Groźny wypadek w miejscowości Wejdo w gminie Łyse. Samochód osobowy uderzył w przydrożne drzewo, a chwilę później zaczął płonąć. Kierujący zdołał samodzielnie wydostać się z rozbitego auta. Na szczęście w pobliżu znalazł się przypadkowy kierowca, który nie pozostał obojętny. Jego błyskawiczna reakcja pozwoliła opanować pożar, zanim ogień zdążył się rozprzestrzenić.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek, 8 października, na lokalnej drodze przebiegającej przez miejscowość Wejdo w gminie Łyse (powiat ostrołęcki).
Z nieustalonych na tę chwilę przyczyn samochód osobowy zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Siła uderzenia była na tyle duża, że pojazd został uszkodzony, a wkrótce po zderzeniu pojawił się dym świadczący o rozwijającym się pożarze. Sytuacja była bardzo niebezpieczna – rozwijający się pożar mógł w krótkim czasie objąć większą część samochodu.
Bohaterska reakcja przypadkowego kierowcy. Chwycił za gaśnicę i ruszył na pomoc
Kierujący rozbitym samochodem zdołał o własnych siłach opuścić pojazd. W tym samym czasie drogą przejeżdżał inny kierowca, który zauważył niebezpieczną sytuację.
Świadek zdarzenia nie wahał się ani chwili. Zatrzymał samochód, chwycił za gaśnicę proszkową i przystąpił do gaszenia płonącego pojazdu. Dzięki jego zdecydowanej i szybkiej reakcji udało się zdusić pożar w zarodku, zanim płomienie rozprzestrzeniły się na większą część auta.
Postawa przypadkowego kierowcy zasługuje na szczególne uznanie. W sytuacji, w której liczyły się sekundy, zachował zimną krew i skutecznie zareagował na zagrożenie.
Cztery jednostki straży pożarnej, pogotowie i policja na miejscu wypadku
Na miejsce wypadku w miejscowości Wejdo skierowano służby ratunkowe. W działaniach uczestniczyły cztery jednostki strażackie, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Kierujący samochodem osobowym został przekazany pod opiekę ratowników medycznych. Choć okoliczności zdarzenia wyglądały bardzo groźnie, okazało się, że nie odniósł obrażeń.



zdjęcie ilustracyjne
1
5
12
16