Dzika przyroda w sercu Ostrołęki. W parku miejskim pojawił się dorosły samiec sarny. Finał wizyty leśnego gościa w mieście okazał się pechowy.
Zwierzę wtargnęło do parku miejskiego w środowe popołudnie. Było widziane, jak zdezorientowane biega między drzewami i elementami infrastruktury sportowej. Płochliwy rogacz, osaczony przez nienaturalne dla niego otoczenie, stwarzał zagrożenie zarówno dla siebie, jak i dla przechodniów.
Świadkowie zdarzenia natychmiast powiadomili odpowiednie służby. Reakcja była błyskawiczna – na miejscu pojawili się funkcjonariusze Straży Miejskiej oraz lekarz weterynarii, dr Lech Ślusarz.
Po krótkiej analizie sytuacji i ocenie stanu zwierzęcia, zapadła decyzja o jego odłowieniu. Istniało bowiem wysokie ryzyko, że spanikowany kozioł wybiegnie bezpośrednio pod koła nadjeżdżających samochodów.
Dzięki profesjonalizmowi dr. Ślusarza oraz wsparciu strażników, akcja przebiegła bardzo sprawnie. Zwierzę udało się bezpiecznie zabezpieczyć i przetransportować do gabinetu weterynaryjnego.
Bilans wizyty: Potrzebna pomoc medyczna
Niestety, leśny gość nie wyszedł z tej przygody bez szwanku. Z uzyskanych informacji wynika, że kozioł jest ranny – wizytę w centrum Ostrołęki przypłacił urazem jednej z kończyn. Obecnie rogacz przebywa pod fachową opieką dr. Lecha Ślusarza, gdzie przechodzi niezbędną diagnostykę i leczenie.
Gdy tylko stan zdrowia sarny na to pozwoli, a rany się zagoją, zwierzę zostanie wypuszczone do swojego naturalnego środowiska, z dala od betonowych chodników i miejskiego hałasu.
Za materiał wideo i informację o tej nietypowej wizycie dziękujemy naszej Czytelniczce Marii.


fot. kadr z nagrania

1
5
20
22