Zwykła sprzedaż używanych butów w internecie zakończyła się dla 44-letniej mieszkanki Ostrołęki stratą 4 tysięcy złotych. Kobieta kliknęła w link przesłany przez rzekomego kupującego i postępowała zgodnie z wyświetlanymi instrukcjami. W ten sposób oszuści uzyskali możliwość przeprowadzenia nieautoryzowanej operacji na jej rachunku bankowym.
W dzisiejszych czasach zagrożenie utratą pieniędzy może pojawić się nawet podczas wykonywania z pozoru bezpiecznych i rutynowych czynności. Przekonała się o tym 44-letnia ostrołęczanka, która chciała sprzedać w internecie buty za 165 złotych. Zamiast otrzymać pieniądze za wystawiony przedmiot, straciła wielokrotnie więcej.
Do zdarzenia doszło 23 września. Kobieta wystawiła buty na jednej z internetowych platform sprzedażowych. Po pewnym czasie skontaktowała się z nią osoba podająca się za zainteresowaną zakupem. Rzekomy kupujący przesłał 44-latce link, który miał służyć do sfinalizowania transakcji i odebrania pieniędzy. Kobieta kliknęła w przesłane łącze, a następnie wykonywała kolejne polecenia pojawiające się na ekranie.
Niestety 44-latka kliknęła w przesłany link, a następnie postępowała zgodnie z wyświetlanymi instrukcjami. W ten sposób oszuści uzyskali możliwość przeprowadzenia nieautoryzowanej operacji na jej rachunku bankowym.
– informuje nadkom. Tomasz Żerański, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
Buty za 165 zł, strata wyniosła 4 tysiące
Skutki pozornie zwyczajnej transakcji okazały się bardzo kosztowne. Mieszkanka Ostrołęki chciała sprzedać buty za 165 złotych, tymczasem z jej rachunku zniknęło 4 tysiące złotych. Kobieta zgłosiła oszustwo policji.
Przypadek ten pokazuje, że ostrożność należy zachowywać nie tylko podczas kupowania produktów w sieci. Oszuści coraz częściej próbują wykorzystać również osoby wystawiające przedmioty na sprzedaż.
Szczególną czujność powinny wzbudzać wiadomości zawierające linki do stron, na których sprzedający ma rzekomo potwierdzić transakcję, odebrać pieniądze albo podać dane związane z bankowością elektroniczną. Sam fakt, że to druga osoba ma zapłacić za wystawiony przedmiot, nie oznacza, że sprzedający nie może stać się celem oszustwa.
Warto dokładnie sprawdzać każdą wiadomość otrzymaną od potencjalnego kupującego i nie klikać pochopnie w przesyłane linki. Chwila nieuwagi może wystarczyć, by zamiast zarobić na sprzedaży niepotrzebnego przedmiotu, stracić pieniądze zgromadzone na rachunku bankowym.


zdjęcie ilustracyjne, fot. EOstroleka.pl
1
7
14