– Ten mecz mogę ocenić tak, jak każdy poprzedni w którym zremisowaliśmy – mówił po ostatnim spotkaniu ligowym z Mazowszem Grójec szkoleniowiec Narwi Cezary Moleda. – Stwarzamy dogodne sytuacje strzeleckie, ale nie potrafimy ich wykorzystać i strzelić bramki. Musimy wystawić trzech młodzieżowców w składzie i nic innego nie wymyślimy. Tomasz Bochenek czy też Michał Lelujka powinni dzisiaj wygrać dla nas mecz. Gdyby wykorzystali sytuacje, które mieli, to my mielibyśmy na koncie komplet punktów. Maxwell Elota powinien także strzelić bramkę i wtedy mógłbym powiedzieć, że zagrał dobry mecz. Wisi chyba nad nami jakieś fatum. Mimo, że przychodzi na mecze ksiądz, jakiś diabeł siedzi na stadionie i nie pozwala nam strzelać goli. Gramy dobrze, szybko, ale bramek nie potrafimy strzelać – dodał szkoleniowiec Narwi.
Źródło: Mazowiecki Sport Express