2019-11-29T15:19:07+01:00 eOstroleka.pl 10 0 6 8.3
Ostrołęka,

Kiedyś to było: Ulica Kopernika

REKLAMA
REKLAMA
5
1
22
Najlepszy komentarz
~Gość, 20:51 29-11-2019,   83%
Poszedł w Telewizję Internetową i Disco Polo
odpowiedz   •   oceń :  
"Kiedyś to było" przenosi się na ulicę Kopernika. Jak wyglądała ona bez skweru im. Lecha Kaczyńskiego? Przekonajcie się, oglądając te zdjęcia.

W naszym cyklu docieramy na ulicę Kopernika, a na niej... jakby mniej ruchliwie. Kilkadziesiąt lat temu obecny skwer im. Lecha Kaczyńskiego pokrywała piękna zieleń. A na ulicy dało się spotkać takie okazy motoryzacyjne jak Nysa! Zobaczcie sami:



Wchodźcie na naszego Facebooka, tam znajdziecie więcej materiałów archiwalnych.

Wasze opinie

Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.
~Gość, 17:10 29-11-2019,   69%
Nasza wiocha powoli się zabudowywuje ale za wolno. Gdyby Kulik wybudował Nowy Nowoczesny Ratusz koło szpitala i bloków Agromaszu to przeszedłby do historii.
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 11:50 01-12-2019,   80%
I tak przejdzie do historii jako najgorszy prezydent Ostrołęki.
odpowiedz   •   oceń :  
~Barbara, 18:48 29-11-2019,   37%
Nie tak dawno takie fotki zamieszczał Pan Kleczkowski ....
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 20:51 29-11-2019,   83%
@~Barbara Poszedł w Telewizję Internetową i Disco Polo
odpowiedz   •   oceń :  
~M, 09:03 30-11-2019,   75%
i zamienił fotki na sale sądowe. Postać tragiczna
odpowiedz   •   oceń :  
~Barbara, 14:04 30-11-2019,   39%
@~Barbara Nie jestem fanką pan Kleczkowskiego ale jest faktem ,że dużo zamieszczał zdjęć z dawnych lat -swego czasu .
odpowiedz   •   oceń :  
~ja, 22:05 29-11-2019,   43%
Ja niewiem co sie Ostroleka ma do Kaczynskiego? Czy Kaczynski byl tu? Cos wniosl do tego skweru? Byl prezydentem Pl. Ale to zenada z tym skwerem. Moze niech wladze jeszcze JAroslawa dodadza . I jeszcze 20 rond imieniem Kaczynskich i bedzie git.
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 23:37 29-11-2019,   61%
@~ja Milcz.
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 11:56 30-11-2019,   64%
@~ja tak sie sklada ze byl w Ostrolece!
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 13:30 30-11-2019,   34%
I co z tego? Żałosny facecik sterowany przez swojego braciszka.
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 11:57 30-11-2019,   73%
Kleczkowski zmienil krag zainteresowan, teraz disco polo i pewna blond pani
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 13:31 30-11-2019,   30%
A ciebie to g...o powinno obchodzić. To jego prywatna sprawa.
odpowiedz   •   oceń :  
~M, 13:59 30-11-2019,   70%
A właśnie że nie prywatna. Stanowisko publiczne i sprawa publiczna!!!
odpowiedz   •   oceń :  
~ogar, 15:00 30-11-2019,   38%
@~M Sam ma przykrego potwora w domu co mu tylko mielone smaży wiec interesuje sie wszystkim dookoła , kto z kim i dlaczego? hehe
odpowiedz   •   oceń :  
~ogar, 15:02 30-11-2019,   36%
plac kaczynskiego faktycznie nie ma nic wspólnego z ostrołęką, jest nowa władza , może jak ogarną ten większy syf po pisiorkach wezmą sie i za skwerek, jest dużo zacniejszych nazwisk zasłużonych dla miasta i okolicy
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 22:17 30-11-2019,   67%
@~ogar Typowa mowa nienawiści.
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 15:54 30-11-2019,   35%
Dobrze mówi. Miernym prezydentem był...
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 22:11 30-11-2019,   74%
Miernym prezydentem to był Komorowski.
odpowiedz   •   oceń :  
~ja, 22:39 30-11-2019,   29%
mierny, bierny ale wierny
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 06:17 01-12-2019,   75%
@~ja Komorowski tak.
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 11:23 01-12-2019,   37%

Kaczyński był miernotą, ale obecny rezydent to πzda do kwadratu!
odpowiedz   •   oceń :  
~Gość, 20:01 01-12-2019,   75%
1) Pojechałem do Danii. Tam chciałem koniecznie zobaczyć statek marynarki, na którym służyły także kobiety. Nie mogłem zrozumieć, dlaczego taka sytuacja nie budzi tam żadnych problemów. No i w końcu mnie tam zawieźli i pokazali. Wtedy zrozumiałem. Dunki nie są najpiękniejszymi kobietami, a to były... kaszaloty - śmiał się.

