Kolejna próba sparaliżowania pracy instytucji publicznych na terenie Ostrołęki i powiatu ostrołęckiego. W czwartek przed południem do placówek administracji rządowej i samorządowej zaczęły masowo napływać alarmowe zgłoszenia o potencjalnym zagrożeniu. Jak ustaliliśmy, sprawą zajmuje się Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości.
Każdy z otrzymanych sygnałów został potraktowany z najwyższą powagą. W związku z prowadzonymi czynnościami mieszkańcy musieli liczyć się z utrudnieniami w funkcjonowaniu części urzędów oraz ograniczeniami w poruszaniu się po centrum miasta.
Największe działania prowadzono na Starym Mieście - przede wszystkim w rejonie ulic Kościuszki, Farnej oraz Głowackiego, gdzie funkcjonuje kilka instytucji publicznych. Czynności prowadzono również w budynku przy ulicy 11 Listopada w Ostrołęce, w placówkach Środowiskowych Domów Samopomocy, a także w miejscowościach Rzekuń, Czarnia i Surowe.
W rejonach objętych zgłoszeniami pracowały służby odpowiedzialne za sprawdzenie wiarygodności alarmów. Decyzje dotyczące ewentualnych ewakuacji oraz dalszego funkcjonowania placówek podejmowali administratorzy poszczególnych obiektów w porozumieniu ze służbami ratunkowymi.
Stanowisko CBZC i policji
To akcja, która objęła całą Polskę. O komentarz w sprawie poprosiliśmy Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, które potwierdziło prowadzenie czynności.
„Potwierdzamy, iż Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości prowadzi czynności na terenie całego kraju, w związku ze zgłoszeniami fałszywych alarmów" — przekazało CBZC.
Jak dodano, ze względu na dobro prowadzonych działań oraz tajemnicę śledztwa, biuro nie ujawnia dodatkowych informacji. „Sprawne prowadzenie działań, zarówno naszych policjantów, jak i zleconych czynności przez prokuraturę, są naszym priorytetem" — poinformowano.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że zgłoszenia o zagrożeniach wpływały drogą mailową. Ostrołęcka policja także nie udziela szczegółowych informacji w tej sprawie. Funkcjonariusze przekazali jedynie, że mają do czynienia z kaskadową akcją mającą na celu destabilizację.
Fałszywe alarmy - coraz częstsze zjawisko
Fałszywe alarmy kierowane do instytucji publicznych to zjawisko, z którym służby mierzą się w skali całego kraju. Tego typu zgłoszenia - choć najczęściej okazują się nieprawdziwe - muszą być każdorazowo traktowane z najwyższą powagą, co wiąże się z angażowaniem znacznych sił i środków.
Działania takie nie tylko paraliżują pracę urzędów oraz utrudniają życie mieszkańcom, ale również mogą utrudniać reagowanie na realne zagrożenia. Warto przypomnieć, że za rozsyłanie fałszywych alarmów grożą surowe konsekwencje prawne. Będziemy śledzić rozwój sprawy oraz informować o jej ewentualnych ustaleniach.







![Nerwowe chwile w ostrołęckich szkołach. Wszystko przez jedną wiadomość [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/alarm_zsz_4.png)
![Ponad tysiąc akcji i setki godzin w walce z żywiołem - taki był rok 2025 strażackiej służby [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/pozary_podsumowanie_2025.jpg)


![Fałszywe alarmy bombowe w ostrołęckich szkołach: Służby w akcji [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2024/m/alarm_006.jpg)
1
8