W Ostrołęce można oglądać imponującą, licząca 110 metrów bieżących makietę kolejową. Wystawa „Ostrołęcka kolej w miniaturze" to efekt kilkumiesięcznej pracy uczestników projektu warsztatów modelarskich – w większości seniorów z Ostrołęki. O kulisach powstania makiety opowiedział nam Artur Olesiński, organizator wydarzenia i prezes Mazowieckiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei.
Projekt, który uczy i zaraża pasją
Pomysł na budowę makiety wyrósł z realizacji szerszego projektu, obejmującego rozwój kilku podstawowych kompetencji uczestników. Jak tłumaczy Artur Olesiński, planowanie i budowa makiety kolejowej doskonale wpisuje się właściwie w każdą kompetencję, jaką można sobie wyobrazić – to, jak podkreśla, idealne narzędzie zarówno do nauki, jak i do dzielenia się pasją z innymi.
W warsztatach modelarskich wzięli udział głównie seniorzy z Ostrołęki, którzy licznie zgłosili się do projektu. Uczestnicy przychodzili na zajęcia, budowali elementy makiety, a część prac zabierali nawet do domu, mocno angażując się w cały proces.

110 metrów torów i miesiące pracy
Skala przedsięwzięcia robi wrażenie - gotowa makieta liczy 110 metrów bieżących. Prace nad nią ruszyły w lutym, a zakończyły się dosłownie w tym tygodniu. Samo rozstawienie konstrukcji na potrzeby wystawy, wraz z okablowaniem systemu sterowania, zajęło ponad dwanaście godzin.
„Rozstawianie to jest grubo ponad dwanaście godzin, żeby to rozstawić, pozycjonować, porozciągać wszystkie przewody DCC" – opisuje Olesiński.
Jak działa sterowanie pociągami
Cała makieta działa w oparciu o cyfrowy system sterowania DCC. Każda lokomotywa wyposażona jest w osobny dekoder, a do każdej przypisany jest sterujący nią maszynista. Pociągi kursują zgodnie ze specjalnie napisanym na potrzeby wydarzenia rozkładem jazdy, opartym na czterokrotnie przyspieszonym czasie modelarskim. Maszyniści wykonują nie tylko przejazdy, ale i prace manewrowe, dokładnie tak jak na prawdziwej kolei.
Na makiecie próżno szukać podziału na epoki kolejowe, typowego dla wielu tego rodzaju wystaw. Organizatorzy postawili na pełny przekrój historii kolei, dostępny dla szerokiej publiczności - od nowoczesnych Pendolino, przez charakterystyczne oliwkowe składy, po zabytkowe parowozy.
Wyjątkowym elementem ekspozycji jest obecność zarówno kolei normalnotorowej, jak i wąskotorowej. Na makiecie znajduje się także około dwudziestometrowy odcinek tzw. splotu - toru trzyszynowego, po którym mogą poruszać się zarówno pociągi normalnotorowe, jak i wąskotorowe.
Wstęp wolny, wystawa czynna jeszcze przez dwa dni
Wystawę „Ostrołęcka kolej w miniaturze" można oglądać w ten weekend w Wyższej Szkole Administracji Publicznej. W sobotę makieta dostępna jest do godziny 18:00, w niedzielę zwiedzający będą mogli ją oglądać od godziny 10:00 do 16:00. Wstęp na wystawę jest bezpłatny, podobnie jak parking na terenie obiektu.
Organizatorzy zapraszają wszystkich - zarówno miłośników kolei, jak i osoby, które chcą po prostu spędzić rodzinnie czas, oglądając imponującą pracę.








![Ostrołęka-Warszawa w 80 minut pociągiem? "Ta inwestycja dzieje się naprawdę" [WIDEO]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/collage_32-0.jpg)
![Śmiertelny wypadek w Grucelach. Trwa śledztwo ws. tragedii na torach [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/743563652_2454558435024209_6751629801879197133_n_normal.jpg)



1
20