To był wyjątkowy pokaz skrajnej nieodpowiedzialności na drodze. 30-letni kierowca forda doprowadził do groźnie wyglądającego zdarzenia w Pasiekach, po czym porzucił rozbite auto i uciekł pieszo. Policjanci szybko ustalili jego tożsamość i rozpoczęli poszukiwania. Niespełna dwie godziny później mężczyzna był już w rękach mundurowych. Lista przewinień, które ma na swoim koncie, jest długa.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 7 września, w godzinach wieczornych na skrzyżowaniu lokalnych dróg w Pasiekach. Zderzyły się tam ford i opel.
Według wstępnych ustaleń policjantów kierujący fordem na skrzyżowaniu nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu oplem, doprowadzając do zderzenia pojazdów. Po kolizji pozostawił samochód i uciekł pieszo z miejsca zdarzenia. Na szczęście kierowca opla nie odniósł obrażeń.
– informuje nadkomisarz Tomasz Żerański, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
Porzucił rozbitego forda i uciekł. Policjanci ruszyli na poszukiwania
Ucieczka kierowcy forda natychmiast uruchomiła policyjne działania. Funkcjonariusze rozpoczęli czynności zmierzające do ustalenia, gdzie znajduje się mężczyzna.
Poszukiwania nie trwały długo. Po niespełna dwóch godzinach 30-letni mieszkaniec powiatu ostrowskiego został zatrzymany na terenie Ostrowi Mazowieckiej przez tamtejszych policjantów.
Szybko okazało się również, dlaczego mężczyzna mógł próbować uniknąć spotkania z mundurowymi. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał niemal promil alkoholu w wydychanym powietrzu.
Na tym jednak lista problemów 30-latka się nie kończyła.
Pijany, bez prawa jazdy, przeglądu i ubezpieczenia OC
Jak ustalili policjanci, mężczyzna nie posiadał prawa jazdy. Ford, którym się poruszał i którym doprowadził do zderzenia, nie miał natomiast ważnego badania technicznego ani aktualnej polisy OC.
Samochód został zabezpieczony na policyjnym parkingu. Na miejscu zdarzenia funkcjonariusze przeprowadzili szereg czynności procesowych. Pracował tam również technik kryminalistyki, który zabezpieczył ślady mające pomóc w dokładnym odtworzeniu przebiegu zdarzenia.
Zebrany materiał będzie teraz podstawą do dalszych czynności i przedstawienia 30-latkowi odpowiednich zarzutów.
30-latek może słono zapłacić za swoją nieodpowiedzialność
Konsekwencje dla kierowcy mogą być poważne – i nie chodzi wyłącznie o odpowiedzialność karną. Brak obowiązkowego ubezpieczenia OC w połączeniu ze spowodowaniem zdarzenia drogowego może oznaczać dla niego również dotkliwe skutki finansowe.
Zebrany materiał dowodowy będzie podstawą do przedstawienia mu zarzutów. Nieodpowiedzialny kierowca musi liczyć się nie tylko z konsekwencjami karnymi, ale również z dotkliwą odpowiedzialnością finansową. Jazda pojazdem bez ubezpieczenia OC oraz spowodowanie nim kolizji może oznaczać konieczność pokrycia z własnej kieszeni kosztów wyrządzonych szkód, które mogą sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
– dodaje nadkom. Tomasz Żerański.
Mimo groźnie wyglądającego zderzenia kierujący oplem nie odniósł obrażeń. Dla 30-letniego kierowcy forda sprawa będzie miała jednak dalszy ciąg. O jego odpowiedzialności zdecydują zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy i dalsze czynności prowadzone w tej sprawie.
fot. OSP Kunin/eOstroleka.pl








1
7