Ministerstwo Cyfryzacji i Ministerstwo Edukacji Narodowej chcą wprowadzić minimalny wiek dostępu do mediów społecznościowych. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski ogłosił w środę w Sejmie, że wspólnie z wiceminister edukacji Katarzyną Lubnauer złożył wniosek o wpisanie projektu ustawy do wykazu prac legislacyjnych rządu. Według zapowiedzi z serwisów społecznościowych mają korzystać osoby, które ukończyły 15 lat.
– Dzisiaj wspólnie z Ministerstwem Edukacji Narodowej rozpoczynamy kolejny proces legislacyjny. Wspólnie z panią minister Katarzyną Lubnauer złożyliśmy wniosek o wpis do wykazu prac legislacyjnych rządu projektu ustawy o minimalnym wieku dostępu do internetowych serwisów społecznościowych – poinformował Standerski podczas posiedzenia sejmowej komisji do spraw dzieci i młodzieży.
Sześć razy więcej zgłoszeń przemocy
Zapowiedź padła podczas dyskusji o niebezpiecznych zachowaniach dzieci i młodzieży, w tym aktach przemocy zagrażających życiu i zdrowiu. Standerski przywołał statystyki NASK, które pokazują gwałtowny wzrost liczby incydentów związanych z treściami przedstawiającymi realną przemoc – fizyczną lub psychiczną wobec człowieka, w tym bicie, znęcanie się, zastraszanie, upokarzanie czy wymuszanie.
– W porównaniu z rokiem poprzednim, w tym roku już odnotowaliśmy sześciokrotny wzrost zgłoszeń takich incydentów do zespołu Dyżurnet – powiedział wiceminister.
Jak podkreślił, regulacja jest konieczna ze względu na dane obserwowane nie tylko w ostatnich dniach, ale i miesiącach. – Wskazują one na dramatyczny wzrost treści przemocowych w internecie, treści nielegalnych, które nie spotykają się z odpowiedzią platform cyfrowych – mówił.
Platformy ignorują trzy czwarte zgłoszeń
Słowa o bierności serwisów społecznościowych potwierdza opublikowany w środę raport NASK „Reakcja platform społecznościowych na zgłoszenia w I półroczu 2026 roku”. Wynika z niego, że w pierwszej połowie roku instytut zgłosił platformom ponad 65 tys. treści dezinformacyjnych.
Reakcja była znikoma:
- 4380 treści (6,7 proc.) zostało usuniętych,
- ok. 11 tys. (17,3 proc.) poddano moderacji,
- ok. 49,5 tys. (76 proc.) pozostało bez żadnej reakcji.
Oznacza to, że na trzy na cztery zgłoszenia platformy po prostu nie odpowiedziały.
Wpis do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów to dopiero pierwszy krok. Projekt musi jeszcze zostać przygotowany, przejść konsultacje i uzgodnienia międzyresortowe, a następnie trafić do Sejmu. Na razie nie wiadomo, w jaki sposób miałaby być weryfikowana pełnoletność czy wiek użytkowników ani jakie sankcje groziłyby platformom za nieprzestrzeganie przepisów. To właśnie te kwestie zwykle budzą najwięcej sporów przy podobnych regulacjach – zwolennicy podkreślają ochronę dzieci przed szkodliwymi treściami, krytycy zwracają uwagę na prywatność użytkowników i skuteczność takich zakazów.
Polska nie jest pierwszym krajem, który sięga po takie rozwiązanie. Najdalej poszła dotąd Australia, gdzie zakaz korzystania z mediów społecznościowych objął osoby poniżej 16. roku życia.



fot. pexels

![Lekcja inna niż wszystkie. Siódmoklasiści poznawali tajniki dziennikarstwa [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/dsc01792.jpg)



1
5
12
26