W sieci trwa zbiórka na pomoc dla Jakuba, który po wypadku w pracy za granicą walczy o zdrowie w szpitalu, najpierw Belgii, teraz w Holandii. Bliscy chłopaka apelują o wsparcie, które pozwoli sprowadzić go do Polski oraz pokryć koszty dalszego leczenia i rehabilitacji.
Jak opisują najbliżsi, Kuba w wieku 20 lat wyjechał za granicę z nadzieją na lepsze jutro. Chciał pracować, zarabiać, pomagać bliskim i budować swoją przyszłość. Wszystko zmieniło się w jednej chwili pod koniec marca. Podczas pracy, doszło do tragicznego wypadku. Kuba leży w szpitalu. Jego stan jest bardzo poważny - lekarze każdego dnia walczą o jego życie. Chłopak doznał wielu złamań, m.in. obojczyków, mostka oraz żeber, jednak najpoważniejszym urazem jest uszkodzenie mózgu.
Jak podkreśla rodzina, Kuba wyjechał, żeby zawalczyć o lepsze życie, a dziś walczy o samo życie. Najbliżsi wierzą, że czuje ich obecność i się nie podda.
Na początku czerwca podjęto próbę transportu do Polski. "To miał być ten dzień. Dzień, na który czekaliśmy od tygodni. Dzień, w którym Kuba miał wreszcie wrócić do Polski, a my mogli byśmy choć na chwilę odetchnąć z ulgą" - pisze rodzina, dodając:
Niestety, los napisał inny scenariusz. W trakcie transportu do kraju Jego stan nagle się pogorszył. Ratownicy medyczni podjęli decyzję o natychmiastowym zatrzymaniu się w szpitalu – tym razem w Holandii. Bezpieczeństwo Kuby było najważniejsze, dlatego nie było możliwości kontynuowania podróży. Kuba musiał zostać w szpitalu.
Przed chłopakiem bardzo długa droga. Jeśli tylko jego stan się poprawi, konieczny będzie specjalistyczny transport medyczny do Polski, a na miejscu - dalsze leczenie i kosztowna rehabilitacja. Właśnie dlatego rodzina zwraca się z prośbą o pomoc. Bliscy podkreślają, że każda złotówka to krok bliżej do tego, by Kuba miał szansę wrócić, a każde udostępnienie to nadzieja, która niesie się dalej.


fot. zrzutka.pl
1
8
14
19