eOstroleka.pl
Region, NA SYGNALE

Kradzież Ursusa, pościg i kryjówka pod blachą. Komedia? Nie, Przasnysz

REKLAMA
zdjecie 2598
zdjecie 2598
fot. KPP w Przasnyszufot. KPP w Przasnyszu
REKLAMA
Posłuchaj

Gdyby scenarzysta komedii sensacyjnej wymyślił podobną historię, ktoś zapewne zasugerowałby mu, żeby nieco ograniczył fantazję. Tymczasem w Przasnyszu wydarzył się epizod, w którym znalazło się niemal wszystko: kradzież ciągnika, policyjny pościg, ucieczka przez pole kukurydzy, kryjówka w drewnianej szopie i blisko 3 promile alkoholu. A wszystko zaczęło się przy ulicy Żytniej. Tak, Żytniej!

Zuchwała kradzież Ursusa przy ulicy Żytniej

Bohater tej historii — choć zdecydowanie nie w pozytywnym znaczeniu tego słowa — za cel obrał sobie ciągnik rolniczy marki Ursus zaparkowany przy ulicy Żytniej w Przasnyszu. Nazwa miejsca w kontekście dalszych wydarzeń brzmi niemal jak zabieg scenarzysty, zwłaszcza że “Żytnia” była przed laty nazwą popularnego wysokoprocentowego trunku.

Tyle że tutaj scenariusz napisało życie.

Po otrzymaniu zgłoszenia o kradzieży ciągnika do działania ruszyli policjanci. Rozpoczął się pościg. Uciekinier w pewnym momencie najwyraźniej uznał, że dalsza podróż Ursusem nie daje wystarczających szans na dyskretne zniknięcie z pola widzenia funkcjonariuszy. Porzucił więc ciągnik i czmychnął w pobliskie pole kukurydzy.

Z pola kukurydzy do drewnianej szopy

Na tym jednak przasnyska wersja filmu sensacyjnego się nie skończyła. Policjanci ruszyli za mężczyzną i rozpoczęli sprawdzanie okolicy. Poszukiwany próbował jeszcze przechytrzyć mundurowych.

Funkcjonariusze podjęli pościg za mężczyzną. Podczas sprawdzania pobliskiego terenu zauważyli osobę, która próbowała ukryć się na jednej z działek rekreacyjnych. Mężczyzna schował się w drewnianej szopie i przykrył arkuszem blachy. Policjanci szybko go odnaleźli i zatrzymali.

– informuje asp. Ilona Cichocka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu.

Plan „nikt mnie tutaj nie znajdzie” miał więc poważną wadę: policjanci jednak znaleźli.

Blisko 3 promile i dwa sądowe zakazy

Po zatrzymaniu historia nabrała kolejnego wymiaru. Uciekinierem okazał się 24-letni mieszkaniec powiatu przasnyskiego. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu.

Jakby tego było mało, policjanci ustalili, że mężczyzna posiadał dwa aktywne sądowe zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Ursus zdecydowanie zalicza się do kategorii pojazdów, których prowadzić nie powinien.

Skradziony ciągnik został odzyskany, natomiast 24-latek zakończył swoją wyprawę w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

REKLAMA

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
Zaloguj się, by komentować

Brak Waszych opinii do tego artykułu, bądź pierwszy.

zdjecie 2598
Kalendarz imprez
wrzesień 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 31 dk1 dk2 dk3 dk4 dk5 dk6
dk7 dk8 dk9 dk10 dk11 dk12 dk13
dk14 dk15 dk16 dk17 dk18 dk19 dk20
 21 dk22 dk23  24  25 dk26 dk27
 28  29  30  1  2  3  4
×