eOstroleka.pl
Region, O TYM SIĘ MÓWI

Nieoczekiwany problem podczas procesu o usiłowanie zabójstwa. Zawiódł... internet

REKLAMA
zdjecie 5204
zdjecie 5204
REKLAMA
Posłuchaj

Przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku ruszył proces Marcina B., skazanego nieprawomocnie przez Sąd Okręgowy w Ostrołęce na 10,5 roku więzienia za usiłowanie zabójstwa w Ostaszewie Wielkim w gminie Gzy. Rozprawę trzeba było jednak przerwać. Oskarżony brał w niej udział zdalnie z aresztu, ale zawiodło połączenie internetowe. Proces będzie kontynuowany w listopadzie.

Do zdarzenia doszło późnym wieczorem 19 maja 2024 roku w Ostaszewie Wielkim w powiecie pułtuskim. Jak ustalił Sąd Okręgowy w Ostrołęce, tłem konfliktu były rozliczenia za prace brukarskie i budowlane. Marcin B. miał przyjechać do pokrzywdzonego z pistoletem, na który nie miał pozwolenia. Gdy nie dostał pieniędzy, wybuchła kłótnia. Według sądu oskarżony wycelował w głowę mężczyzny i strzelił. Pokrzywdzony zdążył się uchylić i zaczął uciekać. Oskarżony biegł za nim i dalej strzelał. Jedna z kul trafiła uciekającego w brzuch.

Ranny trafił do szpitala w Ciechanowie z poważnymi obrażeniami. Według ustaleń przeżył dzięki szybkiej pomocy lekarzy. Marcin B. został zatrzymany kilka dni później i od tego czasu przebywa w areszcie.

10,5 roku więzienia

10 marca 2026 roku Sąd Okręgowy w Ostrołęce skazał Marcina B. na karę łączną 10 lat i 6 miesięcy więzienia za usiłowanie zabójstwa oraz nielegalne posiadanie broni i amunicji.

Sąd poszedł dalej niż prokuratura. Śledczy uznali, że oskarżony działał z zamiarem ewentualnym, czyli godził się na śmierć pokrzywdzonego. Sąd przypisał mu zamiar bezpośredni, czyli uznał, że chciał zabić. Według sądu zamiar ten pojawił się w trakcie kłótni. Wymierzając karę, sąd wziął pod uwagę charakter czynu i rozmiar obrażeń, ale też to, że oskarżony nie był wcześniej karany, prowadził ustabilizowane życie i przeprosił pokrzywdzonego.

Obrońcy domagają się uniewinnienia Marcina B., a jeśli sąd się na to nie zgodzi, uchylenia wyroku lub złagodzenia kary. Ich zdaniem oskarżony działał pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami, co powinno wpłynąć na wymiar kary. Kwestionują przede wszystkim opinię biegłych psychiatrów i wnoszą o nową lub uzupełniającą opinię.

Zawiodło połączenie z aresztem

Sąd miał rozstrzygnąć tę kwestię, ale nie zdołał tego zrobić z powodów technicznych. Marcin B. uczestniczył w rozprawie z aresztu przez telekonferencję, jednak pojawiły się problemy z łącznością internetową. Sąd nie mógł nawet zapytać go, czy zgadza się na kontynuowanie procesu bez jego udziału.

Rozprawę przerwano do połowy listopada. Sąd zwróci się teraz do oskarżonego o stanowisko. Mężczyzna zostanie albo doprowadzony do sądu, albo proces będzie toczył się bez niego. Wtedy też sąd zdecyduje o wniosku dotyczącym opinii biegłych.

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz

Brak Waszych opinii do tego artykułu, bądź pierwszy.

Kalendarz imprez
październik 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 28  29  30 dk1 dk2 dk3 dk4
dk5 dk6 dk7 dk8 dk9 dk10 dk11
dk12 dk13 dk14 dk15 dk16 dk17 dk18
dk19  20  21  22  23 dk24 dk25
dk26  27  28  29 dk30  31  1
×