Po zakończeniu zawodów strażackich w Lelisie niektóre drużyny nie kryły rozczarowania. Część uczestników strefowych zawodów sportowo-pożarniczych stwierdziła, że tory były źle wymierzone, a niektóre drużyny miały do pokonania dłuższy dystans. Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie odpowiada, że to sprawdzono - i ponowny pomiar nie wykazał nieprawidłowości.
Zawody odbyły się w niedzielę, 20 września, na stadionie w Lelisie. Sędziego głównego powołał mazowiecki komendant wojewódzki PSP.
Do naszej redakcji dotarły sygnały od zawodników, według których przy wspólnej linii startu linia mety na torze położonym bliżej trybun była bliżej niż na drugim torze. W efekcie około 10 drużyn miało mieć do pokonania dłuższy dystans. Zawodnicy podkreślają, że w takich zawodach liczy się każdy ułamek sekundy. Różnice między drużynami na podium wynosiły setne części sekundy.
Pytania w tej sprawie skierowaliśmy do wojewódzkiej komendy Państowej Straży Pożarnej.
Straż: tory były prawidłowe
Jak poinformowała oficer prasowa Komendy Wojewódzkiej PSP w Warszawie mł. kpt. Karolina Jaworska, za przygotowanie i wymierzenie torów odpowiadali funkcjonariusze Komendy Miejskiej PSP w Ostrołęce. Przed zawodami wielokrotnie sprawdzali pomiary, które według straży potwierdziły prawidłowość torów. Przed startem tory odebrała komisja sędziowska, a zaakceptował je sędzia główny.
Zawody rozgrywano według „Regulaminu zawodów sportowo-pożarniczych OSP – wydanie 2025”. Jak wyjaśnia straż, regulamin określa wymiary poszczególnych elementów toru, ale nie przewiduje żadnej tolerancji długości. Jak zaznacza mł. kpt. Jaworska, regulamin przekazano komendom powiatowym i miejskim PSP na Mazowszu, by udostępniły go drużynom OSP przed zawodami.
Tory zmierzono ponownie
Straż podkreśla, że ani przed zawodami, ani w ich trakcie do sędziego głównego nie wpłynęło żadne odwołanie dotyczące długości torów. Po zawodach do Komendy Miejskiej PSP w Ostrołęce ani do Komendy Wojewódzkiej w Warszawie nie trafiło też oficjalne zażalenie.
Zgodnie z regulaminem drużyna może odwołać się od decyzji komisji sędziowskiej. Odwołanie składa dowódca drużyny na piśmie, za pośrednictwem kierownika sekretariatu, najpóźniej 15 minut po zakończeniu danej konkurencji. Rozpatruje je sędzia główny, po zasięgnięciu opinii kierownika toru, a w razie potrzeby także dowódcy drużyny i sędziów. Musi to zrobić przed końcem zawodów, a jego decyzja jest ostateczna.
Mimo braku formalnego odwołania, straż przeanalizowała zdjęcia z zawodów, opublikowane w mediach społecznościowych. Była to jedna z przyczyn decyzji o ponownym sprawdzeniu torów. 24 września funkcjonariusze z Ostrołęki pojechali na stadion w Lelisie i jeszcze raz zmierzyli tory. Jak nam przekazano, kontrola nie wykazała nieprawidłowości.
Finalnie, nawet jeśli zawodnicy mieli zastrzeżenia, wyniki zawodów w Lelisie pozostają w mocy.



fot. eOstroleka.pl





![Od tego może zależeć czyjeś życie! Ważna informacja dla mieszkańców [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/839361756_1401424605484145_8800309929165703537_n.jpg)

1
5
12
16