Artysta, który miał zagrać 16 sierpnia w Czarni podczas wydarzenia "Niedziela na wsi", nie pojawił się na miejscu. To już drugi z rzędu przypadek, gdy Nowator nie dotarł na zapowiadany, zakontraktowany koncert - dzień wcześniej podobna sytuacja spotkała organizatorów imprezy w Lipianach. Organizatorzy imprez żądają wyjaśnień.
Gminna Biblioteka Publiczna w Czarni wydała obszerne oświadczenie, w którym wyjaśniła okoliczności nieodbytego koncertu. Jak podkreślono, występ był zakontraktowany na podstawie podpisanej umowy i miał odbyć się 16 sierpnia o godzinie 20:00. Organizatorzy zapewniają, że ze swojej strony dopełnili wszystkich obowiązków związanych z przygotowaniem wydarzenia.
"Jeszcze do czwartku poprzedzającego wydarzenie pozostawaliśmy w aktywnym kontakcie z artystą. Ustalaliśmy kwestie związane z organizacją i realizacją koncertu. Na żadnym etapie tych rozmów nie otrzymaliśmy sygnału, który wskazywałby na możliwość odwołania występu" - czytamy w oświadczeniu.
Jak relacjonuje biblioteka, dopiero w dniu imprezy pojawiły się okoliczności budzące niepokój. Podjęto wówczas próby kontaktu telefonicznego oraz za pomocą wiadomości, jednak pozostały one bez odpowiedzi. Do momentu rozpoczęcia wydarzenia organizatorzy nie otrzymali żadnej informacji o odwołaniu koncertu ani o problemach uniemożliwiających jego realizację, co uniemożliwiło im wcześniejsze wprowadzenie zmian w harmonogramie czy zaangażowanie zastępczego wykonawcy.
"Ostatecznie wykonawca nie pojawił się na miejscu. Nie otrzymaliśmy informacji o odwołaniu koncertu ani wyjaśnienia przyczyn jego nieobecności" - podkreślono w oświadczeniu, dodając, że mimo podejmowanych prób kontaktu, do chwili publikacji komunikatu organizatorzy wciąż nie uzyskali żadnych wyjaśnień.
Biblioteka zapowiedziała, że jako instytucja publiczna podejmie przewidziane umową działania związane z jej niewykonaniem, jednocześnie dziękując wszystkim, którzy mimo zaistniałej sytuacji pozostali z organizatorami podczas wydarzenia, a także pozostałym artystom i współorganizatorom "Niedzieli na wsi w Czarni".
Dzień wcześniej podobna sytuacja w Lipianach
Sprawa nie jest odosobniona. Dzień wcześniej Nowator miał zagrać w Lipianach - i również się nie pojawił. Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Lipianach opisał swoje doświadczenia w podobnym tonie.
"Podpisaliśmy umowę. Byliśmy w ostatnich dniach w kontakcie telefonicznym i mailowym. Artysta zapowiadał nasz koncert na swoich mediach społecznościowych. Zespół jednak nie dotarł. Przez wiele godzin dzwoniliśmy, pisaliśmy wiadomości przez różne aplikacje. Nikt nie odebrał telefonu ani nie oddzwonił. Do dziś nie mamy informacji, co się wydarzyło" - poinformował MGOK Lipiany.
Organizatorzy z Lipian podkreślili, że najbardziej bolesny jest dla nich nie sam fakt niedotrzymania umowy, lecz rozczarowanie fanów, którzy przyjechali na koncert, czasem z daleka. "Tu nie chodzi nawet o nas - o dotrzymanie warunków umowy. Na lipiańskim rynku zgromadziło się wielu fanów zespołu Nowator, którzy czasem z daleka przyjechali na koncert. Brak choćby smsa, krótkiej informacji, to brak szacunku wobec nich. To jest największe rozczarowanie" - napisano w komunikacie.
Zarówno biblioteka z Czarni, jak i ośrodek kultury z Lipian, deklarują, że do tej pory nie otrzymały żadnych wyjaśnień dotyczących przyczyn niestawienia się na obu koncertach.


Organizatorzy "Niedzieli na wsi" nie doczekali się występu Nowatora


![Pożar siana na przyczepie. W akcji trzy jednostki straży [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/776225087_1109173978099068_3245369112557167208_n.jpg)
![Niedziela na wsi w Czarni. Folklor, tradycja i koncerty [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/770067560_1087214690543808_302481181241137600_n.jpg)



1
25
27