Przyznał się do winy, trafi do schroniska dla nieletnich, a o tym, czy stanie przed sądem jak dorosły, zdecydują biegli psychiatrzy. Piętnastolatka, który w czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach śmiertelnie ranił woźną, czekać mogą dwa scenariusze.
Na pytania dziennikarzy odpowiadał w piątek rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Ostrołęce sędzia Michał Pieńkowski. Sąd Rejonowy w Wyszkowie, któremu podlega sprawa, należy do okręgu ostrołęckiego.
Sąd Rejonowy w Wyszkowie, Wydział Rodzinny i Nieletnich, umieścił 15-latka w schronisku dla nieletnich na trzy miesiące. Jak tłumaczy sędzia Pieńkowski, to najbardziej rygorystyczne miejsce, w którym może przebywać nieletni, i zawsze jest to placówka strzeżona.
O co toczy się postępowanie?
Sąd wszczął postępowanie w sprawie trzech czynów karalnych: jednego zabójstwa i dwóch usiłowań zabójstwa połączonych z uszkodzeniem ciała. W czwartkowym ataku zginęła 37-letnia woźna, matka dwojga dzieci. Ranni zostali też dyrektor szkoły, który obezwładnił napastnika, oraz nauczycielka.
15-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Posiedzenie odbyło się jednak przy drzwiach zamkniętych, więc nie ujawniono, co powiedział. Wiadomo jedynie, że mówił o tym, dlaczego miał ze sobą kask z urządzeniem do nagrywania.
Czy odpowie jak dorosły?
To najważniejsze pytanie w tej sprawie. Polskie prawo pozwala, by w przypadku najpoważniejszych przestępstw osoba, która skończyła 15 lat, odpowiadała przed sądem jak dorosły. Wtedy sprawa toczy się na zasadach kodeksu postępowania karnego, a nastolatek otrzymuje status podejrzanego.
Zanim sąd to rozstrzygnie, wypowiedzą się biegli psychiatrzy. Mają ocenić przede wszystkim, czy stopień rozwoju i warunki osobiste chłopaka uzasadniają sądzenie go jak dorosłego. Na przygotowanie opinii dostali dwa miesiące.
Jeżeli nie, wtedy sprawa do końca zostanie w sądzie rodzinnym. Ten może zastosować wobec nastolatka środki wychowawcze albo umieścić go w zakładzie poprawczym. Taki środek stosuje się co do zasady do ukończenia 21 lat, a w wyjątkowych sytuacjach sąd może go przedłużyć do 24 lat. Potem młody człowiek wychodzi na wolność.
Czy ma to związek z atakiem w Ostrołęce?
Dzień wcześniej 19-latek zaatakował nożem uczniów i nauczycieli w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce. Według sędziego Pieńkowskiego na razie nie ma żadnych wiarygodnych dowodów, że oba ataki są ze sobą powiązane, ani przesłanek, by mówić o skoordynowanej akcji czy internetowym „wyzwaniu”.
Sędzia zaapelował o spokój. – Myślę, że nie możemy tutaj popadać w paranoję – mówił, zwracając uwagę, że wiele informacji krążących w mediach społecznościowych to fałszywki.




![„Mieszkańcy na to czekają”. Poseł Grabowski w Sejmie pytał o kolej [WIDEO]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/mg1.jpg)




1
5
12
16