2) Podczas dyskusji z kontrkandydatem Radosławem Sikorskim, Komorowski stwierdził, iż popiera finansowanie przez państwo zabiegu in vitro, ale tylko wtedy, gdy "jest szansa, że się urodzą dzieci zdrowe i będą dobrze wychowane, na dobrych obywateli". Ciekawe, co by powiedział, gdyby poczęci w ten sposób obywatele okazali się źle wychowani.

3) Podczas kampanii prezydenckiej był jedynym kandydatem, który w ankiecie przeprowadzonej przez TVN24, stwierdził, iż nie powinniśmy domagać się od USA zniesienia wiz. - Przyjdzie taki moment, kiedy nasz partner dojrzeje do decyzji o zniesieniu wiz - twierdził. Gdy jednak został prezydentem i pojechał z wizytą do USA i na spotkaniu z Barackiem Obamą mówił wprost: - Polska opinia publiczna kompletnie nie rozumie, dlaczego całe otoczenie Polski może korzystać z ruchu bezwizowego, a Polska nie.

4) Wizyta w USA. Fundamentem tych relacji jest umiłowanie - amerykańskie i polskie - wolności. Jeśli mamy razem iść na wielkie polowanie, to najpierw musimy mieć pewność, że nasz dom, nasze kobiety, nasze dzieci są bezpieczne - powiedział Komorowski. - Wtedy też lepiej się poluje - dodał. Nie dość, że, w ten sposób objawił swój męski szowinizm i wywołał skojarzenia, iż zwierzyną łowną może być Rosja (a było to akurat po wizycie prezydenta Dmitrija Miedwiediewa w Polsce), to jeszcze przypomniał Polakom o nielubianej stronie swojej natury, a mianowicie upodobaniu do zabijania zwierząt (którego podczas kampanii prezydenckiej obiecał zaprzestać).

5) C.d. w USA. Żart Komorowskiego mógł wywołać spory dyplomatyczny skandal. "Bo z Polską i USA to jest, panie prezydencie, jak z małżeństwem. Swojej żonie należy ufać, ale trzeba sprawdzać, czy jest wierna? - zagaja rubasznie Komorowski, sięgając po swe ulubione damsko-męskie analogie. Tłumaczka przekazuje Obamie: ?...like with your wife...? Twarz amerykańskiego prezydenta tężeje.  

6) C.d. podczas wizyty w USA: Najpierw określił wielkość Rosji jako od Bałtyku po Morze Chińskie. Chińskie, Japońskie, co za różnica. Żółto wszędzie. Równie egzotycznie co w Islandii. Która to Islandia nawet do Europy nie należy. Znaczy, należy, należy! Kulturowo nawet należy, tylko na mapach się nie mieści: "Geograficznie to jest pewnie na mapach inaczej, gdzieś tam oddzielano, ale kulturowo na pewno tak".

7) Komorowski udzielił w maju tego roku przy okazji moskiewskiej defilady, w której udział brali polscy żołnierze. - Zawsze mamy gdzieś w zanadrzu polską pamięć, że 400 lat temu, w trochę innym charakterze, żołnierze polscy maszerowali po placu Czerwonym - mówił Komorowski niby żartem przypominając, że Polacy zdobyli Kreml i okupowali go w XVII wieku.

8) Komorowski zapewniał, że Polska chce inwestować w relacje z Rosją. Zrobił jednak zastrzeżenie, podpierając się przy tym - jak sądził - rosyjskim przysłowiem. - Z głębokim przekonaniem, ze szczerą wolą inwestujemy w dobre relacje z Rosją. Ale akcentujemy to, że trzeba, na zasadzie znanej w rosyjskim przysłowiu "ufać, ale sprawdzać" - mówił. Problem w tym, że zacytowany zwrot to nie tyle przysłowie, co powiedzenie ukute przez sowieckiego zbrodniarza Feliksa Dzierżyńskiego.

