nagrana rozmowa tej osoby ze znaną panią prokurator Z. z prokuratury łomżyńskiej. Nagranie to jest w aktach mojej sprawy. Ten sam świadek, którego rozmowa została nagrana powiedział mi prosto w twarz, że ma większe znajomości – i to też zostało nagrane. Czy ten wątek miał jakikolwiek wpływ na moją sprawę? Czy mógł mieć wpływ na mój wyrok?

Warto podkreślić, że jest to tylko wersja jednej ze stron procesu. Pokrzywdzony nigdy nie zabrał publicznie głosu, ani nie wydał oświadczenia w tej sprawie. Proces był prowadzony z wyłączeniem jawności ze względu na dobro pokrzywdzonego.

Kalendarz imprez
czerwiec 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
dk1 dk2 dk3 dk4 dk5 dk6 dk7
dk8 dk9 dk10 dk11 dk12 dk13 dk14
dk15 dk16 dk17  18 dk19 dk20 dk21
dk22  23  24  25  26 dk27 dk28
 29  30  1  2  3  4  5
×