Na ostrołęckich stacjach paliw zrobiło się tłoczno. W poniedziałkowy wieczór, 31 sierpnia, przed dystrybutorami zaczęły ustawiać się kolejki kierowców, którzy chcą wykorzystać ostatnie godziny obowiązywania niższych, regulowanych przez rząd cen benzyny i oleju napędowego. Od 1 września tankowanie ma być wyraźnie droższe.
Kierowcy ruszyli na stacje paliw jeszcze przed wieczorną zmianą cen. W Ostrołęce na części stacji można zaobserwować wzmożony ruch, a przed dystrybutorami ustawiają się samochody. Powód jest prosty – to ostatnia okazja, by zatankować po dotychczasowych, niższych stawkach.
Regulowane ceny paliw obowiązują tylko do północy z 31 sierpnia na 1 września. Nic więc dziwnego, że część kierowców postanowiła uzupełnić zbiorniki właśnie teraz, licząc na oszczędności przed zapowiadaną podwyżką.
Od 1 września paliwo droższe nawet o 90 groszy na litrze
Według szacunków analityków po zakończeniu obowiązywania niższych stawek ceny benzyny i oleju napędowego mogą wzrosnąć od około 60 do nawet 90 groszy na litrze – w zależności od rodzaju paliwa.
Przy większym tankowaniu różnica może być już mocno odczuwalna dla portfela. W przypadku 50-litrowego zbiornika podwyżka na takim poziomie oznacza koszt wyższy o około 30–45 złotych przy jednym tankowaniu.
Perspektywa wyższych cen sprawiła, że wielu mieszkańców Ostrołęki nie czekało do ostatniej chwili. Wieczorny ruch na stacjach wyraźnie wzrósł, a kierowcy starają się wykorzystać ostatnie godziny przed zmianą stawek.



fot. eOstroleka.pl



1
31