Kolejna osoba trafiła do aresztu w sprawie z ostrołęckim wątkiem. Zdaniem śledczych, 44-letni mężczyzna jest związany z grupą, która zajmowała się nielegalnym transportem i składowaniem toksycznych odpadów - popiołów pochodzących z ostrołęckiego zakładu produkcyjnego. Sąd zdecydował o trzech miesiącach aresztu, a podejrzanemu grozi do 10 lat więzienia.
Sprawa, którą prowadzi Centralne Biuro Śledcze Policji pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, dotyczy nielegalnego gospodarowania odpadami. Zorganizowana grupa przestępcza od 2025 roku zajmowała się nielegalnym transportem oraz składowaniem odpadów - działając wbrew obowiązującym przepisom prawa. Z ustaleń śledczych wynika, że z jednego z zakładów produkcyjnych w Ostrołęce były pobierane odpady w postaci popiołów. Popioły służą do produkcji betonu, lecz w rzeczywistości odpady trafiły w inne miejsca.

Gdzie trafiały odpady z Ostrołęki? CBŚP o rozbiciu zorganizowanej grupy przestępczej [WIDEO, ZDJĘCIA]
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, przeprowadzili skoordynowaną akcję wymierzoną w zorganizowaną grupę przestępczą…
W ramach wcześniejszej akcji zatrzymano kilkanaście osób. Prokuratura przedstawiła im zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Wśród zatrzymanych znajdują się właściciele firm zajmujących się produkcją betonu - odbierali odpady rzekomo z zamiarem ich utylizacji, jednak w rzeczywistości mieli je składować w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Mowa o kilku tysiącach ton toksycznych pyłów, które - zdaniem prokuratury - "mogą stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia".
Sprawa rozwija się dalej. Sąd zdecydował o aresztowaniu kolejnej osoby podejrzanej o związek z grupą. 44-latkowi przedstawiono dwa poważne zarzuty: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz porzucania, składowania i transportowania odpadów niebezpiecznych. Za te przestępstwa grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.











1
4
18