Osoby oszukane przez nieuczciwych wykonawców w programie „Czyste powietrze” mają przestać same płacić za cudze przewinienia. Sejm zajmuje się ustawą, która ma im pomóc. Poseł Mariusz Popielarz, przedstawiając 7 października stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, zapowiedział poparcie dla projektu.
– To ustawa potrzebna, bo naprawia sytuację, w której obywatel mógł paść ofiarą nieuczciwego wykonawcy, a następnie zostać obciążony obowiązkiem zwrotu dotacji – mówił z sejmowej mównicy.
Skąd wziął się problem?
Popielarz przekonywał, że źródłem kłopotów był mechanizm prefinansowania, wprowadzony za rządów poprzedników z niewystarczającymi zabezpieczeniami. Zaliczka trafiała bezpośrednio na konto wykonawcy, a odpowiedzialność za prawidłowe wykonanie i rozliczenie inwestycji spoczywała na beneficjencie.
Jak wyliczał poseł, kontrole ujawniły wprowadzanie beneficjentów w błąd, działanie bez ich zgody, fałszowanie podpisów, poświadczanie nieprawdy w dokumentach, niewykonane lub źle wykonane prace, nierozliczone zaliczki oraz zawyżanie kosztów inwestycji nawet o kilkaset procent. Zdarzało się też, że firmy, które pobrały zaliczki, ogłaszały upadłość, a finansowe konsekwencje ponosił obywatel.
Część poszkodowanych, jak mówił, nie miała praktycznie żadnych dokumentów dotyczących inwestycji. Nie wiedzieli dokładnie, co znalazło się we wniosku złożonym w ich imieniu, a po udzieleniu pełnomocnictwa nikt ich nie informował, co dzieje się dalej. – Pieniądze dostawał wykonawca, a odpowiedzialność za jego nieuczciwość ponosił obywatel – podsumował.
Co zmieni ustawa?
Projekt ma odwrócić dotychczasową logikę. Jeśli będzie podejrzenie przestępstwa, dochodzenie należności od beneficjenta będzie można wstrzymać, a po wszczęciu postępowania karnego zawiesić spłatę. Gdy sąd prawomocnie potwierdzi, że przestępstwo wykonawcy doprowadziło do niewykonania umowy, poszkodowany będzie mógł zostać zwolniony z odpowiedzialności.
Osoby w trudnej sytuacji życiowej będą mogły też liczyć na umorzenie, odroczenie albo rozłożenie należności na raty. Wojewódzkie fundusze ochrony środowiska dostaną natomiast możliwość dochodzenia pieniędzy bezpośrednio od wykonawców, którzy je otrzymali.
– Nie ścigajmy najpierw człowieka, który został oszukany. Ścigajmy tego, kto oszukał i wziął publiczne pieniądze – apelował Popielarz. Zapowiedział, że Klub KO zagłosuje za projektem. – Niech za oszustwo płaci oszust, a nie jego ofiara – zakończył.





![Barwne stroje, pieśni i tańce. „Mazowsze” porwało publiczność [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/831170640_122226308732540367_8048038956905710721_n.jpg)

!["Młodość przychodzi z wiekiem". Studenci-seniorzy wrócili do nauki! [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/img_1895.jpg)
1
5
12
16