9) W trakcie jednego z prezydenckich wieców wyborczych w czerwcu tego roku oznajmił, iż Polska przygotowuje strategię wyjścia z NATO, chociaż tak naprawdę chcemy wyjść z Afganistanu, a z kolei w 2007 roku poinformował, iż Norwegia jest członkiem Unii Europejskiej, mimo że w rzeczywi-stości ten kraj nigdy nie należał i nie należy do wspólnoty.

10) Po jednej z takich wizyt poinformował dziennikarzy, że "miał przyjemność wizytowania terenów zalanych". Innym razem mówił: - W zeszłym roku powódź, w tym roku powódź, więc pewnie ludzie są już oswojeni, obyci z żywiołem". Dla tych, którzy jednak nie byli oswojeni i obyci, przyszły prezydent miał pocieszenie: - Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do Bałtyku.

11) Przy okazji powodzi udało mu się jeszcze pomylić stan wyjątkowy ze stanem klęski żywiołowej. - Jeżeli będzie trzeba wprowadzić stan wyjątkowy, to na jakimś terenie, nie na terenie całego kraju i na pewno nie na długi okres - ogłosił. Trzeba zauważyć, iż stan wyjątkowy wprowadza się w okolicznościach szczególnego zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, w tym spowodowanego działaniami terrorystycznymi, które nie może być usunięte poprzez użycie zwykłych środków konstytucyjnych. Jednak powódź w Polsce była bardziej klęską żywiołową, aniżeli atakiem na ustrój państwa lub porządek publiczny.

12) Do historii przejdzie też zapewne fakt, iż w maju tego roku, pełniąc obowiązki prezydenta i jednocześnie będąc kandydatem na ten urząd, Komorowski powołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego, posiłkując się wiadomościami na jej temat zaczerpniętymi z Wikipedii (ściągawki Komorowskiego z wydrukiem strony internetowej na temat RBN zauważyli dziennikarze). I na nic się zdały tłumaczenia sztabu PO, iż wydruki z Wikipedii w rękach kandydata na głowę państwa świadczą o umiejętności posługiwania się Internetem.

13) Podczas prezentacji komitetu honorowego kandydata na prezydenta, premier Tusk wręczył mu szalik kibica, który towarzyszył mu podczas zwycięskich wyborów w 2007 r. Dziękując za szalik obdarowany wypalił: - Widać, że nie jesteś z Poznania, ani z Krakowa, ani ze Szkocji Donaldzie, skoro zrobiłeś taki wielki i wspaniały dar - stwierdził sugerując, iż poznaniacy i krakowianie, podobnie jak Szkoci, są skąpi.

14) Już dzień później Bronisław Wpadka popisał się po raz kolejny. Uzasadniając wysunięcie kandydatury Marka Belki na prezesa NBP mówił, iż jest to były premier, były wicepremier, minister finansów, a obecnie zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. gospodarczych Europy. Problem w tym, że Belka owszem, pełnił obowiązki sekretarza wykonawczego Komisji Gospodarczej ONZ ds. Europy (to nie to samo, co zastępca sekretarza generalnego)

15) Podczas II Kongresu Gospodarczego w Katowicach Komorowski mówiąc o gospodarce Grecji pomylił deficyt budżetowy z długiem publicznym.  

16) Miesiąc później zaliczył kolejną wpadkę twierdząc, iż Polska jest w Unii Europejskiej płatnikiem netto, dzięki czemu otrzymuje więcej pieniędzy z budżetu Unii, niż do niego wpłaca. Tymczasem płatnik netto to ten, który więcej wpłaca, niż otrzymuje, a nasz kraj jest beneficjentem netto.

17) Także w czasie kampanii prezydenckiej Komorowski ujawnił swoją (nie)wiedzę na temat wydobywania gazu łupkowego w Polsce. Przyszły reprezentant naszego kraju stwierdził, iż jest przeciw eksploatacji gazu łupkowego, gdyż wydobywa się go metodą odkrywkową, co grozi dewastacją ob-szarów krajobrazowych Polski. Najwyraźniej Komorowski niedokładnie doczytał w Wikipedii, po-nieważ w przypadku gazu łupkowego, ze względu na głębokie położenie złóż, nie stosuje się metody odkrywkowej.

