eOstroleka.pl
Ostrołęka,

Magia numeru "11". Najpierw sport, później polityka. Rozmawiamy z Bartoszem Pawelczykiem

REKLAMA
zdjecie 3698
Bartosz PawelczykBartosz Pawelczyk
REKLAMA
zdjecie 3698
Posłuchaj
W nadchodzących wyborach parlamentarnych wyborcy Zjednoczonej Prawicy będą mieli dość szeroki wybór kandydatów. Oprócz postaci znanych z parlamentu, są również ambitni debiutanci. Wśród nich numer 11 - Bartosz Pawelczyk z Ostrołęki. Zapytaliśmy go, na jaki wynik wyborczy liczy.

Pawelczyk to przedstawiciel Solidarnej Polski, która startuje w ramach Zjednoczonej Prawicy w koalicji z Porozumieniem oraz Prawem i Sprawiedliwością. 13 października na liście wyborczej PiS znajdziemy go z "jedenastką". Czy to dobre miejsce? Sam kandydat jest z niego zadowolony.

- Numer 11 nie jest przypadkowy. Jako jedyny przedstawiciel Solidarnej Polski w okręgu nr 18 mogłem liczyć na dobrą pozycję na liście. Natomiast chciałbym podkreślić, iż podjąłem decyzję o starcie z uwagi na wartości, które są mi bliskie i w poczuciu szeroko rozumianej odpowiedzialności, nie oczekiwałem dla siebie tzw. „biorącego” miejsca, bowiem ważne, co dany kandydat prezentuje i czego jest gwarantem, sam numer na liście ma znaczenie drugorzędne. Aczkolwiek, nie jest tajemnicą, iż swoją karierę sportową zaczynałem właśnie z nr 11 i właściwie to było decydujące, być może służbę wyborcom, służbę ojczyźnie rozpocznę od tego właśnie od tego numeru - mówi Bartosz Pawelczyk w rozmowie z naszym portalem.

Pytany o to, jaki wynik wyborczy osiągnięty 13 października będzie dla niego zadowalający, kandydat Solidarnej Polski odpowiada:

- Każdy wynik przyjmę z absolutną pokorą i przede wszystkim satysfakcją, iż jako młoda osoba podjąłem się wyzwania, wśród tak doświadczonych koleżanek i kolegów na liście.

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.
Komentarze po 7 dniach są czyszczone.
Kalendarz imprez
marzec 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 23  24  25  26  27  28 dk1
dk2 dk3 dk4 dk5 dk6 dk7 dk8
dk9 dk10 dk11 dk12 dk13 dk14 dk15
dk16 dk17 dk18 dk19 dk20 dk21 dk22
dk23 dk24 dk25 dk26 dk27 dk28 dk29
dk30 dk31  1  2  3  4  5
×