To miała być artystyczna podróż życia, a zamieniła się w walkę z czasem i ogromne logistyczne wyzwanie. Zespół Folklorystyczny Kurpianka z Kadzidła bezpiecznie wrócił do Polski po tym, jak niespodziewany wybuch konfliktu zbrojnego w Iranie uziemił artystów na terytorium Indii. Ostatnia grupa wylądowała w kraju dziś, 10 marca, około godziny 11:30.
Przygotowania do wyprawy na międzynarodowy festiwal w Delhi rozpoczęły się już w połowie ubiegłego roku. Po pomyślnej kwalifikacji w sierpniu, jesienią dopięto transport dla 21-osobowego składu. Kiedy pod koniec lutego kurpiowscy artyści lądowali w Indiach, korzystając z usług renomowanych katarskich linii lotniczych, nic nie zwiastowało nadchodzącego kryzysu.

Kurpianka podbija Indie! Zespół z Kadzidła reprezentuje Polskę na międzynarodowym festiwalu [ZDJĘCIA]
Zespół Folklorystyczny „Kurpianka” z Centrum Kultury Kurpiowskiej w Kadzidle wyruszył w niezwykłą, barwną podróż. Artyści reprezentują Polskę na 11. Delhi International Ethnic Folklore Festival w…
Festiwal, trwający od 25 lutego do 5 marca, był dla Kurpianki czasem sukcesów i niezapomnianych emocji. Jednak w ostatnim dniu imprezy radość z występów przykrył niepokój – z powodu wojny w Iranie linie lotnicze wstrzymały loty, a przestrzeń powietrzna nad Bliskim Wschodem została zdestabilizowana. Zespół Kurpianka utknął w Indiach.
Sytuacja była krytyczna, ponieważ w podobnym położeniu znalazły się tysiące turystów z całego świata. Choć grupa mogła liczyć na gościnność hotelu, który zapewnił schronienie i wyżywienie, wizja powrotu do domu stawała się coraz bardziej odległa.
Ambasada powiedziała, że pierwsze loty będą możliwe około 20 marca, pod warunkiem, że dotrzemy do Bombaju, potem do Bangkoku i tam poczekamy na polski samolot, na który w kolejce czekało już 2 tysiące osób.
– relacjonuje Paweł Łaszczych, kierownik Zespołu Folklorystycznego Kurpianka.
Zamiast czekać na niepewną pomoc dyplomatyczną, artyści wzięli sprawy w swoje ręce. Przy wsparciu ostrołęckiego biura podróży Eurotour oraz Urszuli i Pawła Łaszczychów, rozpoczęto gorączkowe poszukiwania biletów. Akcja powrotna odbywała się "na raty". Bilety wyszukiwano z trudno dostępnych ofert, loty opłacano z prywatnych środków finansowych. Dodatkowym utrudnieniem był gwałtowny wzrost cen biletów, wielokrotnie przewyższający standardowe stawki.
To jednak w obliczu strachu przed utknięciem w Indiach na dłużej było mało istotne - liczyło się tylko bezpieczeństwo każdego członka zespołu.
Szczęśliwy finał indyjskiej przygody
Dzięki determinacji i szybkiemu reagowaniu, kolejne kilkuosobowe grupy sukcesywnie opuszczały Delhi. Mimo ogromnego stresu i logistycznego chaosu, członkowie zespołu podkreślają, że przez cały czas byli bezpieczni.
Dziś przed południem ostatni reprezentanci Kurpianki dotknęli polskiej ziemi. Choć wyprawa do Indii zostanie zapamiętana głównie przez pryzmat wojennych turbulencji na Bliskim Wschodzie, najważniejszy jest fakt, że cały 21-osobowy skład jest już w komplecie w domu.


archiwum zespołu Kurpianka



1
2
9
18