18) Być może najsłynniejszą, a już na pewno najczęściej wspominaną gafą Komorowskiego był jego komentarz, którym będąc jeszcze marszałkiem sejmu w 2008 roku, skwitował incydent w Gruzji z udziałem ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dzień po ostrzelaniu konwoju z polskim i gruzińskim prezydentem marszałek stwierdził, iż incydent ten jest niepoważny. - Jaka wizyta, taki zamach, bo z 30 metrów nie trafić w samochód to trzeba ślepego snajpera - ironizował.

19) W kontekście katastrofy 10 kwietnia w Smoleńsku, w której zginął prezydent Lech Kaczyński, jeszcze przynajmniej dwie wypowiedzi Komorowskiego zasłużyły na miano wpadek. Na początku maja ówczesny marszałek sejmu wypowiadając się w radiu RMF FM na temat problemów z podpisywaniem przez Lecha Kaczyńskiego nominacji ambasadorskich powiedział niczym rasowy terrorysta: - Przyjdą wybory, albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni. Któż mógł przypuszczać, że miesiąc później prezydent rzeczywiście gdzieś poleciał, doszło do katastrofy i wszystko się zmieniło. Słowo się rzekło, a Komorowski zaliczył kolejną gafę.

20) Już po tragedii w Smoleńsku p.o. prezydenta Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy o IPN, której wcześniej nie chciał podpisać Lech Kaczyński, miała ona bowiem trafić do Trybu-nału Konstytucyjnego. Komentując swoją decyzję o działaniu wbrew woli poprzedniego prezydenta prawie-prezydent powiedział, że gdyby (Lech Kaczyński) chciał, to skierowałby nowelizację do Trybunału Konstytucyjnego, a tego nie zrobił. Problem w tym, że prezydent Kaczyński dostał nowelizację z sejmu 9 kwietnia, a 10 kwietnia zginął w katastrofie, nie miał więc czasu na to, by przeczytać dokument i ewentualnie skierować go do Trybunału.  

21) "A jeżeli został choć jeden paszport, bo słyszałem, że paszport do Korei Południowej już został przydzielony, to może do jakichś wód do Baden Baden?" - żartował prezydent Bronisław Komorowski, gratulując laureatom gali "Paszporty Polityki", która odbyła się w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej w Warszawie. Podobno nikt się nie śmiał z obecnych na scenie.

22) Amerykanie ujawnili treść wykładu, jaki wygłosił Komorowski, kiedy wizytował Waszyngton. O czym mówił prezydent Polski? O bigosie. - Więc bigosowanie polegało na tym, że krewka szlachta chwytała za szable i takiego, który psuł ustrój państwa, który psuł prawo, po prostu brała na szable, nim zdążył uciec. Wszystko działało do roku 1562, kiedy pierwszemu posłowi polskiemu udało się nie tylko krzyknąć liberum veto, ale uciec, nim się szlachta zorientowała, nim wzięła za szable, pan Siciński, starosta upicki uciekł na Litwę - tłumaczył prezydent.

23) Prezydent w trakcie przemowy na uroczystym koncercie w Teatrze Wielkim w Warszawie chciał nawiązać do słów Roberta Schumanna, który powiedział, że dzieła Chopina to "armaty ukryte w kwiatach". Zamiast tego, zgromadzeni w teatrze usłyszeli, że utwory Chopina to "armaty ukryte w krzakach". Komorowski po chwili poprawił przejęzyczenie.

24) 6.08.2010 r. o godzinie 10.00 Bronisław Komorowski został zaprzysiężony na prezydenta Polski. Podczas wypowiadania słów przysięgi zmienił on jednak jedno ze słów zamiast "dobro" wypowiadając "dobrość". Przejęzyczenie wywołało burzę komentarzy i pytań o legalność objęcia urzędu.

25) Komorowski, jeszcze jako kandydat PO, odwiedzając tereny zagrożone, mówił: "Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do Bałtyku". W zalanym Kaniowie koło Bielska-Białej zauważył beztrosko: "W zeszłym roku powódź, w tym roku powódź, więc pewnie ludzie są już oswojeni, obyci z żywiołem".

26) Gafa zdarzyła się podczas spotkania z przedstawicielami Związku Polaków na Litwie. Prezydent został przyjęty z honorami, na jego cześć została wygłoszona mowa powitalna. Ale Komorowski nie był nią zbytnio zainteresowany. Skupił się za to na jedzeniu. Gospodarz przemawiał, a nasz prezydent nawet na niego nie spojrzał - patrzył w talerz. Rację chyba ma była prezydentowa Jolanta Kwaśniewska, która twierdzi, że Komorowskiemu przydałaby się lekcja dobrych manier.

