"Rynek paliw jest dziś pod ogromną presją, przede wszystkim przez sytuację na Bliskim Wschodzie, będącą efektem szalonych decyzji przywódcy jednego z największych mocarstw" - mówił w Sejmie poseł Mariusz Popielarz.
W piątek w Sejmie rozpoczęło się drugie czytanie dwóch projektów ustaw, które mają ograniczyć wzrost cen paliw na stacjach. Rząd chce m.in. obniżyć akcyzę na paliwa za pomocą rozporządzenia oraz wprowadzić maksymalne ceny paliw. Rozwiązania mają zacząć obowiązywać jeszcze przed Wielkanocą.
Głos w tej sprawie z sejmowej mównicy zabrał poseł Mariusz Popielarz (KO).
- Rynek paliw jest dziś pod ogromną presją, przede wszystkim przez sytuację na Bliskim Wschodzie, będącą efektem szalonych decyzji przywódcy jednego z największych mocarstw. To przekłada się na wysokie ceny na stacjach paliw. W takich warunkach państwo musi działać odpowiedzialnie. Tymczasem w ostatnich latach widzieliśmy coś zupełnie odwrotnego: sztuczne obniżanie cen przed wyborami, a później chaos i problemy z dostępnością paliwa. Pamiętamy awarie dystrybutorów. To nie jest poważne zarządzanie strategicznym sektorem. Dziś potrzebujemy jasnych zasad i stabilności rynku. Ten projekt jest odpowiedzią na obecną sytuację i jej skutki dla polskich kierowców oraz gospodarki. W tych warunkach to rozwiązanie jest konieczne. Robimy, nie gadamy - powiedział Popielarz.






![Kurpie w Sejmie! Do serca parlamentu przyjechali z palmami! [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/collage30.jpg)
!["Dlaczego mieszkania są tak drogie?". Popielarz: Koniec z tym [WIDEO]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/collage_52-0.jpg)
1
4
18
28