Różowe róże najwyraźniej zrobiły na nim piorunujące wrażenie. Do tego stopnia, że 19-latek postanowił zdobyć upatrzony bukiet bez względu na konsekwencje. Problem w tym, że zamiast portfela użył siły i włamał się do kwiatomatu. Kwiaty zdobył, ale romantyczna historia szybko zamieniła się w kryminał.
Do nietypowej kradzieży doszło w czwartek, 27 sierpnia, na terenie Ostrowi Mazowieckiej. Łupem młodego mężczyzny padł bukiet różowych róż znajdujący się w kwiatomacie.
Być może 19-latek uznał, że w miłości wszystkie chwyty są dozwolone. Kodeks karny ma jednak na ten temat nieco inne zdanie. Mężczyzna nie zamierzał płacić za kwiaty. Pod osłoną nocy włamał się do urządzenia, zabrał bukiet i zniknął.
Plan miał jednak poważną wadę – kwiatomat był objęty monitoringiem. Kamery zarejestrowały nocny „zakup”, a nagranie pomogło w ustaleniu tożsamości podejrzanego.
Funkcjonariusze rozpoznali 19-latka, a w poniedziałek, 31 sierpnia, zatrzymali go. Co ciekawe, finał tej historii dostarczył jeszcze jednego dowodu na wyjątkowe przywiązanie młodego mężczyzny do zdobytego łupu. Podczas zatrzymania policjanci znaleźli przy nim skradziony bukiet róż.
Róże wróciły więc w ręce stróżów prawa, a ich nowy, samozwańczy właściciel zamiast na romantyczne spotkanie trafił do policyjnej celi.
19-latek usłyszał zarzuty. Za kradzież z włamaniem grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Nie wiadomo, dla kogo przeznaczone były różowe róże ani czy bukiet zdążył spełnić swoją romantyczną misję. Pewne jest natomiast, że ten „kwiatowy podryw” może okazać się dla 19-latka wyjątkowo kosztowny. Zamiast kilkudziesięciu złotych przy kwiatomacie młody mieszkaniec Ostrowi Mazowieckiej może teraz zapłacić za swoją fantazję znacznie wyższą cenę.


fot. eOstroleka.pl/KPP w Ostrowi Mazowieckiej
1
8
12