27) Moknącego na deszczu bez parasola w Wilanowie prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy`ego pokazywały już nie tylko polskie media. Na tym nie koniec. Bronisław Komorowski podczas godzinnego spotkania na szczycie Trójkąta Weimarskiego popełnił jeszcze jeden nietakt.  

28) Prezydent, zapraszając Angelę Merkel i Nicolasa Sarkozy`ego do salonu, sam czym prędzej usiadł na fotelu, nie prosząc o to gości. Ci zaś przez chwilę stali zakłopotani wobec siedzącego Komorowskiego, po czym w końcu też usiedli.

29) Podczas minionej wizyty u Papieża też pierwszy usiadł. Widocznie nikt mu nie zwrócił uwagi.

30) "Jednoczymy się w imieniu całej Polski z narodem Japonii w bólu i nadziei na pokonanie skutków katastrofy". W zdaniu tym prezydent popełnił jednak dwa błędy ortograficzne, pisząc "bulu" i "nadzieji" - twierdzą internauci i dziennikarze, wytykając Komorowskiemu "szkolne pomyłki". Ja twierdzę, że popełnił trzy błędy. Napisał "Japoni".

31) Gdy Jarosław Kaczyński skomentował tą gafę prezydenta, ten w odpowiedzi wytknął mu źle napisane słowo "obiad". W rzeczywistości to była gafa czytającego, a nie piszącego.

32) "Super Express": Bronisław Komorowski ostatniego dnia pełnienia przez siebie funkcji marszałka Sejmu przyznał sobie 22 tysiące złotych nagrody. Pozostali wicemarszałkowie także otrzymali wysokie nagrody.  
Dzień po otrzymaniu premii Bronisław Komorowski zrzekł się mandatu posła, bo został wybrany na prezydenta. W ciągu 2010 roku Prezydium Sejmu przyznało sobie w sumie trzy nagrody - dwa razy po 100 proc. i raz 150 proc. uposażenia.

33) Prezydent Bronisław Komorowski zaliczył kolejną "wpadkę językową". W niedzielę, wraz z małżonką, gościł w Lipnicy Murowanej. Miejscowość ta znana jest z tradycyjnego konkursu palm wielkanocnych, które sięgają nawet ponad 30 metrów. Podczas mowy, prezydent pochwalił miejscowy "konkurs palem" - informuje "Gazeta Krakowska". Językoznawcy są zgodni: to ewidentny błąd językowy. - Słowniki zaznaczają, że takiego słowa nie powinno w ogóle się używać - wyjaśnia w "Gazecie Krakowskiej" prof. Aleksandra Cieślikowa, językoznawca z Państwowej Akademii Nauk.

34) PAP, 20.04.2011, Prezydent Bronisław Komorowski, w towarzystwie żony Anny, zaprosił w środę wszystkich Polaków na "majówkę z Polską". Stwierdził przy okazji, że Konstytucja 3 Maja była "drugą na kontynencie europejskim konstytucją nowoczesną". Minął się z prawdą - pierwsza polska konstytucja była pierwszym tego typu dokumentem na naszym kontynencie, a drugim na świecie - po konstytucji ustanowionej w 1787 roku w USA. Dodajmy, że Bronisław Komorowski, co często podkreśla, jest z wykształcenia historykiem.
Przypomnijmy, że Polska konstytucja został ustanowiona 3 maja 1791 i była pierwszym tego typu nowoczesnym dokumentem w Europie. Kolejnym była rewolucyjna konstytucja francuska z września 1791 roku.

35) Uroczysty obiad na cześć szwedzkiej pary królewskiej. Prezydent Bronisław Komorowski (59 l.) wstaje, by wznieść toast. Jak to ma w zwyczaju, długo zachwala szanownych gości. Wreszcie sięga po kieliszek z szampanem. Tyle że... nie swój. Zamiast sięgnąć w swoją prawą stronę, kieruje rękę w lewą. A tam stoi kieliszek Królowej Sylwii! Ale kieliszek jak kieliszek - prezydent Komorowski nie zauważa różnicy. Król widząc, że żona nie ma kieliszka, przestawił kieliszek prezydenta.
odpowiedz   •   oceń :  
Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Kalnedarz imprez
grudzień 2019
PnWtŚrCzPtSoNd
 25  26  27  28  29  30 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
 23  24  25 26 27 28 29
 30 31  1  2  3  4  5