Nocny pożar postawił na nogi strażaków z kilku jednostek w gminie Myszyniec. W miejscowości Wykrot płonął murowany garaż przylegający do budynku gospodarczego, w którym znajdowały się zwierzęta oraz sprzęt. Właściciel jeszcze przed przyjazdem straży rozpoczął ratowanie dobytku. Wszystkie zwierzęta udało się wyprowadzić w bezpieczne miejsce.
Do pożaru doszło w nocy ze środy na czwartek w miejscowości Wykrot w gminie Myszyniec. Ogień pojawił się w murowanym, krytym blachą garażu przylegającym bezpośrednio do budynku gospodarczego.
Sytuacja była szczególnie niebezpieczna ze względu na znajdujące się w sąsiednim obiekcie zwierzęta oraz przechowywany tam sprzęt. Gdy właściciel zauważył pożar, nie czekał bezczynnie na przyjazd służb. Zaczął we własnym zakresie ratować mienie oraz wyprowadzać zwierzęta z zagrożonego budynku.
Wszystkie zwierzęta udało się uratować.
Cztery jednostki straży walczyły z pożarem
Do akcji gaśniczej zadysponowano cztery jednostki zawodowej i ochotniczej straży pożarnej z Wydmus, Wykrotu i Myszyńca. Strażacy skoncentrowali działania na ugaszeniu płonącego obiektu oraz zabezpieczeniu sąsiadującego z nim budynku gospodarczego.
Na miejscu pracowali również policjanci. Konieczna okazała się ponadto interwencja zespołu Pogotowia Energetycznego. Podczas działań ratownicy zauważyli bowiem uszkodzoną linię energetyczną znajdującą się w bezpośrednim sąsiedztwie płonącego obiektu.
Mimo groźnie wyglądającego zdarzenia pożar nie spowodował obrażeń u ludzi ani zwierząt.
W wyniku pożaru nikt nie odniósł obrażeń, nie ucierpiało także żadne ze zwierząt. Straty oszacowano wstępnie na około 70 tysięcy złotych. Przyczyna pożaru na obecnym etapie nie została ustalona.
– informuje mł. bryg. Adrian Stupski, rzecznik prasowy KM PSP w Ostrołęce.
Okoliczności i dokładna przyczyna nocnego pożaru w Wykrocie będą wyjaśniane. Wstępnie oszacowane straty wynoszą około 70 tysięcy złotych.


fot. OSP w Myszyńcu


1
20
21