Z mszy świętej prosto pod Trybunał Konstytucyjny. Poseł PiS z Ostrołęki Marcin Grabowski spędził noc z piątku na sobotę przed siedzibą TK w Warszawie i wrócił dopiero około piątej rano. W rozmowie z naszym portalem opowiada, jak wyglądały te godziny, i ocenia wejście prezydenta Karola Nawrockiego do budynku Trybunału.
Telefon po mszy i szybki wyjazd do Warszawy
O tym, co dzieje się w Trybunale, poseł dowiedział się z opóźnieniem. Był w kościele, a telefon miał wyciszony.
– Jak wyszliśmy z kościoła, patrzę: tyle wiadomości. Ludzie dzwonią: „Marcin, zobacz, co się dzieje pod Trybunałem”. Wsiedliśmy w samochód i przyjechaliśmy do Warszawy. Wszystko działo się tak dynamicznie, że zostałem prawie do piątej nad ranem – relacjonuje Marcin Grabowski.
Pod Trybunałem był od około godziny 21.00. Jak mówi, przychodzili tam przedstawiciele różnych ugrupowań: oprócz PiS także Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej i Ruchu Rozwoju Plus. Według posła na scenie wystąpił też przedstawiciel lewicowego ugrupowania, który również mówił o bezprawiu.
„Prezydent pokazał klasę”
Najważniejszym momentem nocy było przybycie prezydenta. Karol Nawrocki przerwał w piątek podróż do Senegalu, a po wylądowaniu w Warszawie spotkał się z prezesem TK Bogdanem Święczkowskim i I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim. Około godziny pierwszej w nocy w towarzystwie Kapińskiego i funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa wszedł do budynku Trybunału.
– Pan prezydent naprawdę pokazał klasę. Zawraca samolot, ląduje w Warszawie, prosto udaje się pod Trybunał i wchodzi do środka, żeby zainterweniować, bo to jest po prostu bezprawie. Nie każdy prezydent tak by się zachował – ocenia Marcin Grabowski.
Poseł uważa za skandal, że głowa państwa musiała przedzierać się do budynku. Podczas wejścia doszło do przepychanki w drzwiach z udziałem m.in. sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej. Grabowski, który zna to zdarzenie z nagrań telewizyjnych, nazywa je napaścią na głowę państwa i uważa, że Korwin-Piotrowska powinna ponieść za nie konsekwencje.
Taką samą ocenę przedstawiła Kancelaria Prezydenta, która mówi o naruszeniu nietykalności głowy państwa. Zupełnie inaczej widzi to druga strona. Sędzia Maciej Berek, który opublikował nagranie z wejścia, oraz część polityków rządzącej koalicji przekonują, że to prezydent siłą wszedł do budynku i przepychał się z sędziami. Sam Karol Nawrocki mówił do osób w środku, że nie uznaje ich za sędziów Trybunału.
„Przed kim policja broniła Trybunału?”
Poseł mówi, że przez całą noc przybywało ludzi, którzy przyjeżdżali z różnych części Polski i zmieniali się pod budynkiem. Zszokowała go liczba policjantów.
– Policja broniła Trybunału przed kim? Ja się pytam. Ludzie stali tam pokojowo. Nikt nie wchodził do Trybunału, nikt nikogo nie atakował – mówi Grabowski. Ostro też ocenia rząd Donalda Tuska, a działania premiera nazywa „reżimem”.

Poseł powołuje się też na informacje, do których mieli dotrzeć inni parlamentarzyści. Według nich policjanci mieli dostać polecenie, by być uzbrojeni w broń palną.
Policja od początku tłumaczy, że pojawiła się przy TK na zgłoszenie sędzi Korwin-Piotrowskiej, która ostrzegała przed zagrożeniem dla bezpieczeństwa sędziów, pracowników i porządku publicznego. O zabezpieczenie budynku w związku z protestami prosił też prokurator generalny Waldemar Żurek.
Zapytany, czy nie było tam zbyt gorąco, poseł przyznaje, że „trzeba się było trochę poprzyciskać”. – Ale nikt tam nie poszedł po to, żeby się awanturować, tylko żeby pokojowo zamanifestować to, co się dzieje w kraju – zaznacza.
Nie pierwszy raz pod Trybunałem - i nie ostatni
W sobotę od godziny 13 prezydent rozpoczął w Pałacu Prezydenckim serię spotkań z przedstawicielami sił politycznych. Zdaniem posła to, kto na nie przyjdzie, pokaże, komu zależy na uspokojeniu sytuacji.
– Prezydent chce rozmawiać. Chce tę sytuację jakoś rozwiązać, ale wszyscy muszą tego chcieć. Ja się pytam, gdzie jest premier Tusk? – mówi Marcin Grabowski.
Poseł z Ostrołęki podkreśla, że pod TK bywał już wiele razy. Pełnił dyżury z innymi posłami w miasteczku protestacyjnym i jechał na manifestację z grupą mieszkańców Ostrołęki, powiatu ostrołęckiego i sąsiednich powiatów. Zapowiada, że będzie tam wracać.



fot. z archiwum posła Marcina Grabowskiego
![Pamiętają o bohaterach. Znicze na grobach żołnierzy w Myszyńcu [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/875038989_2347833756036167_4139367771240574085_n.jpg)
![„Przybywajcie!”. Poseł Marcin Grabowski przed Trybunałem Konstytucyjnym [WIDEO]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/marcingrabtk.jpg)

![Brat Zenon z Kurpi. Szkoła w Surowem od dwóch dekad nosi jego imię [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/875516985_2346825592803650_95137582176640290_n.jpg)
1
5
12
26