Liczna grupa mieszkańców Ostrołęki i okolic wzięła udział w rajdzie rowerowym poświęconym pamięci marynarzy i ułanów poległych w 1920 roku pod Ostrołęką. Radości z wysokiej frekwencji nie krył organizator wydarzenia Jerzy Grabowski.
Na ziemi rzekuńskiej w sierpniu 1920 roku walczyli marynarze i ułani - na terenach tych stoją dziś pomniki i inne miejsca pamięci. Rajd miał przypominać o ich poświęceniu, a jednocześnie promować aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu.
- Okazja jest wyjątkowa, bo 15 sierpnia mamy Święto Wojska Polskiego, a 6 sierpnia 1920 roku na pierwszym peronie wysiadło z pociągu 600 polskich marynarzy, którzy natychmiast tego dnia weszli do bitwy z Sowietami, jacy nacierali na nas od strony Łomży - mówił Jerzy Grabowski, organizator rajdu, przyznając:
Zrodził się ten pomysł u mnie 7 lat temu, żeby uczcić Święto Wojska Polskiego i to wydarzenie, tą ważną bitwę na ziemi ostrołęcko-rzekuńskiej (...) Co roku nas przybywa, dziś jest wielka frekwencja. Cieszę się, że możemy połączyć historię ze sportem!
Uczestnicy rajdu rozpoczęli go od zapalenia zniczy na pierwszym peronie dworca w Ostrołęce, jak również od krótkiej modlitwy. A później - w drogę - m.in. na Rzekuń, Susk Nowy, Susk Stary, Ławy, Zabiele, Nowa Wieś Wschodnia, Przytuły Stare oraz Ołdaki.













1
15
23