Róbmy wszystko, by jak najlepiej wykorzystać najbliższe dni. Choć obecnie cieszymy się iście wiosenną aurą, która zdążyła już nas rozpieścić, synoptycy nie mają dobrych wiadomości. Za cztery dni wszystko się zmieni, a przyjemne ciepło stanie się jedynie wspomnieniem.
Nadchodzący weekend będzie prawdopodobnie ostatnim tak ciepłym akcentem w najbliższym czasie. Warto zaplanować spacer lub prace w ogrodzie właśnie na sobotę i niedzielę, ponieważ słupki rtęci mogą wskazać wartości bliskie 20 stopni Celsjusza. To idealny moment na naładowanie baterii przed nadchodzącą szarością.
Niestety, sielanka nie potrwa długo. Pierwsze sygnały zmiany odczujemy już w niedzielę, kiedy to nad nasz region nadciągną opady deszczu. Będzie to jedynie wstęp do znacznie poważniejszego załamania pogody.
To, co zacznie się w naszym regionie już w poniedziałek, z wiosną nie będzie miało wiele wspólnego. Czeka nas spora zmiana, która z pewnością nie spodoba się wielu osobom. Po weekendowym skoku w okolice 20 stopni, temperatury drastycznie spadną i będą oscylowały w granicach zaledwie 6–8 stopni Celsjusza w ciągu dnia.
Powrót chłodu to jednak nie wszystko. Do kompletu nieprzyjemnej aury dołączą:
- Solidny wiatr, który potęguje odczucie zimna.
- Gęste zachmurzenie, ograniczające dostęp do słońca.
- Solidne opady deszczu, które zaczną nękać mieszkańców już od końca weekendu.
Uwaga na przymrozki: Powrót zimnych nocy
Najgorsze czeka nas jednak po zmroku. Nocami termometry będą pokazywać wartości w granicach 0–2 stopni Celsjusza. Zgodnie z prognozami, w połowie przyszłego tygodnia musimy przygotować się na regularne przymrozki. Może to być szczególnie dotkliwe dla kierowców oraz osób, które zdążyły już posadzić w ogrodach pierwsze wiosenne rośliny.
Wszystko wskazuje na to, że kurtki i parasole, które zdążyliśmy schować głęboko do szaf, znów staną się naszymi obowiązkowymi atrybutami. Cieszmy się zatem słońcem, póki jest z nami – od poniedziałku aura pokaże swoje znacznie surowsze oblicze.


fot. eOstroleka.pl
1
2
9
21