Rutynowe wezwanie do potrzebującego pacjenta w mgnieniu oka przekształciło się w niebezpieczny incydent. Ratownicy medyczni, którzy przyjechali na miejsce w Pułtusku, by ratować ludzkie zdrowie i życie, musieli stawić czoła skrajnej agresji ze strony mężczyzny, któremu mieli pomóc.
32-latek od pierwszej chwili zachowywał się niezwykle wulgarnie. Bardzo szybko przeszedł od wyzwisk do rękoczynów, publicznie znieważając członków załogi ambulansu i naruszając ich nietykalność cielesną. Na tym jednak nie poprzestał – zaraz potem wyładował swoją furię na samej karetce, uderzając w nią i powodując uszkodzenia wycenione na 800 złotych.
Na miejsce natychmiast wezwano patrol policji, który błyskawicznie obezwładnił i zatrzymali napastnika. Szybko wyszło na jaw, że atak na medyków to nie jedyny problem krewkiego pacjenta. W trakcie przeszukania funkcjonariusze znaleźli przy nim marihuanę.
Agresor usłyszał już cztery poważne zarzuty, obejmujące znieważenie funkcjonariuszy publicznych, naruszenie nietykalności cielesnej ratowników, zniszczenie mienia oraz posiadanie narkotyków. Prokurator objął go dozorem policyjnym i wydał bezwzględny zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych. O tym, jak wysoka kara spotka 32-latka, zadecyduje teraz sąd.


fot. KPP Pułtusk


![Tragedia na torach. 14-latek śmiertelnie potrącony przez pociąg Ostrołęka-Tłuszcz [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/collage85.jpg)

1
7
14