W gminie Goworowo trwają problemy z dostawą wody. W szczycie fali upałów mieszkańcy skarżą się na brak wody, a wójt apeluje o jej oszczędzanie i tłumaczy sytuację rekordowym zapotrzebowaniem. Mieszkańcy pytają też o coś innego: dlaczego powtarza się ten sam scenariusz?
26 czerwca, wyprzedzając zapowiadaną falę gorąca, wójt gminy Goworowo Piotr Kosiorek zaapelował do mieszkańców o oszczędzanie wody. W komunikacie prosił, by nie używać wody z sieci publicznej do podlewania trawy, ogródków, upraw czy mycia samochodów, a także o „racjonalne i oszczędne gospodarowanie wodą" i wyrozumiałość wobec zaistniałych trudności.
Apel nie wystarczył. W kolejnych dniach, gdy temperatury poszybowały w górę, część gminy została bez wody - a skutki w takim upale były dla mieszkańców dotkliwe.
Do redakcji eOstrołęki napisała w niedzielę jedna z mieszkanek, opisując skalę problemu. Jak relacjonuje, częste przerwy w dostawie wody zdarzają się od wielu lat. „Jest to niedopuszczalne, żeby w upały ludziom wodę wyłączać na terenie całej gminy" - podkreśla.
Mieszkańcy: ten sam problem co roku
Pod publikacjami i w mediach społecznościowych pojawiło się wiele podobnych głosów. Powtarza się w nich nie tylko skarga na same przerwy, ale i zarzut, że problem jest cykliczny i nierozwiązywany.
Pan Tomasz zwrócił uwagę na kontrast z sąsiednią gminą i zaapelował do radnych: pytał, jak to możliwe, że w Goworowie problemy pojawiają się „co drugi dzień", choć lato dopiero się zaczęło. Poprosił też o więcej badań wody, bo - jak twierdzi - ma ona „obcy zapach". Pani Ewa pisała, że przerwy w dostawie zdarzają się dość często, „a później leci brudna z piachem".
Najostrzej zabrzmiał głos pana Michała: „Który to już rok z rzędu brakuje wody, kiedy tylko przyjdzie parę dni cieplejszych. Potrafią tylko apelować do mieszkańców, żeby trawy nie podlewać. A jakaś inwestycja, żeby temu zapobiec?". Jak podkreślił, to już kolejny rok z tym samym scenariuszem.
Wyjaśnienia wójta: „niespotykane zapotrzebowanie na wodę"
W sobotę przed godziną 22:00 wójt wydał obszerny komunikat, w którym tłumaczył przyczyny kryzysu. Pisał o trudnej sytuacji na wszystkich Stacjach Uzdatniania Wody, związanej z „niespotykanym zapotrzebowaniem na wodę", i po raz kolejny apelował o niewykorzystywanie jej do celów innych niż socjalno-bytowe - w szczególności o czasowe wstrzymanie podlewania trawników i ogródków oraz napełniania przydomowych basenów.
Wójt wyjaśniał mechanizm: woda tłoczona jest pompami głębinowymi do zbiorników retencyjnych, z których zestawy hydroforowe podają ją do sieci. Gdy jednak rozbiór wody przekracza możliwości pomp, system automatycznie wstrzymuje pompowanie do sieci, by uzupełnić zbiorniki - i w tym czasie wody w sieci brakuje. Według komunikatu, obecna sytuacja hydrologiczna spowodowała opuszczenie się lustra wód głębinowych o około 2 metry, a zużycie jest niemal dwukrotnie wyższe od standardowego. Wójt zapowiedział, że sytuacja zostanie gruntownie przeanalizowana, a w najbliższej przyszłości gmina ma wdrażać nowe rozwiązania techniczne, „aby nawet tak ogromne zapotrzebowanie na wodę nie było zaskoczeniem". Komunikat kończył przeprosinami za niedogodności.
Woda „na godziny"
O tym, jak napięta jest sytuacja, najlepiej świadczy komunikat opublikowany na stronie gminy w niedzielę. Zamieszczony o godzinie 18:31, zaczynał się od informacji, że... około godziny 18:30 wyczerpią się zapasy wody w zbiornikach retencyjnych.
W „ważnym komunikacie odnośnie dostępności wody pitnej" gmina informowała, że do około 20:30 woda nie będzie pompowana do sieci, tylko do zbiorników - co miało pozwolić podać ją do sieci na czas wieczorny. W nocy zbiorniki miały być ponownie napełniane do około 4:00, „aby rano wszyscy mogli skorzystać z wody". Urząd dziękował mieszkańcom za racjonalne korzystanie z wody, dzięki któremu — jak podano — przy takim samym pompowaniu jak dzień wcześniej udało się utrzymać ciśnienie niemal przez cały dzień, i zapowiadał bieżące informowanie o dalszych niedogodnościach.
Apel kontra inwestycja
Z zestawienia komunikatów gminy i głosów mieszkańców wyłania się sedno sporu. Władze tłumaczą kryzys ekstremalnym upałem i rekordowym zużyciem, prosząc o cierpliwość i oszczędzanie. Mieszkańcy nie kwestionują pogody - pytają, dlaczego od lat reakcją na każdą falę gorąca pozostaje apel do odbiorców, a nie inwestycja, która rozwiązałaby problem u źródła.
Zapowiedź wójta o „nowych rozwiązaniach technicznych" jest pierwszym sygnałem, że gmina dostrzega potrzebę zmian. Czy tym razem skończy się na czymś więcej niż prośbie o niepodlewanie trawników - okaże się zapewne dopiero przy kolejnej fali upałów.




![Gminne Zawody Sportowo-Pożarnicze w Goworowie. Ekstremalny upał i zacięta rywalizacja! [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/img_1610.jpg)
![Sporo pieniędzy popłynie do Ostrołęki i sąsiednich gmin. Umowy na dotacje już podpisane! [ZDJĘCIA, WIDEO]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/dotacje.png)
![Groźny upadek na hulajnodze. Nastolatek doznał ciężkich obrażeń twarzy [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/wypadek_hulajnoga_goworowo.png)
![Świetne zawody skokowe w Czerniu. Zawodnicy wygrali z deszczem [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/dsc04521.jpg)
1
8