Tragedia w miejscowości Pasieki w gminie Goworowo. W nieużytkowanym zbiorniku wypełnionym gęstą, czarną cieczą o chemicznym zapachu utonął pies. Zbiornik należy do PKP, a Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska zapowiada kontrolę spółki. Sprawę bada również policja.
Pod koniec czerwca do naszej redakcji napisali czytelnicy z gminy Goworowo, opisując tragedię, która spotkała ich rodzinę. Kilka dni wcześniej zaginął ich 9-letni pies Browar. Po intensywnych poszukiwaniach został odnaleziony martwy w zbiorniku — który mieszkańcy nazwali „basenem śmierci" - wypełnionym substancją przypominającą smołę.
„To był członek naszej rodziny. Jego śmierć jest dla nas ogromną tragedią" — napisali czytelnicy. Jak podkreślili, to nie pierwszy taki przypadek - kilka lat wcześniej podczas spaceru miał wpaść tam również inny pies.
Szczególnie poruszający jest fakt, że martwe zwierzę jako pierwsze zauważyły dzieci przebywające w okolicy. To one dostrzegły psa uwięzionego w cieczy i poinformowały o tym dorosłych. Jak zwracają uwagę czytelnicy, sam fakt, że dzieci mają swobodny dostęp do tak niebezpiecznego miejsca, najlepiej pokazuje skalę zagrożenia. Ich celem - jak podkreślają - jest zwrócenie uwagi, że podobny los może spotkać kolejne zwierzę, a nawet człowieka.
Jak się okazało, właścicielem terenu są Polskie Koleje Państwowe.
PKP: zbiornik przeznaczony do likwidacji
Do sprawy odniosła się spółka PKP S.A. Jak wyjaśniono, obiekt stanowi dawny, nieeksploatowany obecnie zbiornik technologiczny wykonany z cegieł, składający się z dwóch komór. W jego wnętrzu ma znajdować się pozostałość substancji smołowych. Zbiornik nie jest użytkowany i został przeznaczony do likwidacji. Spółka zaznaczyła, że nie posiada informacji pozwalających jednoznacznie określić okoliczności zdarzenia, a o sprawie została poinformowana przez Urząd Gminy Goworowo.
PKP przedstawiło też historię zabezpieczeń tego miejsca. Jak podano, teren zbiornika był wcześniej zabezpieczony ogrodzeniem oraz oznakowany tablicami ostrzegawczymi informującymi o zakazie wstępu. W trakcie prac prowadzonych w sąsiedztwie obiektu doszło jednak do zasypania zbiornika ziemią oraz uszkodzenia ogrodzenia. Po otrzymaniu informacji o zdarzeniu spółka podjęła działania mające na celu ponowne zabezpieczenie terenu.
Spółka poinformowała również, że już w 2025 roku rozpoczęła procedurę zmierzającą do likwidacji zbiorników. Jak przyznano, mimo podejmowanych działań nie udało się dotychczas wyłonić wykonawcy, który zrealizowałby te prace - a spółka kontynuuje starania w tym kierunku.
Policja bada zabezpieczenie terenu
Sprawą zajęła się policja. Jak poinformował nadkom. Tomasz Żerański, rzecznik prasowy KMP w Ostrołęce, zgłoszenie o znalezieniu zwłok psa w jednym ze zbiorników wodnych na terenie gminy Goworowo wpłynęło we wtorek 23 czerwca około godziny 20:00. Funkcjonariusze z Posterunku Policji w Goworowie potwierdzili zgłoszenie na miejscu.
Z uwagi na fakt, że zbiornik znajduje się na terenie należącym do PKP, o zdarzeniu powiadomiono Służbę Ochrony Kolei oraz Centrum Zarządzania Kryzysowego w Goworowie, zobowiązując właściwe podmioty do zabezpieczenia tego miejsca.
Obecnie policjanci z Wydziału Prewencji ustalają, czy zbiornik był właściwie zabezpieczony przed dostępem osób postronnych oraz czy nie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów. Z kolei funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną poinformowali o zdarzeniu Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska i sprawdzą, czy w tym miejscu przestrzegano przepisów z zakresu ochrony środowiska.
WIOŚ: gęsta czarna ciecz o chemicznym zapachu
Kluczowe okazuje się stanowisko Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Jak przekazano, zgłoszenie o zbiorniku wypełnionym nieznaną substancją na terenie należącym do PKP S.A. w Pasiekach wpłynęło od pracownika Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce 25 czerwca 2026 roku.
Już następnego dnia, 26 czerwca, inspektorzy WIOŚ - w obecności sekretarza gminy Goworowo - przeprowadzili oględziny. Jak opisano, zbiornik jest wybetonowany i wypełniony gęstą, czarną cieczą o chemicznym zapachu. Został ogrodzony siatką, jednak prace ziemne prowadzone na sąsiedniej linii kolejowej doprowadziły do jej uszkodzenia. Inspektorzy nie stwierdzili odcieków poza obszar zbiornika.
Inspektorat zapowiedział rozpoczęcie kontroli w firmie PKP S.A. jako właścicielu terenu. WIOŚ nie posiada obecnie informacji na temat pochodzenia substancji wypełniającej zbiornik - w trakcie kontroli planowany jest pobór próbek do badań laboratoryjnych, które umożliwią jej rozpoznanie.
Co istotne, sprawa zbiornika nie jest nowa. Jak przekazał WIOŚ, poprzednie zgłoszenie dotyczące tego miejsca wpłynęło już w 2018 roku. Po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających sprawa została wówczas przekazana wójtowi gminy Goworowo zgodnie z kompetencjami.
Co dalej?
Sprawa pozostaje otwarta na kilku poziomach - bada ją policja pod kątem zabezpieczenia terenu, WIOŚ zapowiada kontrolę i badania laboratoryjne substancji, a PKP deklaruje kontynuację działań zmierzających do likwidacji zbiornika. Mieszkańcy, którzy zgłosili sprawę, mają jednak nadzieję przede wszystkim na jedno - by niebezpieczne miejsce zostało trwale zabezpieczone, zanim dojdzie do kolejnej tragedii.


fot. nadesłane przez czytelnika
fot. nadesłane przez czytelnika
fot. nadesłane przez czytelnika
1
10
11